Jak narodziła się Albania z Księgi i Kongresu Klasztoru

Tu jest napisane: "Ben Bludshi SILEDY From SORRONMENT AND MANASTIER 'S COVERSTING" Dziś jest dzień Kongresu Klasztorskiego, który w listopadzie 1908 roku zdecydował, że język albański zostanie napisany jednym alfabetem. Historia tamtych dni Kongresu Klasztorskiego jest syntezą historii Albanii. Przy stole [...]
Tu jest napisane:
W jaki sposób taka kapipia z SCHRONURES I MANASTIRIA
Dziś jest dzień Kongresu Klasztorskiego, który w listopadzie 1908 roku zdecydował, że język albański zostanie napisany jednym alfabetem.
Historia tamtych dni Kongresu Klasztorskiego jest syntezą historii Albanii. Przy stole delegatów, który zdecydował, który alfabet język albański będzie napisany przez były trzy możliwości.
alfabet łaciński, alfabet grecki i alfabet arabski.
Dlatego Kongres Klasztorski nie był członkiem języka, ale parlamentem.
Ten parlament zdecydował, że Albania pojedzie z Zachodem.
Nie było wtedy Europy, UE ani instytucji.
Albania nie była niezależnym państwem, a jedynym podmiotem decydującym o przynależności do wspólnoty politycznej był język.
Dlatego też decyzja Kongresu Klasztorskiego jest pierwszym proeuropejskim aktem, który albańska elita podjęła od śmierci Skenderbeu.
Aby zrozumieć, jak śmiała była ta decyzja, należy pamiętać, że sama Turcja, kraj, który zajmował nas przez 500 lat, zmieniła swój alfabet z arabskiego na łaciński w 1928 roku, 20 lat później niż Albania.
W pewnym sensie prowincja prowadziła również swoje imperium. Jak to jest prawdą dzisiaj i jak nie może być, była mniejszość na Kongresie Klasztoru, która domagała się, aby Albańczyk został napisany w arabskim scenariuszu.
To byli albańscy islamiści, których szczątki wciąż są w Albanii.
Na szczęście muzułmanie i islamiści byli tam podzieleni.
Do Gjergj Fish, Mithat Frasar, Luigj Gurakuqaj i Ndjeda dołączyli wielu bystrzy i muzułmańscy patrioci.
Muzułmanie wybrali Albanię, Islamiści islam.
Pierwszy wybrał Zachód, drugi Wschód.
Wyobraź sobie przez chwilę, że islamiści wygrali.
Może Albania by tego nie zrobiła, Albania byłaby arabską wersją, a cała nasza kultura byłaby prymitywna i bardzo biedna.
Nie możemy mieć literatury, sztuki i filmów.
Zamiast orła, na fladze mielibyśmy oko na Koran, ponieważ było wielu islamistów, którzy szukali go z wielką gorliwością.
Kongres klasztorny oddzielił Albanię od Imperium Osmańskiego, co jest największą katastrofą w naszej historii.
Wszyscy, którzy mówią, że Imperium Osmańskie uratowało nas od asymilacji, ponieważ nie staliśmy się Grekami, albo Serbowie są nieszczęśliwymi islamistami.
To paskudna teza usprawiedliwiająca inwazję, a ci z inwazją są jeszcze gorsi niż sami najeźdźcy.
Wręcz przeciwnie.
Albania została niesprawiedliwie rozerwana przez sąsiadów serbskich i greckich, ponieważ uważano ją za małą Turcję, która przegrała wojnę wraz z Imperium Osmańskim.
Kiedy imperiały upadają, rozpadają się jak kawałki wielkich luster, niosąc ze sobą i małe wazony wokół nich.
To nasza szansa.
Wpadliśmy na siebie i zostaliśmy zmiażdżeni.
Gdyby tak się nie stało, dziś Kosowo byłoby Albanią, wraz z połową Macedonii, Janiną i częścią Czarnogóry.
Straciliśmy te terytoria jako współpracownicy przegrywającego i prymitywnego imperium, które zniszczyło Albanię w barbarzyński sposób.
Europa przyjęła i potwierdziła nasze rozdzielenie przez fałszywie uprzedzone jako Otomanie.
To smutna prawda naszej historii.
Moja matka - w - pradziadek prawa - Simon Schuterqi był jednym z 50 delegatów Kongresu Klasztorskiego.
Kiedy myślę, że był 25-letnim chłopcem, który głosował przeciwko Imperium Osmańskiemu, jestem pełen dumy.
Rok później Turcy zemścili się i okaleczyli go w Elbasan, kiedy odkryli, że jest częścią tajnego stowarzyszenia, które zostało zorganizowane, aby wziąć broń przeciwko nim.
Pamiętanie moich przodków dobrze jest powiedzieć, że zawsze wybieraliśmy bycie po właściwej stronie historii.
Zawsze byliśmy przeciwko najeźdźcom.
Jest to również dzień, w którym państwo albańskie dołoży wszelkich starań, aby przejąć zawalony budynek Kongresu Klasztorskiego w Bitoli w Macedonii.
Ten budynek należy do nas. To nasza historia. To nasze muzeum oporu.
Tam mógłbym pracować jako przewodnik, aby nauczyć młodych ludzi, jak Albania urodziła się z listów.












