Rewolucja moralna cieszyła się białymi rękawiczkami

Pisze: Baton Haxhiu
W naszym codziennym życiu klasyka zawsze była łatwa do rozpoznania. Przyszedł w nocy, wyważył drzwi, wziął pieniądze i wyszedł. Społeczeństwo gardziło nim, ponieważ jego czyn był brutalny i oczywisty.
Ale Kosowo wytworzyło inną postać, o wiele bardziej niebezpieczną i inteligentniejszą. Jedz białe rękawiczki. Osoba, która nie wchodzi do arki siłą, ale wchodzi w publiczne sumienie.
Kradnę, nie przez ukrywanie twarzy, ale przez ujawnienie jego morale jako uczciwego certyfikatu. A obywatel tego kraju i społeczeństwa jest przekonany, że ten człowiek jest moralnie czysty i zaczął mu przebaczać prawie wszystko inne.
Wtedy korupcja przestaje być kwestią pieniędzy i staje się fenomenem psychologicznym Albin Kurti.
Przykładem historii gazet w Ameryce z lat kryzysu finansowego: Bernard Madoff nie okradał ludzi bronią. Wykorzystał swoją reputację, by ich okraść i po cichu, w końcu sprzedał im wiarygodność z twarzą, która wydawała się uczciwa i moralna. Ofiary dawały pieniądze nie ze strachu, ale z przekonania, że stawiały czoła prawemu człowiekowi. I to uczyniło jego oszustwo prawie idealnym. Nie sprzedał tylko zysku. To było bezpieczeństwo moralne.
W polityce forma ta staje się jeszcze bardziej niebezpieczna, ponieważ nie tylko są tam wykorzystywane prywatne pieniądze, ale i państwo.
I tu zaczyna się wielki problem Kosowa z Albinem Kurtem.
Albin Kurti nie jest klasycznym złodziejem, którego albańskie społeczeństwo nauczyło się nienawidzić. Nie jest też banalnym politykiem, który pokazuje swój luksus w wulgarny sposób. Wręcz przeciwnie. Zbudował postać człowieka ascetycznego, prawie biednego, z 16 euro w oświadczeniach majątkowych, stałym językiem moralnym i etyczną rewolucją w ustach. I tam leży jego siła. Nie chce, by ludzie podziwiali władzę. Chce, by społeczeństwo wybaczyło władzę w imię moralności.
Dlatego większość jego wywiadów to nie wywiady z prawdziwym rządem. Nie zatrzymuje się długo w gospodarce, w niepowodzeniach, w sposobie wykorzystania budżetu, w sprzeczności władzy. Ciągle buduje moralną dramatologię, gdzie głównym bohaterem jest złodziej, wstyd i poczucie winy. Uświadomił sobie, że w Kosowie ludzie mają dość prawdy, ponieważ prawda jest złożona i wymaga odpowiedzialności, podczas gdy winni są emocjonalnie łatwi. Społeczeństwo nie zawsze wymaga wyjaśnienia. Szukam adresu do gniewu.
Więc “umieścić swoje wyimaginowane” na dysku. Nieważne, kto to jest. Nie ważne jak bardzo się udowodnisz. Dopóki spowiedź tworzy emocje. Tak samo jak największa deformacja polityczna: złodziej staje się spowiednikiem, a prawda pozostaje zarysowana.
Ta logika wyjaśnia praktycznie każdą sprzeczność jego mocy. Może on wyjść i powiedzieć, że chce, aby prezydent, zaproponowany przez opozycję i akceptowalny dla obywateli, podczas gdy jednocześnie stwierdza, że prezydent musi być “strażak”, figura, która nie wie, jak dostać się do samolotu i nie zajmuje się polityką zagraniczną. Pierwsze słowo tworzy iluzję pluralizmu. Drugie słowo ukazuje strach przed każdą postacią, która mogłaby stworzyć niezależną legitymację.
I ten strach stał się oczywisty w chwili, gdy Vjosa Osmani zdobyła międzynarodowy profil poprzez swoje zobowiązania w Radzie Pokoju w Szwajcarii. Tam prezydencja przestała być instytucjonalnym dekorowaniem i zaczęła być postrzegana jako kolejny polityczny ośrodek grawitacyjny. Dla władzy opartej na publicznej kontroli spowiedzi jest to niedopuszczalne. Dlatego przyszły prezydent musi być postacią bez międzynarodowych ambicji, bez silnego profilu, bez możliwości budowania kapitału politycznego poza orbitą premiera.
W tym momencie manipulacja nie wygląda już na klasyczne kłamstwo. Wygląda normalnie. To najbardziej wyrafinowana forma władzy. Kiedy ludzie nie widzą już granicy między moralnością a propagandą.
Jest to również postrzegane w sposób, w jaki państwo jest wykorzystywane. W przypadku wyborów do trzech partii dystrybuowane są setki milionów euro pomocy społecznej, a jednocześnie finansowana jest polityka, która wywołuje bezpośrednie skutki wyborów. Samolot do diaspory jest przedstawiany jako patriotyczny i sentymentalny gest, podczas gdy pieniądze są podatkiem od najbiedniejszych obywateli Europy. Społeczeństwo musi to postrzegać nie jako polityczne wykorzystanie budżetu, ale jako akt moralny.
To jest miejsce, gdzie cały mit klarownego “lidera zapada”. Ponieważ moc nie jest mierzona przez osobiste oszczędności. Chodzi o związek, który tworzysz za publiczne pieniądze. Człowiek może mieć 16 euro na rachunkach, a mimo to zachowuje się tak, jakby setki milionów euro budżetu kontynuowały jego osobisty i moralny projekt.
To moralna rewolucja złodziei w białych rękawiczkach. Nie używa moralności jako ograniczenia władzy. Używam go jako licencji na rozszerzenie. A najniebezpieczniejszym momentem dla demokracji jest to, że przywódca zaczyna wierzyć, że sam ma prawo korzystać z państwa zgodnie z własną wolą.
Tam zaczyna się prawdziwa degradacja.
Ponieważ państwo nie jest już traktowane jako własność obywatelska, ale jako kontynuacja sumienia przywódcy. Im bardziej jest przekonany o swojej moralnej czystości, tym mniej czuje granicę między władzą a sobą.
W końcu nie jest to już historia klasycznej korupcji. To opowieść o społeczeństwie, które może zostać oszukane, nie przez brutalnych złodziei, ale przez człowieka, który przychodzi z cichą twarzą, morale w ustach i białe rękawiczki w rękach. Peryskop/











