Prezes, Prezes i Kierownik

Prezes, Prezes i Kierownik

Pisze: Baton Haxhiu

Amman mianuje mnie prezydentem, ale zostaw głowę i zabierz mnie do rządu. Tymczasem Kosowo oczekiwało opcji, która nie przyszła i nikt nie rozpoczął wyborów, aby pokonać Albin Kurti.

Po każdych wyborach następuje krótki moment ciszy, kiedy polityka jest zmuszona spojrzeć na siebie w lustrze. Kiedy propaganda ustaje, oklaski bojowników znikają, a liczby pozostają jedynymi świadkami prawdy. W Kosowie ta chwila jest unikana z niezwykłą energią. Zamiast refleksji, słyszymy rozumowanie. Zamiast analizy, słyszymy siebie - komfort. Zamiast pytać, dlaczego opozycja nie wygrała, słyszymy wyjaśnienia, dlaczego Albin Kurti stracił kilka tysięcy głosów.

To największy paradoks tych wyborów.

Vetevendosje stracił głosy. To prawda. Po sześciu latach władzy, po kolejnych kryzysach instytucjonalnych, po powtarzających się wyborach, po starciach z zachodnimi sojusznikami i po rządzie, który w wielu dziedzinach nie przyniósł obiecanych rezultatów, oczekiwano jego upadku. Ale ta sama prawda jest taka, że opozycja nie uzyskała tych głosów.


I tam właśnie zaczyna się główny problem polityczny Kosowa.

Bo kiedy partia rządząca upadnie, a opozycja nie powstanie, to nie tylko spożycie rządowe. Mamy alternatywny kryzys.


Zamiast słuchać pytania, w jaki sposób możliwe jest, że konsumowany rząd nadal pozostaje dominującą siłą polityczną, usłyszeliśmy oświadczenia, które zasadniczo świętują fakt, że Albin Kurti nie wygrał tyle, ile oczekiwał.

Vjosa Osmani stwierdził, że jego wynik jest wystarczającym argumentem dla nowego mandatu prezydenta. Lumir Abdixhiku stwierdził, że cztery przegrane wybory mogą stać się sukcesem, jeśli wśród nich nastąpi wzrost statystyczny. Podczas gdy PDK stara się przedstawić swoją stabilność jako zwycięstwo, mimo że nie stała się opcją, której oczekiwali obywatele.


Jeśli uważnie przeczyta pan wieczorne oświadczenia wyborcze, wydaje się, że wszyscy mówią o swoich problemach osobistych, a nie o problemach politycznych Kosowa.

Vjosa Osmani nie brał udziału w konkursie parlamentarnym. Mówiła jako kandydatka na prezydenta. Gdyby tylko wybory były referendum, a nie wyścigiem rządzącym krajem. Zasadniczo mówiła systemowi politycznemu, że nie ma już powodów, by nie być prezydentem.


Ale to jest dokładnie to pytanie.

Jeśli wybory były referendum w sprawie jej prezydencji, dlaczego nie zamieniły się w polityczną większość? Jeśli wynik jest tematem przewodnictwa, to powinny istnieć argumenty, które wyjaśniałyby, dlaczego ten kapitał polityczny nie stworzył alternatywy.


Tymczasem Lumir Abdixhiku wybrał jeszcze dziwniejszy argument. Powiedział, że ma tylko miesiąc.

Tylko miesiąc! Jak ktoś może powiedzieć to zdanie i pozostać przy życiu politycznie?


Gdyby tylko został wybrany na prezydenta cztery tygodnie temu i zachowywał się jakby nie był burmistrzem od lat i nie prowadził partii w czterech procesach wyborczych i nie przejął obietnicy odzyskania go. DK u władzy.

Istnieje wielka różnica w polityce między wyjaśnieniem a rozumowaniem. Wyjaśnienie wymaga odpowiedzialności. Uzasadnienie wymaga uzasadnienia. A oświadczenie Loomi było bliższe usprawiedliwieniu niż refleksja.

Bo nikt go nie osądza za miesięczną kampanię. Jest sądzony za cały cykl przywództwa.

Jest sądzony za cztery straty.

Jest ona testowana cztery razy, gdy obywatele Kosowa uznali, że jej alternatywa nie jest bardziej przekonująca niż władza, którą codziennie krytykuje.

A oto największy problem współczesnego LDK.

Zaczyna mylić formę z treścią.

Zaczęła wierzyć, że korekta proceduralna zastępuje energię polityczną. Ten umiarkowany język zastępuje wizję. Ten względny wzrost zastępuje zwycięstwo.

Ale wielka impreza nie istnieje, by ją ulepszyć. Istnieje by wygrać.

Duża partia nie przystępuje do wyborów, aby udowodnić, że wzrosła. Wejdź, by udowodnić, że potrafię rządzić.

A gdy cztery kolejne straty zamienią się w argumenty za kontynuacją, problem nie będzie już problemem wyborczym. To kulturalne.

To samo pytanie powinien zadać PDK.

Ponieważ żyje również w wygodnej strefie polityki. Wystarczająco silny, by nie spaść. Wystarczająco słaby, by nie wygrać.

Bedri Hamza to dobry człowiek. Jest poważnym menedżerem. To przyzwoita postać.

Ale polityka to nie konkurs uprzejmości. Polityka wymaga energii, konfliktu idei, wizji i zdolności tworzenia większości.

I jeśli po całym kryzysie Vetevendosje, po całym zużyciu energii i całym zmęczeniu społeczeństwa, PDK nadal nie staje się pierwszą siłą, to powinien zacząć myśleć o tym, co każda poważna partia myśli po takim cyklu.

Dla następnego pokolenia.

To nie jest rozmowa przeciwko Bedri Hamza.

To telefon do PDK.

Bo duże partie nie zawodzą, gdy przegrywają wybory. Nie wierzą, że strata jest normalna.

A dziś istnieje powszechne zagrożenie dla Vjosa, Lumir i Bedriu.

Ta trójka mówi tak, jakby głównym problemem Kosowa był upadek Albin Kurti.

A prawdziwym problemem jest ich niezdolność do zastąpienia go.

Dlatego wynik tych wyborów jest bardziej brutalny niż się wydaje.

Bo nie chodzi tylko o granice Vetevendosje.

Mówi także o granicach swoich przeciwników.

I dopóki opozycja nie będzie miała odwagi zaakceptować tej prawdy, Albin Kurti będzie nadal wygrywać, nawet jeśli straci głosy.

Bo ostatecznie władza nie jest podtrzymywana tylko przez moc rządzącego.

Jest ona również chroniona przed słabością tych, którzy twierdzą, że chcą ją zastąpić.

W końcu może problemem nie jest to, że opozycja nie wygrała. Problem polega na tym, że wszyscy weszli do tych wyborów z innym celem niż oczekiwano w Kosowie.

Vjosa Osmani weszła, by przedstawić argument dotyczący jej drugiego mandatu prezydenta. Odczytała wyniki jako drabinę dla prezydencji, a nie jako próbę zbudowania nowej większości politycznej.

Lumir Obadiah wszedł, by się uratować. Po czterech kolejnych stratach, nie szukał już zwycięstwa. Szukał uzasadnienia. A kiedy lider zaczyna prosić o wymówki zamiast zwycięstwa, zaczyna akceptować porażkę jako normalny stan.

Bedri Hamza wszedł do biura w poniedziałek rano. Z powagą, poprawnością i poczuciem obowiązku. Ale polityka to nie administracja. To nie jest raport finansowy. To nie jest równowaga. Polityka jest energią, konfliktem pomysłów, inspiracją i zdolnością do przekonania, że jutro może być inaczej niż dziś.

I może dlatego Albin Kurti ciągle wygrywa, nawet gdy traci głos.

Bo jego przeciwnicy nie weszli do wyborów, by go pokonać.

Jeden został prezydentem.

Drugi wszedł, by przetrwać jako przewodniczący LDK.

Trzeci wszedł w to zadanie.

I nikt nie wszedł, by wygrać Kosowo.

To prawdziwy sekret tych wyborów. I może ich tragedia. Ponieważ konsumowany rząd może stracić swój głos, ale nigdy nie opuszcza władzy, dopóki nie spotka się z kimś, kto szuka zwycięstwa bardziej niż zbawienie.

Related
Rzadko: Trump dzieli stanowisko irańskiego ministra, wydaje się zgadzać z jego słów

Rzadko: Trump dzieli stanowisko irańskiego ministra, wydaje się zgadzać z jego słów

Jeden ranny i 10 rannych przez strzelaninę w Teksasie, napastnik nie żyje.

Jeden ranny i 10 rannych przez strzelaninę w Teksasie, napastnik nie żyje.

Begaj w Prisztinie: Albania bezwarunkowe wsparcie dla Kosowa

Begaj w Prisztinie: Albania bezwarunkowe wsparcie dla Kosowa

Siostra bohatera Fahri i Bahri Fazliu umierają.

Siostra bohatera Fahri i Bahri Fazliu umierają.

Niemiecki MP w Bundestagu poszukuje schwytania Radojicqi: nadal wolny w Serbii

Niemiecki MP w Bundestagu poszukuje schwytania Radojicqi: nadal wolny w Serbii

Kurti jest niezbędny do skazania oskarżyciela na zamknięcie spraw przeciwko jego ministrom

Kurti jest niezbędny do skazania oskarżyciela na zamknięcie spraw przeciwko jego ministrom

CEC: Counting of first ballting by diaspora post office

CEC: Counting of first ballting by diaspora post office

Rząd w biurze odbywa spotkania, decyzje są podejmowane

Rząd w biurze odbywa spotkania, decyzje są podejmowane

Bośnia zdobywa pierwszy cel w kierunku Kanady

Bośnia zdobywa pierwszy cel w kierunku Kanady

Napięcie w Albanii, protesty nad Zrvenci fizycznie konflikt z zwolennikami SP

Napięcie w Albanii, protesty nad Zrvenci fizycznie konflikt z zwolennikami SP

Osman przesłuchiwał we Francji24, sprzeciwia się dziennikarzowi, który nazywa KLA parapetystą:

Osman przesłuchiwał we Francji24, sprzeciwia się dziennikarzowi, który nazywa KLA parapetystą:

Oficjalne formacje: Kanada

Oficjalne formacje: Kanada

Były sekretarz Robertson: Dostarczanie Kosowowi jednego z najszczęśliwszych dni mojego życia

Były sekretarz Robertson: Dostarczanie Kosowowi jednego z najszczęśliwszych dni mojego życia