Ali Ahmeti: Koniec, który napisał

Pisze: Baton Haxhiu A pamięta, że tytuł sierpniowy w albańskim Post: “Jeśli to koniec Ali Ahmeti, sam wybrał”. Wtedy wyraźnie powiedziałem: “Jeśli Albańczycy nie zdecydują się na inną organizację, to inni będą dla nich zorganizowani. I wtedy nie będzie partii, nie ma głosowania, nie [...]
Pisze: Baton Haxhiu
Czy pamiętasz ten sierpniowy tytuł w Albański Post: “Jeśli to jest koniec Ali Ahmeti, sam wybrał”.
Wtedy wyraźnie powiedziałem: “Jeśli Albańczycy nie zdecydują się na inną organizację, to inni będą dla nich zorganizowani. I wtedy nie będzie żadnej partii, żadnego głosowania, żadnego stanu”.
Teraz po śmierci w wyborach nie jest już ostrzeżeniem. To jest prawdziwe. A to jest aktualizacja, której nie można utrzymać.
A co w takich przypadkach robi przywódca?
Są dni w historii, kiedy przywódca ma tylko jedno pytanie o siebie: Nadal jestem człowiekiem, którego zbudowałem dla moich ludzi?
Ali Ahmeti nie odpowiada już na to pytanie. Bo to, co kiedyś było odpowiedzią dla Albańczyków, stało się milczeniem, które wszystkich obciąża.
Jak każdy długi przywódca, Ahmet nie spodziewał się końca. Pomógł mu.
Z każdym kompromisem z macedońską władzą. Z każdą ciszą dla Albina Kurta. Z każdą kroplą do Aleksandra Wuchitcha. Z każdym fałszywym przyjacielem i uczciwym wrogiem.
Kiedy przestał walczyć o prawo, inni zaczęli wygrywać niesprawiedliwie. Kiedy zostawił ideał na konto, wszyscy zaczęli liczyć bez niego. Kiedy milczał, Mickoski mówił. Kiedy pochylił głowę, Kurt podniósł palec. A kiedy myślał, że gra z czasem, czas grał z nim.
Ali Ahmeti stał się dziś symbolem niezniszczalnej niesławy, tylko kto nie ma odwagi, aby wydostać się z miejsca zbrodni na czas. Bo nie przegrał z przeciwnikami.
Stracił swoją najgorszą wersję siebie. Bojąc się budować dziedzictwo zamiast władzy. Obsesja bycia ostatnią osobą, która mówi, nawet jeśli nikt nie słyszy.
Podczas gdy Albańczycy wkroczyli w nowy cykl podzielonej, rozczarowanej i niegodnej zaufania historii nie wybaczą braku orientacji w tym krytycznym momencie. A niechciana orientacja ma imię: Ali Ahmeti.
Ale koniec Ali może być napisany bez pomocy tych, którzy go użyli.
Pomógł mu Albin Kurti. Ale już go nie potrzebuje. Ponieważ zakończył misję. Zniszczył albańską scenę polityczną od wewnątrz. Pomógł im się rozdzielić, obrażać, oskarżać bez ograniczeń.
Stworzył własną albańską imprezę. I najbardziej bolesne: zdobył Albańczyków w domu Ali w Krchovie.
Upokorzył go i Tarari w Gostivar. Upokorzył ją w Debar. Struga. Cair. Na wszystkich zakładach, które kiedyś nosiły flagę jako koronę nad świadomością.
Kiedy Kurt zakończył misję, Mickoski już jej nie potrzebował. Dla Albanii też nie. Dla Kosowa też nie. Ponieważ on już działa jako bóg Albańczyków bez potrzeby żadnego z ich przywódców. Wykorzystał Kosowo jako sprzeczkę. Albania jako porównanie z pogardą. Albańczycy są narzędziem rządzenia Macedonią.
Ali Ahmeti nie jest już postacią historii. To symbol przeszłości, który odmówił stania się dziedzictwem. Imię, które już nie przeraża Mickoskiego ani jego współpracowników. Flagi nie przerażają nikogo, kiedy spadają z okien biurowych i pozostają rzucone na podłogę, zapomniane jako obietnice.
Kto myśli, że przeżyje z chwałą wojny, zapomina, że Kosowo walczyło, kiedy Albania milczy. Podczas gdy polityka stworzyła inne. PDS w swoim czasie. DPA, która nie mogła przetrwać związku, ale utrzymała poczucie reprezentacji przy życiu.
Teraz, kiedy nie ma już organizacji politycznej, nie ma już reprezentacji narodowej. Są tylko federacje polityczne. Dokładnie to, o czym marzyli Macedończycy. Podzielcie Albańczyków. Z miejscowymi nazwiskami. Z niewielkim zainteresowaniem. Z flagami machającymi tylko w rocznicę.
Pozostaje tylko jedno pytanie dla wszystkich: czy ktoś wyjdzie na zewnątrz, by zbudować nową organizację polityczną?
Bo ten staruszek nie żyje.
I nie ma nic od martwej organizacji.
Post Script
Teraz, gdy wszystko stało się jak ostrzegano, to pismo nie jest już prognozowane, ale dokument braku albańskiego zbiorowego sumienia w kluczowym momencie. I jeśli jest ktoś, kto rozumie, co stało się Ali Ahmeti, wystarczy przeczytać ten tekst ponownie i zadać sobie pytanie, kto następny zostanie zapomniany przez jego rękę?












