Zoran Djindjic wezwał NATO, by siły serbskie wróciły do Kosowa - rząd Kurti nazwał go dziś drogą na północ

Dziś partia Vetevendosje umieściła znak uliczny w północnej Mitrovicy nazwany po byłym Serbskim Premierze Zoranie Djindjicu. Lokalne media na północy poinformowały, że Victory Pacolli, minister środowiska, był obecny podczas rozmieszczania znaków.
Ale jak Djindjic zapytał, NATO oddaje serbskie foki Kosowowi?
Cztery lata po tym, jak NATO usunęło serbskie siły z Kosowa, Serbia poprosiła NATO o zezwolenie na powrót swoich sił wojskowych do Kosowa, Porporoton BBCNadaje perskop.
Serbski premier Zoran Djindjic wezwał wówczas do powrotu serbskiej armii do Kosowa w liście do dowódcy NATO ds. Europy Południowo-Wschodniej admirała Gregory 'ego Johnsona.
W piśmie ten premier Djindjic wyraził zaniepokojenie możliwością powierzenia przez UNMIK niektórych obowiązków w zakresie bezpieczeństwa lokalnym władzom Albanii w Kosowie”.
Powiedział, że taki krok wpłynie na decyzję w sprawie ostatecznego statusu Kosowa.

Djindjic oświadczył, że przybycie około tysiąca żołnierzy z Belgradu do Kosowa"wypełniłoby próżnię bezpieczeństwa, która mogłaby powstać, gdyby NATO zaciągnęło część swoich jednostek w przypadku działań wojskowych w Iraku".
Przedstawiciel sił międzynarodowych w Kosowie stwierdził, że nie ma potrzeby, aby jakakolwiek armia działała w Kosowie, z wyjątkiem członków misji KFOR kierowanej przez NATO. / P ECISCOPIA












