Edi Rama potępia ataki, wzywa do bojkotu na koncert piosenkarki Yll Limaniego

Premier Albanii, Edi Rama, zareagował na ataki i wezwał do bojkotowania piosenkarki Yll Limani po swoim ostatnim koncercie, nazywając je niedopuszczalną formą przemocy online.
Pisze między innymi, że coraz więcej werbalnej przemocy codziennie, wypełnionej naciskiem i groźbami wobec każdego, kto nie jest wymieniony w bulwarze protestujących. Wziął również przykład połączeń na ulice, które protestujący robią do obywateli jak “powstać z czaszki”. Przez długi post na portalach społecznościowych, Rama powiedział, że nie zna osobiście artysty i nie słucha jego muzyki, ale dodał, że kampania ataków na niego reprezentuje najbardziej obrzydliwy “wpływających” fenomenu, które, według niego, towarzyszy protesty organizowane na bulwarze.
“Dunga online do niego, gwałtowne wezwania do bojkotowania jego koncertu, groźby po jego sukcesu ostatniej nocy, Uważam je za najbardziej obrzydliwy wyraz zjawiska towarzyszącego” boulevard protest, Rama napisał.
Szef albańskiego rządu ostro skrytykował to, co nazywa wzrostem nietolerancji i naciskiem na obywateli, którzy nie popierają protestów, ostrzegając, że ten klimat może zaszkodzić demokracji i debacie publicznej. Powiedział, że < x0dist przemocy werbalnej” tworzy, wypełnione groźbami, naciskiem i obraźliwe języki przeciwko każdemu, kto nie zgadza się z protestującymi.
Według Ramy, historia pokazała, że ruchy ekstremistyczne często rozpoczynały się właśnie takimi formami presji społecznej i wykluczają różne opinie. W tym kontekście przedstawił przykłady z faszystowskich Włoch, nazistowskich Niemiec i ruchu greckiego “Golden Agim”, podkreślając, że narzucenie poprzez zastraszanie nie może zastąpić argumentów i dialogu demokratycznego.
Rama podkreślił, że protest jest podstawowym prawem demokratycznym i powinien być szanowany, ale dodał, że równie ważne jest prawo obywateli do nieprotestowania i wyrażania różnych opinii bez stawiania czoła atakom i etykietom. Kiedy protest rzuca cień jedynego twierdzenia, że kto nie protestuje jest mniej obywatelski, mniej patriotyczny lub mniej albański, wtedy demokracja nie jest zagrożona z góry, ale z poniżej”, podkreślił.











