Kto zaalarmował Czarnogórę do samolotu Serbskich przestępców jadących w kierunku Podgorica?

Czarnogórze donoszą, że francuskie służby bezpieczeństwa rzekomo ostrzegały władze Czarnogóry o przybyciu czarterowego lotu z Belgradu z osobami powiązanymi ze środowiskami przestępczymi oraz Serbską Partią Postępową.
Francuska firma V INCI, która zarządza portem lotniczym “Nikola Tesla” w Belgradzie, jako pierwsza posiadała informacje na temat tego lotu czarterowego.
Za pośrednictwem swojego oficera łącznikowego ogłosiła, według portalu Czarnogóra Antena M., francuską jednostkę wywiadowczą DGSE (Dyrekcja Generalna ds. Bezpieczeństwa Zagranicznego), która później alarmowała władze Czarnogóry
D GSE zaalarmowała Podgoricę po otrzymaniu informacji o locie do Tivat w przeddzień szczytu Unii Europejskiej i Bałkanów Zachodnich, w którym uczestniczy również prezydent Francji Emmanuel Macron, nadając telegrafi.
Chociaż władze francuskie nie przedstawiły oficjalnych uwag na temat tych twierdzeń, sam fakt, że wspomniany jest DGSE, wskazuje na powagę sytuacji.
Jest to usługa często nazywana “Francuskie CIA”, organizacja odpowiedzialna za zbieranie informacji wywiadowczych za granicą, zwalczanie terroryzmu, operacje kontrwywiadowcze i ochronę francuskich interesów narodowych na całym świecie.
D GSE) Odpowiedź Francji na pytania CIA i MI6
D GSE został założony podczas II wojny światowej, a jego obecna forma została przyjęta w 1982 roku. Jej rolę można porównać z amerykańskim CIA lub brytyjskim MI6. Siedziba usługowa znajduje się w Paryżu i, według dostępnych danych, zatrudnia około 7000 osób i dysponuje budżetem w wysokości prawie miliarda euro rocznie.
W przeciwieństwie do DGSI służb wewnętrznych, działających na terytorium Francji, DGSE koncentruje się na zagrożeniach zewnętrznych, pisze now.rs.
Jego agenci działają na całym świecie, gromadzą informacje za pośrednictwem sieci współpracy, monitorują komunikację, analizują obrazy satelitarne i wykonują tajne operacje w interesie państwa francuskiego.
Bezpieczeństwo makro jako priorytet
Możliwe zaangażowanie DGSE w sprawę Tivata nie byłoby niezwykłe. Prezydent Francji Emmanuel Macron jest uważany za jednego z najbardziej chronionych przywódców w Europie, a każda wizyta za granicą obejmuje liczne przygotowania do bezpieczeństwa.
Według Antena M, francuska firma Vinci, która zarządza portem lotniczym “Nikola Tesla” w Belgradzie, zarejestrowała pierwsze informacje dotyczące podejrzanego lotu czarterowego. Za pośrednictwem oficera łącznikowego, DGSE został ogłoszony, a następnie został poinformowany o przekazaniu ostrzeżenia do struktur bezpieczeństwa w Czarnogórze.
Taka współpraca nie jest niezwykła, ponieważ służby francuskie często wymieniają dane z agencjami partnerskimi, gdy szacują, że istnieje potencjalne zagrożenie dla urzędników francuskich lub międzynarodowych wydarzeń.
Usługa znana z tajnych operacji
W ciągu dziesięcioleci DGSE uczestniczyła w wielu operacjach kontraktowych. Najbardziej znany przypadek miał miejsce w 1985 roku, kiedy jego agenci zatonęli w Greenpeace organizacji “Rainbow Warior” w Nowej Zelandii, aby zapobiec protestom przeciwko francuskim testom jądrowym. Operacja ta spowodowała międzynarodowy skandal i doprowadziła do rezygnacji francuskiego ministra obrony.
Służba ta była później zaangażowana w walkę z Al-Kaidą, ratowanie francuskich zakładników w Iraku i Afryce, jak również w serię operacji antyterrorystycznych na Bliskim Wschodzie i w Sahelu.
W ostatnich latach znacznie zwiększyła ona działania w dziedzinie bezpieczeństwa cybernetycznego, elektronicznego nadzoru i monitorowania wpływów zagranicznych w wyborach europejskich.
Policja Czarnogóry i Agencja Bezpieczeństwa Narodowego ogłosiły, że zwiększyły naloty na lotnisko Tivat i przeprowadziły szczegółowe weryfikacje pasażerów, którzy przylecieli w locie czarterowym z Belgradu. Spośród 87 obywateli Serbii, niektórym osobom nazwanym interesem bezpieczeństwa nie udało się wjechać do Czarnogóry.
Chociaż w chwili obecnej nie ma oficjalnego potwierdzenia, że DGSE zainicjował działanie, fakt, że szczyt odbył się w obecności Macrona i innych wyższych urzędników europejskich, sprawia, że wiarygodne jest, że służby francuskie były zaangażowane w ocenę ryzyka dla bezpieczeństwa. /Peryskop












