Trump inwestuje $700m w elektrownie węglowe

Trump podkreślił, że inwestycja obejmowałaby 42 kopalnie i 14 elektrowni cieplnych, zlokalizowanych głównie w państwach, które poparły ją w wyborach prezydenckich w 2024 r.
To działanie umożliwi modernizację tych infrastruktur, wydłużenie ich średniej długości życia na dziesięciolecia oraz zapewnienie niezawodnej energii po niskich cenach dla Amerykanów”, powiedział przewodniczący. Według niego środki zostaną również wykorzystane na budowę dużego terminalu eksportu węgla w Oakland w Kalifornii, w celu zwiększenia obecności USA na rynkach międzynarodowych.
Trump nazwał węgiel czystym i pięknym źródłem “, ponieważ ogłosił, że dwie nowe elektrownie termiczne zostaną zbudowane w Zachodniej Wirginii i Alasce, wykorzystując, według niego, nowoczesną technologię i mniej zanieczyszczające. Plan wywołał jednak silne reakcje ze strony Demokratów i grup zajmujących się ochroną środowiska. Koalicja na rzecz Energii i Zrównoważonego Środowiska (SEEC), która reprezentuje około 100 demokratycznych prawodawców, oskarżyła administrację Trump o faworyzowanie “handistów kosztem amerykańskich obywateli”.
“700 milionów dolarów dochodu dla zanieczyszczonego i nieefektywnego źródła energii stawia interesy przemysłu przed zdrowia publicznego i klimatu”, odpowiedź koalicji powiedział.
Decyzja ta pojawia się w momencie, w którym w ciągu ostatnich dwóch dekad zużycie węgla w USA znacząco spadło.
Jednakże zgodnie z danymi Amerykańskiego Urzędu Informacji Energetycznej produkcja węgla wykazywała oznaki odzysku w latach 2025 i 2026.
Eksperci ds. klimatu ostrzegają, że spalanie węgla pozostaje jednym z głównych źródeł emisji gazów cieplarnianych, podczas gdy przeprowadzone wcześniej badanie wiązało zanieczyszczenie z elektrowni węglowych z setkami tysięcy wczesnych zgonów w USA.
Od czasu powrotu do Białego Domu Trump umieścił paliwa kopalne w centrum swojej polityki energetycznej, ograniczając szereg projektów dotyczących energii odnawialnej, zwłaszcza energii wiatrowej. /Peryskop












