Stowarzyszenie dziennikarzy w Albanii reaguje na obelgi wobec dziennikarzy podczas protestu w Tiranie: jesteśmy partią.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Albanii zareagowało na niektóre z obaw wyrażanych przez dziennikarzy, którzy twierdzili, że mieli do czynienia z obelgami, groźbami słownymi lub próbami utrudniania wykonywania swoich zadań na miejscu w protestach prowadzonych w Tiranie.
AGSH twierdzi, że uważnie śledzi protesty obywatelskie toczące się w Tiranie i zwraca uwagę, że prawo do protestu jest jednym z podstawowych filarów demokratycznego społeczeństwa.
“Obywatele mają prawo wyrażać swoje frustracje, sprzeciwiać się podejmowaniu decyzji publicznych i starać się o odpowiedzialność ze strony instytucji. Prawo to powinno być przestrzegane i gwarantowane w każdych okolicznościach”.
AGSH twierdzi jednak, że dziennikarze nie są stronami protestującymi i że są tam, aby udokumentować wydarzenie, poinformować społeczeństwo i zapewnić, aby głos protestujących był słyszalny przez publiczność jak najszerszą.
“Sulmet, implantacja lub utrudnianie pracy nie służą niczyjej sprawie i naruszają prawo społeczeństwa do informowania”.
AGSH wezwał uczestników protestu i wszystkich obywateli do okazania ostrożności i szacunku dziennikarzom zgłaszającym się z ziemi, niezależnie od ich postaw wobec mediów lub sposobu, w jaki zajęli się pewnymi wydarzeniami.
“Kritika dla mediów jest zgodna z prawem w demokratycznym społeczeństwie. Nie powinna ona jednak przekształcać się w wrogość wobec poszczególnych dziennikarzy, którzy często pracują w trudnych warunkach i ponoszą odpowiedzialność za publiczne dostarczanie informacji”. Periscopi












