"Rząd w dymisji nie ma mandatu do rozpoczęcia nowych polityk i procesów legislacyjnych"

Zarządzający programem w Kosowskim Instytucie Demokratycznym (KDI), Eugen Cakoli, oświadczył, że obecny rząd, rozpatrywany w przypadku rezygnacji, zgodnie z ustawą o rządzie, nie ma mandatu do inicjowania nowych polityk publicznych, podejmowania decyzji w sprawie nowych grup roboczych lub inicjowania nowych procesów legislacyjnych, które przynoszą skutki wykraczające poza jego mandat.
Według niego ograniczenia prawne dla rządu w przypadku rezygnacji mają na celu zapobieganie sytuacjom, w których ustępujący organ wykonawczy określa priorytety przyszłych rządów.
“Zgodnie z duchem i definicjami ustawy o rządzie obecny rząd - uznawany za podlegający dymisji - nie ma mandatu do inicjowania nowych polityk publicznych, do podejmowania decyzji w sprawie tworzenia nowych grup roboczych, ani do inicjowania nowych procesów legislacyjnych, które powodują skutki wykraczające poza okres wykonywania swoich ograniczonych kompetencji” - napisał Calcoli.
Dodał, że art. 31 ustawy o rządzie jasno określa cel prawodawcy polegający na ograniczeniu działań ustępującego rządu.
Przepisy nałożone na rząd w dymisji mają na celu zapobieganie samej sytuacji, gdy ustępujący rząd określa priorytety rządów, które nie zostały jeszcze utworzone. Podkreślił ponadto, że art. 31 ustawy o rządzie wyraźnie odzwierciedla intencję prawodawców, że ustępujący rząd nie podejmuje inicjatyw, które wywołują skutki polityczne i instytucjonalne wykraczające poza jego mandat.
Czekolada szacuje, że ograniczenia te mają zastosowanie nie tylko do formalnego przyjmowania aktów, ale obejmują cały cykl podejmowania decyzji.
Dodał, że sytuacja ta staje się jeszcze bardziej problematyczna w przypadku nowych inicjatyw, które nie są planowane w rocznych dokumentach rządu i które nie wynikają z pilnej potrzeby państwa.
“Konferencje obejmują zasadniczo i logicznie cały cykl podejmowania decyzji prowadzący do nowego aktu normatywnego”, dodano Calcoli.












