Nowe napięcia między Belgradem a Podgoricą, około 30 Czarnogóry zatrzymało się na lotnisku w Belgradzie

Około 30 obywateli Czarnogóry zostało zatrzymanych na lotnisku w Belgradzie zeszłej nocy po wylądowaniu z samolotu, który przyleciał z Podgorica około północy, po kilkugodzinnym opóźnieniu.
Zgodnie z dostarczonymi informacjami: “Widok” Przez redaktora portalu “Vijest”, Dusan Cicmil i jego przedstawiciela prawnego, prawnika Miroje Jovanovic, pasażerowie, wyłącznie mężczyźni z dokumentami Czarnogóry, zostali przejęci paszporty i wysłani do oddzielnego pokoju, bez żadnego wyjaśnienia, dlaczego ruch został ograniczony.
Zgodnie z ustaleniami gazety, pasażerowie, z których 28, zostali wysłani do oddzielnego pokoju, w którym zstąpiło z Barcelony kilku obywateli Czarnogóry.
Nazywano je 5 na 5 i przeniesiono do innego pokoju, rzekomo po dodatkowe kontrole.
Prawie w tym samym czasie, gdy zespół redakcyjny skontaktował się z Cicmil, który potwierdził informacje o osobach oddzielonych do dodatkowej kontroli, jeden z pasażerów powiedział dziennikarzowi, że prawnik Miroje Jovanovic, który “Vijesti” później wezwał do pomocy prawnej.
Około drugiej po północy, dziennikarz Vijestıa Dusan Cicmil zadzwonił do mnie i poinformował, że on też był w separacji, nie mówiąc mu dlaczego. Poprosiłem go o ogłoszenie przyjazdu prawnika, ale powiedziano mu, że nie mogą przejść przez granicę. Wróciłem do tej sekcji, pokazałem policji dowód mojego prawnika i poprosiłem o rozmowę z moim klientem. Kiedy powiedziano mi, że nie mogę przejść, poprosiłem go, żeby zadzwonił do mojego kierownika zmiany, a potem zadzwoniłem do prokuratora na służbie, żeby wyjaśnił, dlaczego ograniczają ruch mojego klienta i innych pasażerów. Bez wyjaśnienia, po około dziesięciu minutach pasażerowie zaczęli schodzić”, Jovanovic powiedział.
Adwokat podkreślił, że nawet przed wezwaniem Cicmil, gdy przechodził przez bramę, zapytał policję, dlaczego izolują tylko mężczyzn z dokumentami Czarnogóry i powiedział mu, że mają jakąś jakość “ ”.
Udowodniono, że Pica może odejść natychmiast. Gdyby rada była istotna, miałyby one sześć godzin, o ile lot się opóźni, na sprawdzenie wszystkich na liście pasażerów. Bez wątpienia próbowali wymyślić tę samą historię co w Tivat”, powiedział Jovanovic.
Cicmil powiedział “Vijest”, że obywatele Czarnogóry, którzy wylądowali w Belgradzie z Barcelony, powiedzieli mu, że ich lot był zaplanowany na Podgoricę, ale początkowo skierowano ich na lotnisko Prisztina, gdzie nie mogli wylądować, więc wylądowali w stolicy Serbii.











