IKD: Decyzje KPM poważnie podważają wolność mediów w Kosowie

Kosowo 's Institute for Justice (IKD) powiedział, że z głębokim zaniepokojeniem przekazuje niedawne decyzje Niezależnej Komisji ds. Mediów (KPM), za pośrednictwem której stwierdza się, że instytucja ta poważnie narusza wolność mediów w Kosowie. Decyzje te, zgodnie z IKD, przedstawiają przezwyciężenie mandatu prawnego KPM i tworzą niebezpieczne standardy funkcjonowania mediów, debaty publicznej i demokracji.
W ramach podejmowania decyzji KPM zyskuje kompetencje, które nie należą do organów regulacyjnych, ale do sędziów. Dzięki tym decyzjom KPM nakłada sankcje na media za oświadczenia osób trzecich, nagrane w debatach telewizyjnych, powołując się na automatyczną odpowiedzialność mediów za każde słowo gości. Takie podejście jest nielegalne i nie do przyjęcia w demokratycznym społeczeństwie”, powiedziała odpowiedź IKD.
Organizacja podkreśla, że KPM jest organem regulacyjnym ds. mediów, a nie sądem, który uznaje odpowiedzialność za zniesławienie lub obrażanie osób trzecich.
Zadaniem KPM “jest ocena, czy medium przestrzega standardów zawodowych: czy moderator interweniował w razie potrzeby, miał możliwość odpowiedzi, czy stał się on różnicą między faktem a opinią, zachował równowagę i działał ostrożnie edytorsko. Ale KPM nie może sam udowodnić, że oświadczenie jest oszczercze, nieprawdziwe lub szkodliwe dla czyjejś reputacji. Są to kwestie, które mogą być wszczynane przez sprawy cywilne przez strony, które mogą potencjalnie uznać za naruszone przez jakiekolwiek prawo i które za pośrednictwem” sposoby sądowe, odpowiedź następuje.
Według IKD, w tym problem. Mówią, że zamiast analizować zachowanie redakcyjne mediów, KPM analizuje treść wypowiedzi gości i potępia media, jakby były autorami oświadczeń.
Przemienia to odpowiedzialność redakcyjną w obiektywną, standardową odpowiedzialność przeciwko wolności mediów oraz podstawowe zasady art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Europejski Trybunał Praw Człowieka (GJEDNJ) wyraźnie orzekł, że karanie dziennikarza za szerzenie oświadczeń wypowiedzianych przez inną osobę w wywiadzie poważnie utrudnia rolę mediów w debacie publicznej i może być uzasadnione jedynie wtedy, gdy istnieje wyjątkowo silny powód (Jersild przeciwko Danii, APU35). Podobnie EKPC podkreśliła, że dziennikarze nie mogą prosić ich o systematyczne i formalne oddalenie się od jakiegokolwiek cytatu, który mógłby sprowokować, obrazić lub zaszkodzić czyjejś reputacji (Thoma vs. Luksemburg, 64). W tym samym duchu GEDJ stwierdził, że obiektywna odpowiedzialność za treść treści stron trzecich, bez równowagi między wolnością wypowiedzi a reputacją, narusza art. 10 Konwencji (Magyar Jet vs. Węgry, 83) ”.
Ponadto IKD twierdzi, że w takich przypadkach należy dokonać wyraźnego rozróżnienia między faktami a ocenami.
“GEDNJ podkreślił, że fakty mogą zostać udowodnione, podczas gdy prawda o ocenach nie jest w ten sam sposób zrównoważona (Lingens vs Austria, 46). KPM nie może uniknąć tego testu i zachowywać się tak, jakby jakiekolwiek poważne oświadczenie polityczne było automatycznie naruszeniem mediów. W tym kierunku IKD zachęca przewodniczącego i członków KPM do powrotu do swojej legitymacji i misji w celu wykonywania swoich kompetencji i obowiązków wyłącznie na podstawie prawa oraz w ramach upoważnień i kompetencji przewidzianych w Konstytucji oraz prawa właściwego dla Kosowa”, jak stwierdza odpowiedź.
IKD przypomina, że obraźliwe słowa, osobiste ataki i poważne roszczenia w przestrzeni publicznej nie powinny być normalizowane. Media mówią, że IKD są odpowiedzialne za sposób postępowania z tymi oświadczeniami.
“Ale ta odpowiedzialność nie może być zwrócona do automatycznej kary. Jeśli ktoś twierdzi, że jest obrzydliwy, legalnym sposobem jest sąd. Jeżeli KKP szacuje, że medium nie przestrzega standardów redakcyjnych, to musi ono w sposób konkretny udowodnić niepowodzenie redakcyjne i masowe proporcje, a nie automatycznie sankcjonować media”, mówi się w odpowiedzi.
IKD wezwała KPM do odgrywania swojej konstytucyjnej i prawnej roli organu regulacyjnego, a nie sądu.
“KKPM musi przekształcić legitymację w proces decyzyjny, w tym bezprawne decyzje ze względu na przekroczenie terminów i procedury związane z zaleceniami Urzędu Wykonawczego prowadzonymi przez urzędnika wykonującego poza standardami prawnymi. KKP powinna zrezygnować z wrogiego dostępu do mediów i działać wyłącznie na podstawie prawa, faktów, regularnej procedury i europejskich standardów wolności mediów”.
IKD stwierdził, że KPM musi pilnie zakończyć procedurę wyboru szefa zarządu, zgodnie z prawem i poprzez proces zasług. Dalsze wykonywanie tej pozycji przez taskeers narusza legitymację, funkcjonalność i wiarygodność procesu decyzyjnego KPM, według nich.
IKD zaapelował również o odpowiedzialność i odpowiedzialność ze strony Zgromadzenia Kosowskiego, które nie funkcjonowało jeszcze w Radzie ds. Anków nad decyzjami KPM.
“Niesprawność tego mechanizmu podważa prawo mediów do skutecznych środków prawnych i pozostawia podejmowanie decyzji KPM bez niezbędnej kontroli instytucjonalnej w ramach procedury administracyjnej. IKD wzywa przyszłego prawodawcę, by wyznaczanie osób do niezależnych instytucji było oparte wyłącznie na kryteriach integralności osobistej, profesjonalizmu i niezależności. Niezależne instytucje nie ośmielają się być wypełnione ludźmi, którzy podejmują nielegalne decyzje, naruszają wolność mediów i zmieniają regulatora w instrument nacisku na debatę publiczną”, odpowiedź kończy się. / Peryskop/












