Dziesiąty Dzień Protestowania w Tiranie, aktywiści, obywatele zbierają się przed premierem

Nawet w ten wtorek, o godz. 6.00, przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego, aktywiści i obywatele zebrali się na placu “. Skenderbek”, dziesiątego dnia protestu w sprawie obszarów chronionych.
Stamtąd kontynuowali poszukiwania rezygnacji rządu z wezwaniami takimi jak “Albania jest Albańczyków” i “Rama w więzieniu, Berisha w więzieniu”, raporty Euronews. na, transmisja Peryskop.
Stamtąd protestujący maszerowali na świadka narodu “, a następnie zatrzymali się przed premierem, gdzie kontynuują swój wiec.
Równolegle podobne protesty odbywają się w kilku innych miastach kraju, w tym Korca, Vlora i tak dalej.
Protest, który rozpoczął się w odpowiedzi na projekt turystyczny w obszarze Pisha Poros i Saban, wszedł dziś dziesiątego dnia. Ruch rozwinął następujące zastrzeżenia wobec planowanych inwestycji w strefie chronionej, a następnie został rozszerzony na szerszą mobilizację obywatelską.
W dniach protestu obywatele wyrazili pięć kluczowych wymogów: usunięcie rządu, zniesienie statusu i ram prawnych dla inwestorów strategicznych, unieważnienie pakietu górskiego, unieważnienie zmian w ustawie o obszarach chronionych oraz unieważnienie zmian w ustawie o dziedzictwie kulturalnym. Na spotkaniach w Tiranie i innych miastach słyszano również apele przeciwko całej klasie politycznej.
Organizatorzy ogłosili kontynuację protestów w nadchodzących dniach, ogłaszając, że ich żądania pozostają niezmienione.
W międzyczasie Komisja Europejska stwierdziła, że uważnie śledzi rozwój sytuacji w obszarze Pisha Poro Nart i że przedstawiła Ministerstwu Środowiska obawy dotyczące ewentualnych braków w projektach. rzecznik Guillaume Mercier ogłosił, że prace zostały zawieszone i że w porozumieniu ze społeczeństwem obywatelskim oczekuje się, że ocena oddziaływania na środowisko zostanie przeprowadzona w oparciu o ocenę oddziaływania na środowisko, pamiętając również, że projekt podlega dochodzeniu SPAK.
Z drugiej strony premier Edi Rama powiedział na konferencji z europejskimi dziennikarzami, że protest został wywołany aktem przemocy ze strony pracownika ochrony wobec obywatela, dla którego podjęto natychmiastowe działania. Podkreślił, że nie ma żadnego przyjętego projektu, który mógłby zostać odwołany, ale jedynie wyraz zainteresowania i proces konsultacji, określający inwestycje jako ważną okazję dla rozwoju gospodarczego i turystycznego kraju.
Jeśli chodzi o tę kwestię, SPAK rozpoczął również dochodzenie, blokując rachunki bankowe właściciela, umieszczając sequetro na kwotę 155 milionów dolarów przeniesioną do nich przez braci z Kataru.
Tymczasem organ prokuratury sprawdza również szereg orzeczeń sądowych dotyczących tytułów własności, podczas gdy mówi się, że konflikty prawne dotyczące roszczeń na powierzchniach ziemi pozostają otwarte. /Peryskop/












