Associated Press for Kosowo elections: Redukcja Turnout odzwierciedla rozczarowanie wyborców

Po tym, jak Ruch Vetevendosje z Albinem Kurtim na czele wygrał większość głosów w niedzielnych pierwszych wyborach parlamentarnych, międzynarodowe media przeszły bieg wydarzeń w Kosowie i co oznacza wynik dla przyszłości kraju.
Vetevendosje (LVV) wygrał około 43% głosów, a następnie Demokratyczna Partia Kosowa z 21,7% i Demokratyczna Liga Kosowa z 18%. Jednakże liczba głosów diaspory pozostaje do dostrzeżenia.
Agencja prasowa Associated Press (AP) poinformowała, że nawet po tym zwycięstwie zwolennicy Kurta, ale także ogólnie wyborcy, padli w liczbie, chociaż rozpacz, jaką odczuwają po długotrwałym impasie politycznym.
“Kurti i jego partia wcześniej zapewnili wygodną większość ponad 50% głosów we wczesnych wyborach, które odbyły się w grudniu. W połączeniu z najniższą frekwencją, spadek poparcia wydaje się odzwierciedlać rozczarowanie wyborców z kluczowymi politykami, którzy utrzymali to małe państwo bałkańskie w przedłużającym się kryzysie”, AP pisze.
Niedziela Turnout wyniosła 36,3%, a w grudniu prawie 45%.
Nawet POLITICO, cyfrowy dokument polityczny, odnotował stratę < x0 znaczące” wsparcie dla Kurti. Według gazety cyfrowej najniższa suma sugeruje, że Ruch Vetevendosje musiałby współpracować z opozycją, gdyby chciał utworzyć koalicję i wybrać nowego prezydenta.
“Diaspora może dodać 2-3 mandatów do ruchu Vetevendosje Kurti, co oznacza, że może otrzymać około 50 zastępców. Nie może tworzyć rządów z [pozostałych partii mniejszości etnicznych], ale żaden prezydent nie może zostać wybrany bez ich zgody” - powiedział Besar Grogi, ekspert ds. integracji europejskiej w Grupie ds. Jury i Studiów Politycznych.
Ostatnie pierwsze wybory w Kosowie wynikły z kryzysu parlamentarnego, w którym Parlament nie wybrał prezydenta. Kurti odmówił poparcia dla byłego prezydenta Vjosa Osmani i zamiast tego zaproponował kandydatom ze swojej partii, którzy byli bojkotowani przez opozycję.
W wywiadzie dla Yeah. LITCO, Osmani oskarżył Kurti o usunięcie europejskich i amerykańskich sojuszników, twierdząc, że przyszłość Kosowa “nie może być zakładnikiem ego politycznego”.












