Amerykański sędzia blokuje plan opłaty wizowej Trumpa w wysokości 100.000 dolarów

Sędzia federalny w Stanach Zjednoczonych zabronił planu Trump Administration nakładać 100.000 dolarów opłaty na pracodawców, którzy chcą zatrudnić wysoko wykwalifikowanych pracowników zagranicznych, decydując, że ruch stanowi nieautoryzowany podatek.
Kiedy decyzja o utworzeniu opłaty została ogłoszona w ogłoszeniu prezydenckim we wrześniu 2025 r., spotkała się ona z szeroko rozpowszechnionymi reakcjami i protestami krajowymi, w tym z przedsiębiorstwami, które były zaniepokojone tym, co oznacza dla ich pracowników, nadawcami Telegrafi.
W tamtym czasie, Leon Rodriguez, partner w firmie prawnej Seyfarth, który był dyrektorem US State i Migration Services w administracji Obamy, powiedział, że pomimo starań Białego Domu, aby zapewnić krytyków, że opłata nie będzie miała zastosowania do istniejących posiadaczy wiz, "ka nadal pewne osoby zalecają swoim pracownikom H-1B nie podróżować teraz, dopóki nie będzie trochę bardziej jasne".
Sędzia okręgu USA, Leo Sorokin, zdecydował, że polityka przewyższa władzę wykonawczą omijając Kongres.
Proponowana taryfa dotyczy wniosków o przyznanie programu wizowego H-1B, który umożliwia amerykańskim przedsiębiorstwom zatrudnianie zagranicznych specjalistów w wyspecjalizowanych dziedzinach.
Na mocy tej decyzji taki podatek wymaga wyraźnej zgody prawodawców, podkreślając konstytucyjne granice władzy prezydenckiej.
Orzeczenie sądu stanowi ważne zwycięstwo kilku amerykańskich państw, które rozpoczęły wyzwanie prawne.
Skarżący argumentowali, że wysoka stawka poważnie osłabiłaby rekrutów do podmiotów publicznych, takich jak uniwersytety finansowane przez państwo i instytucje medyczne, które opierają się na międzynarodowej wiedzy specjalistycznej.
W swojej decyzji sędzia Sorokin powołał się na dwa poprzednie orzeczenia Sądu Najwyższego.
Jedna z tych spraw poparła ustawę o spójnej opiece, określając jej indywidualny mandat jako podatek, podczas gdy niedawna decyzja odrzuciła wysiłki wykonawcze zmierzające do wdrożenia szerokich taryf bez zgody Kongresu.
Decyzja ta stanowi uzupełnienie szeregu wyzwań prawnych stojących przed polityką gospodarczą administracji. Ani Biały Dom, ani Departament Sprawiedliwości nie odpowiedzieli natychmiast na prośby o uwagi w tej sprawie.
Biały Dom pokazał, że zamierza zakwestionować decyzję.
"Program H- 1B jest nadużywany od dziesięcioleci, a prezydent Trump ostatecznie podjął działania w celu uregulowania go", Rzecznik Białego Domu Taylor Rogers powiedział, zgodnie z raportem Politico.
Sędzia federalny w Waszyngtonie poparł już prawie identyczne zarządzenie, a administracja jest przekonana, że nakaz ten zostanie unieważniony w przypadku odwołania", dodał.
Decyzja Sorokina różni się od decyzji wydanej sześć miesięcy temu przez sędziego federalnego w Waszyngtonie, który poparł podobny ruch wykonawczy.
Jednakże wcześniejsza decyzja została wydana przed orzeczeniem Sądu Najwyższego w lutym, które wyjaśniło ograniczenia wykonawcze w zakresie opodatkowania, co wpłynęło na rozumowanie Soroca w sprawie.
Program wizowy H-1B, założony w obecnej formie w 1990 r., ogranicza roczne koncesje do 85 000.
20 000 z nich jest zarezerwowanych dla wnioskodawców posiadających zaawansowane dyplomy, podczas gdy instytucje szkolnictwa wyższego i organizacje nienastawione na zysk pozostają wyłączone z limitu rocznego.
Program ten stale krytykuje Donald Trump, który twierdzi, że podważa możliwości zatrudnienia pracowników domowych.
"Abusyony z programem H- 1B stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, zniechęcając Amerykanów do prowadzenia kariery naukowej i technologicznej, zagrażając przywództwu Ameryki w tych dziedzinach", Trump powiedział wcześniej. Telegrafia












