Tajwan twierdzi, że jest niezależny po ostrzeżeniu Trumpa

Tajwan po raz kolejny nalegał, że jest to suwerenny i niezależny kraj, jak prezydent USA Donald Trump ostrzegł go przed oficjalną deklaracją niepodległości od Chin.
Uwagi Trumpa pojawiły się po dwudniowym szczycie w Pekinie, po którym stwierdził, że"nie podjęła żadnych zobowiązań w żaden sposób"w odniesieniu do wyspy samorządu - co Chiny twierdzą jako część swojego terytorium i nie wykluczyły przyjęcia siłą, sprawozdania BBC, transmisja Peryskop.
Po rozmowach z prezydentem Chin Xi Jinping, Trump powiedział również, że wkrótce zdecyduje, czy zatwierdzić 11 miliardów dolarów pakiet broni, które będą sprzedawane na Tajwanie.
Administracja USA jest prawnie zobowiązana zaoferować Tajwanowi środki samoobrony, ale często musiała dostosować ten sojusz do utrzymania stosunków dyplomatycznych z Chinami.
Tajwański prezydent Lai Chinng wcześniej oświadczył, że Tajwan nie musi deklarować oficjalnej niepodległości, ponieważ już postrzega siebie jako suwerenny naród.
W sobotę rzecznik prezydenta Karen Kuo powiedziała, że Tajwan był suwerennym i niezależnym państwem demokratycznym".
Dodała jednak, że Tajwan zobowiązał się do utrzymania status quo w Chinach - w którym Tajwan ani nie deklaruje niepodległości od Chin, ani nie przystępuje.
Wielu Tajwańczyków uważa się za część konkretnego narodu, choć większość opowiada się za utrzymaniem swojego obecnego statusu. /Peryskop/












