Szef obrony Rumunii pokazuje, dlaczego nie powstrzymali rosyjskich lęków, które uderzyły w budynek mieszkalny

Szef obrony w Rumunii zadeklarował rosyjskie lęki latające na bardzo niskich wysokościach i przez bardzo krótki czas, utrudniając łapanie radarów.
Generał brygady Gheorghe Maxime powiedział, że rosyjskie obawy, które weszły do rumuńskiej przestrzeni powietrznej, pozostały tylko około czterech minut na terytorium kraju.
Według niego, radar i naziemne systemy obrony powietrznej znajdowały się w pobliżu miasta Galai, gdzie strach uderzył budynek mieszkalny po poprzednim incydencie obawiając się w kwietniu, pisze Skynews.
Podkreślił jednak, że środki te nie doprowadziły w sposób skuteczny do zapobiegania nocnemu atakowi na budynek, pisze Skynews.
Maxime wyjaśnił, że obawy, które naruszają rumuńską przestrzeń powietrzną, zwykle latają bardzo nisko, pozostając pod możliwościami zwykłego radaru, co utrudnia ich odkrycie.
Dodał również, że amerykański system przeciwko obawom MERCOPS jest obecnie w ruchu, ale używanie go dziś rano w mieście byłoby niezwykle niebezpieczne.
Władze rumuńskie kontynuują dochodzenie w sprawie tego incydentu, a wzmocnienie ochrony powietrza nadal koncentruje się na obszarach przygranicznych z Ukrainą.












