Self nalega, aby Grecja utrudniała Kosowu dotarcie do NATO.

Propozycja amerykańskiego republikańskiego kongresmena Keitha Selfa, aby Stany Zjednoczone nakłoniły Grecję do ponownego rozważenia swojego stanowiska w sprawie Kosowa, a nie do uniemożliwienia członkostwa w Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO), nie uzyskały poparcia swoich kolegów na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych Kongresu, pisze Radio Free Europe.
W dniu 13 maja Self zaproponował odcięcie pierwszych 1,8 mln dolarów na międzynarodowe szkolenia wojskowe dla Grecji z powodu odmowy przez Ateny uznania niepodległości Kosowa.
Wniosek, w formie poprawki do projektu wsparcia dla Grecji, został odrzucony przez kongresmenów demokratów Gregory 'ego Meeksa i Dinę Titus, a także przez republikańskiego szefa Izby Reprezentantów Komisji Spraw Zagranicznych Briana Masta.
Meeks powiedział, że projekt ustawy ma na celu ponowne zatwierdzenie programu wsparcia dla Grecji dla dwóch partii, podczas gdy Titus powiedział, że kwestię Kosowa należy rozwiązać oddzielnie, a nie powiązać z programem szkoleń wojskowych w Atenach. Mast zalecił również głosowanie przeciwko poprawce Selfi.
Zgodnie z zapowiedzią Komitetu projekt zezwolenia na międzynarodowe kształcenie i szkolenie wojskowe dla Grecji H.R. 8019 otrzymał swoją zgodę w dniu 13 maja.
Self argumentował, że brak uznania Kosowa przez Ateny utrudnia stabilność na Bałkanach Zachodnich i drodze Kosowa do członkostwa w NATO.
“Do czasu podjęcia wspólnych wysiłków wojskowych między Stanami Zjednoczonymi a Grecją, pozostaje ona na krótkiej liście czterech sojuszników NATO, którzy odmawiają uznania suwerenności Kosowa” - powiedział Self.
Ci partnerzy NATO dołączają do Chin, Rosji i Serbii, odmawiając uznania niepodległości Kosowa za bliskiego partnera, którego nasi przeciwnicy odmawiają uznania, ponieważ wiedzą, że Kosowo jest kluczowym filarem stabilności na Bałkanach Zachodnich”, Self dodał.
Hiszpania, Rumunia i Słowacja to pozostałe trzy państwa członkowskie NATO, które nadal nie uznają niepodległości Kosowa. Ponieważ członkostwo NATO wymaga jednomyślnego pojednania wszystkich państw członkowskich, nieuznanie przez te państwa pozostaje główną przeszkodą dla Kosowa.
Sam ostrzegł, że region Bałkanów Zachodnich stoi w obliczu niestabilności i że wpływ Rosji w regionie “jest znany i rośnie”.
Sam powiedział, że administracja Trump ustaliła standard, zgodnie z którym pieniądze amerykańskich podatników powinny być wykorzystywane w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych i że jest to dziś kwestia zasadnicza.
Według niego Kosowo udowodniło swoje zaangażowanie w demokratyczne sprawowanie rządów, kontrolę cywilną nad wieloetnicznymi siłami bezpieczeństwa i elementami współistnienia, które, jak powiedział, stanowią przekonujące argumenty za członkostwem w NATO.
Podczas gdy Grecja, Rumunia, Hiszpania i Słowacja odmawiają uznania naszego bałkańskiego sojusznika, nie będzie możliwości członkostwa Kosowa w NATO”, powiedział Self.
Dodał, że członkostwo Kosowa w sojuszu posłuży jako przeciwwaga wobec przeciwników Stanów Zjednoczonych i pomoże zapobiec kolejnemu kryzysowi na Bałkanach.
Dopóki doceniam obecny wkład Grecji w [misję pokojową NATO w Kosowie] KFOR, prawdziwa stabilność na Bałkanach zostałaby wzmocniona, gdyby Kosowo uzyskało członkostwo w NATO”, powiedział Self.
Poparcie dla członkostwa Kosowa w NATO oraz dla kontynuacji obecności Amerykanów w KFOR wyraziło również kongresista demokratów Ricchie Torres.
“Kongres ma nadzieję zobaczyć członkostwo Kosowa w NATO, wsparcie dwóch partii w celu utrzymania poziomu sił w KFOR oraz proces dialogu, który nie nagradza Serbii za ustępstwa i upór”, powiedział Benny Stanisławski, rzecznik Kongressera Torres, we wniosku dotyczącym korespondenta Radio Free Europe w Waszyngtonie, Alex Raufoglu.
Self, wraz z Torres i republikańskim kongresmenem Mike 'em Lawlerem, przedstawił pod koniec kwietnia rezolucję w Izbie Reprezentantów, przez którą Waszyngton jest zobowiązany wspierać członkostwo Kosowa w NATO.
Ivana Stradner, z Fundacji Ochrony Demokracji w Waszyngtonie, powiedziała Radio Free Europe, że rezolucją jest silna “syala polityczna”, ponieważ zbliża Kosowo do NATO w sensie strategicznym.
Według niej integracja Kosowa z NATO zamknęłaby strategiczną operację “w Europie Południowo-Wschodniej, której przeciwnicy chcą wykorzystać”.
Rezolucja została przyjęta z zadowoleniem przez urzędników w Kosowie, ale została odrzucona przez Serbię.
W dniu 30 kwietnia trzech amerykańskich kongresmenów przedłożyło kolejną rezolucję, w której wymaga się od Stanów Zjednoczonych dalszego uczestnictwa w KFOR, misji pokojowej NATO w Kosowie.
Przedmiotowa rezolucja pojawia się po złożeniu w ostatnich miesiącach sprawozdania i dyskusji na temat możliwości ponownego rozważenia obecności amerykańskich żołnierzy w misjach NATO, w tym KFOR.
Pentagon wcześniej powiedział Radio Free Europe, że nie zapowiada się zmiana rozmieszczenia USA.
Około 590 amerykańskich żołnierzy obecnie służy w Kosowie w ramach misji pokojowej NATO.
Bez amerykańskich zdolności, KFOR traci większość swojej siły operacyjnej i wydajności. To jasne w regionie. Atak na Banjskę był przypomnieniem, że teraz jest zły moment dla USA, aby wycofać się z KFOR i globalnej sceny”, rzecznik Kongresu Torres powiedział.
Dodał, że rezolucja w sprawie KFOR ma na celu utrzymanie Kosowa w porządku obrad Waszyngtonu w czasie, gdy rozwój sytuacji politycznej może zwrócić uwagę Ameryki na inne kwestie.
Kosowo ma stać się częścią NATO i Unii Europejskiej. Jednak państwa, które nie uznają jej niepodległości, zadeklarowanej w 2008 r., nadal stanowią przeszkodę dla integracji Prisztina z Euroatlantykiem.
Kosowo jest w trakcie transformacji sił bezpieczeństwa Kosowa (FSK) w pełną armię, która ma zostać zakończona w 2028 r. Stany Zjednoczone poparły tę transformację, natomiast NATO zażądało, aby KSF utrzymał swoje początkowe zadania, takie jak reagowanie kryzysowe i ochrona ludności.
Kosowo kupuje sprzęt wojskowy produkowany w USA i jest domem dla największej amerykańskiej bazy na Bałkanach - Bondsteel. / REL /












