Kamper dla FAZ: Demokratyzacja Serbii nie może opierać się na reprodukcji starych modeli nacjonalistycznych

W artykule o rozwoju sytuacji w Serbii dobrze znana niemiecka gazeta “Frankfurter Allgemaine Zeitung” (FAZ) podkreśla, że część ruchu studenckiego protestu charakteryzuje się nacjonalistycznym tonem.
Ostatnio zostało to wyjaśnione poprzez przyjęcie studenta < x0mordium “, który w mylącym języku ideologicznym powtarza serbską nacjonalistyczną nacjonalistyczną naratywę dla Kosowa i zasadniczo wymaga przywrócenia już niezależnego państwa jako prowincji pod zwierzchnictwem Belgradu.
Jednym z polityków, który tego nie chce jest Shaip Kamberi, jedyny albański poseł w parlamencie serbskim, pisze “Frankfurter Allgemen Zeitung”.
Kamberi pochodzi z doliny Presevo, która graniczy z Kosowem na południowy zachód od Serbii. W dolinie jest większość albańskiej ludności.
Na południu, wokół granicy miasta Presevo, Albańczycy stanowią ponad 90% populacji. Nic dziwnego, że Kamber widzi wydarzenia z perspektywy albańskiej.
Chociaż zasadniczo nie odrzuca ich ruchu protestu studenckiego, raporty “Frankfurter Allgemeine Zeitung < 18x1 >, z pewnością odrzuca ich „zapamiętywanie Kosowa “i podobne towarzyszące zjawiska nacjonalistyczne: Serbia „demokratyzacja nie może być oparta na reprodukcji starych modeli nacjonalistycznych, nawet jeśli są one połączone z nowym pakietem politycznym “, mówi.
Mówi on, że rozumie pragmatyczny argument, iż konieczne jest zastąpienie reżimu autorytarnego Aleksandra Vuciqi “, ale doświadczenie z nowej serbskiej historii pokazało „kompromisy z nacjonalizmem powodują w dłuższej perspektywie nowe kryzysy, nowe niesprawiedliwości i nową niestabilność “.
Tym nawiązuje do dziewiętnastego i początku dwóch tysięcy lat. We wrześniu 2000 roku zjednoczona opozycja serbska zdołała pokonać brutalnego władcę Slobodana Milosevica (ministra propagandy, którego ówczesnym prezydentem był Aleksander Vuciq) w wyborach. Po tym, jak Milosevic odmówił przyjęcia wyników, upadł podczas powstania ludowego w październiku tego samego roku. Ale cena za zmianę mocy była wysoka. W trakcie wyborów proeuropejska opozycja zawarła pragmatyczny sojusz z serbskim nacjonalistą Vojislavem Kostanica, który w nadchodzących latach jako jugosłowiański prezydent, a później jako serbski premier, odepchnął Serbię od UE i zbliżył się do Rosji.
Kamber nie chce, aby takie zmiany powtórzyły się wraz z ruchem studentów.
Mówi, że demokratyczna Serbia musi opierać się na wartościach obywatelskich, spotkaniu z przeszłością oraz równości wszystkich narodów”.
Oczywiście ruch studencki nie jest jednorodny i błędem byłoby uznanie wszystkich studentów za nacjonalistów.
Problem pojawia się jednak, gdy dominujące symbole, wiadomości lub dokumenty pozostawiają wrażenie kontynuacji starych narodowych narracji, które doprowadziły region do konfliktów. Nic więc dziwnego, że mniejszości w Serbii martwią się o „, że w zasadzie nic się nie zmienia “.
zwolennicy studentów twierdzą, że ich naleganie na powrót Kosowa do państwa serbskiego oznacza jedynie poszanowanie serbskiej konstytucji.
To jest formalnie dokładne, niemiecka gazeta podkreśla. Jako premier Kostanica zainicjowała w październiku 2006 r. pomyślne referendum, którego wynikiem Kosowo zostało od tego czasu zaliczone do integralnej części Serbii w preambule serbskiej konstytucji.
Wezwanie do samej konstytucji nie jest problematyczne, Kamber mówi w tej analizie opublikowanej przez “Frankfurter Allgemen Zeitung”. Ale problem powstaje, gdy człowiek jest powołany do konstytucji „pa zmierzył się z rzeczywistością na ziemi i bez zrozumienia kontekstu historycznego. Kosowo dziś funkcjonuje jako niezależne państwo, uznane przez większość demokratycznego świata. “W obliczu tych faktów szacuje, że naleganie na konstytucyjne formuły sądowe utrzymuje serbskie społeczeństwo „w stałym konflikcie z rzeczywistością “.
Twierdzenie, że istnieje otwarta kwestia Kosowa “w sprawie statusu, mówi więcej o wewnętrznym dylemacie politycznym Serbii niż o Kosowie”.
Ponieważ iluzja, że procesy historyczne mogą się cofnąć, nie służy Serbii ani regionowi.
Kolejny argument, który zwolennicy lub obrońcy studentów rebeliantów przynoszą ma charakter pragmatyczny: według nich Serbia jest krajem, w którym bez silnej dawki nacjonalizmu nie może wygrać wyborów. Ruch studentów dostosowuje się do tej rzeczywistości.
Kamberi odrzuca również ten argument: “Twierdzenie, że bez nacjonalizmu nie można wygrać wyborów w Serbii mówi o głębokości problemu w serbskim społeczeństwie. Jeśli zostanie zaakceptowana logika, że nacjonalizm jest koniecznym narzędziem politycznym, wyłącza się możliwość prawdziwej demokratyzacji. Jednakże przywództwo polityczne musi zmienić świadomość społeczną i nie dostosowywać się do niej w sposób oportunistyczny”.
Kamber mówi, że nie wystarczy pokonać Vucciki.
Serbia potrzebuje przerwy od polityki, która doprowadziła kraj do obecnej sytuacji politycznej. Serbski ruch protestacyjny wyprzedza zatem historyczną decyzję: “Czy chce tylko zmiany władzy czy prawdziwej zmiany Serbii?
Kamberi dostrzega potrzebę wyraźnego uznania “za niezgodną z ideologią „, która wywołała wojnę, konflikty etniczne i dyskryminację systemową. Oznacza to konfrontację z przeszłością”.
Ale nie może powiedzieć wystarczająco dużo o uczniach.
W rzeczywistości, jak podkreślono w artykule “Frankfurter Allgemeine Zeitung: Bardzo niewielu serbskich studentów, którzy dopingują największe przynależność Kosowa do Serbii, kiedykolwiek postawiło stopę na ziemi Kosowa.
Nie uznają Kosowa ani żadnych Albańczyków. Jeszcze mniej wiedzą o zbrodniach popełnionych przeciwko Kosowu Albańczykom przez pokolenie ojców dzisiejszych serbskich studentów.
Przykładem jest masakra Meje i Korei w kwietniu 1999 roku. W tych dwóch wioskach w Kosowie, serbskie wojska - w odwecie za czterech byłych Serbów - zastrzelono około 350 Albańczyków. Ale ktokolwiek zapyta o to serbskich młodych ludzi, otrzyma tylko zmarszczkę ramion. Meya i Kornica? Nigdy o nich nie słyszeli. Jest podobny do innych serbskich zbrodni wojennych w Kosowie.
Taka ignorancja lub niechęć do wiedzy przyczynia się także do udziału w protestach studenckich w stolicy z niewielkim zainteresowaniem albańskimi obszarami granicznymi w południowo-zachodniej Serbii.
Albańczycy w dolinie Presevo prawie nie znaleźli swoich obaw politycznych i społecznych w dominujących przesłaniach protestów, Kamberi opisuje nastrój we wschodnim regionie.
Powodem tego jest poczucie, że kwestie praw mniejszości, dyskryminacji i nierówności nie są wystarczające w programie ruchu studenckiego. Dlatego też Albańczycy z Serbii nie uczestniczyli nawet w protestach”. /Peryskop












