To jest Hysni Mehan: Widziałem jak Sami Lushtaku podszedł do mnie i uderzył mnie przez telefon.

Przewodniczący oddziału Vetevendosje w Skenderaj, Hysni Mehani, mówił w Kosowie Live T7 o wczorajszym incydencie, w którym twierdził, że burmistrz Skyeraj Sami Lushtaku uderzył go podczas picia kawy w lokalnym sklepie w centrum miasta.
Poszedłem na kawę z posłem Arjetą Feyzą, dwoma innymi dziewczynami i aktywistką. Byliśmy trzema dziewczynami i dwoma mężczyznami przy stole. Rozmawialiśmy z Fyzą o platformie rządzącej i kampanii wyborczej. W międzyczasie pani Fyza powiedziała mi, że widzę Sami Lushtaku. Powiedziałam mu, żeby nie reagował, i zwróciłam twarz na pana Lushtaku, a ponieważ byliśmy w drodze na taras, myślałam, że poszedł tam, żeby wejść do baru. I kiedy kontynuował swoją rozmowę, i nigdy nie spojrzał wstecz, aby zobaczyć, gdzie on jest, już widziałem pan Lushtaku nadchodzi, i podszedł do mnie i powiedział mi, co powiedział. Ma telefon na mojej głowie, który spowodował moją ranę. Potem popchnął mnie i uderzył czymś twardym, uderzył krzesłem.
Powiedział, że nie odpowiedział na przemoc.












