Dyrektor wykonawczy Condé Nast mówi, że wie, kto może zastąpić kiedyś Annę Wintour.

Condé Nast był zaginionym wydawcą czasopisma w 2019 roku, kiedy Roger Lynch przejął stanowisko dyrektora wykonawczego. Teraz to jest opłacalne.
Jak?
Cięcie i konsolidacja są częścią historii. Ale Lynch mówi, że skupił się na rozwoju nowych firm, takich jak Matt Gala, który nadzoruje jego tytuł Vogue - Super Bowl dla ludzi, którzy lubią zobaczyć gwiazdy w niezwykłej sukni.
Musiał również radzić sobie z skomplikowanymi relacjami z dużymi platformami cyfrowymi, takimi jak Meta i Google, które kiedyś przyciągały duży ruch na swoje strony, ale zatrzymały. A ostatnio, z firmami sztucznej inteligencji, takimi jak OpenAI, które mogą być konkurentami jego własności, ale obecnie dają mu pieniądze. (Axel Springer, właściciel Business Insider, ma również umowę z OpenAI.)
Jedna rzecz, o którą mówi, że się nie martwi, to presja ze strony administracji Trump - różnica, którą lubi robić z firmami takimi jak Paramount i Disney, które przyciągają uwagę Waszyngtonu. Mówi również, że nie jest zbyt zaniepokojony, że jego pracownicy odchodzą, aby stworzyć swoje Substacks, ponieważ prowadzenie medialnego biznesu solo nie jest dla większości ludzi.
A co do pytania, że ludzie wewnątrz i na zewnątrz Condé mówią cały czas - kto zastąpi ikonę mody Anny Wintour, jego dyrektor treści, i David Remnick, który prowadzi The New Yorker, kiedy ci legendarni redaktorzy przechodzą na emeryturę? - Lynch mówi, że jest odpowiedź. Ale nie jest.
Peter Kafka: W innych wywiadach w tym roku wielokrotnie propagowałeś pomysł, że prowadzisz firmę medialną, która nie dba o Donalda Trumpa czy jego administrację -- że nie musisz się martwić interwencjami FCC czy DOJ. Kto odpowiada za tę wiadomość?
Publiczność jest naszymi pracownikami i przyszłymi pracownikami.
Mamy rodzaj talentu, który jest dla nas bardzo ważny i myślę, że jeśli jesteś dziś dziennikarzem, jest coraz mniej miejsc, gdzie możesz ćwiczyć swoją najlepszą pracę bez bezpośredniego wpływu rządu lub grupy właścicieli.
Jest to źródło przewagi konkurencyjnej. W ciągu siedmiu lat byłem w firmie, nigdy nie raz nasi właściciele lub zarząd przyszedł do mnie i powiedział, "Nie publikuj tego. Nie publikuj go. "I nigdy nie zrobiłem tego naszym redaktorom, ponieważ mamy najlepszych redaktorów na świecie, a sposobem na utrzymanie najlepszych redaktorów na świecie jest trzymanie się z daleka i wspieranie ich.
Naprawdę wierzę, że to klucz do naszego sukcesu i mam szczęście, że jestem własnością rodziny, która w to wierzy. Więc mówię o tym publicznie, ponieważ chcę, aby ludzie wiedzieli - zwłaszcza dziennikarze, którzy mogą być w miejscach, w których nie czują, że mają taką wolność - że gdyby była szansa na pracę w Condé Nast, byliby tu mile widziani i nie ingerowali.
Wiele rozmów medialnych w dzisiejszych czasach jest o niezależnej kreatywności, jak Emily Sundberg, która w innej erze, może pracować dla jednego z twoich tytułów, ale zamiast tego ma swój własny środek ciężkości i swoją publiczność. Czy jest jakiś sposób na współpracę z kimś, kto stał się odnoszącym sukcesy operatorem solowym?
Te nowe oddziały dla twórców i dziennikarzy są bardzo dobre. To przemysł, który był pod presją. Jest w nim mniej miejsc pracy niż pięć lat temu. Tak więc nowe gałęzie i nowe sposoby, aby dziennikarze lub twórcy mogli rozwijać przedsiębiorstwa, które mogą je wspierać, są tylko dobre.
To sprawia, że myślimy inaczej o tym, jak się zachowujemy. Powinniśmy być bardziej kreatywni. Musimy powiedzieć, "Ok, może być ktoś, kto ma substock, który jest w bliskim polu, z którym możemy pracować w niektórych obszarach, a oni będą mieli swój substock, i to niekoniecznie jest konkurencyjne z tym co robimy, i to jest w porządku. "
Pewnie zobaczysz, że robimy więcej.
Ale jaka jest korzyść dla kogoś, kto tworzy własne rzeczy, dobrze za nie płaci i profile w New York Times? Co Condé daje im Nast mówią, "Teraz możesz publikować na naszym nośniku? "
Znajdź kogoś takiego jak Lachlan Cartwright, Vanity Fair. Ma Breakera, jego publikację. To świetnie, ale to ograniczona publiczność, którą dostanie. Praca z nami daje mu dostęp do szerszej publiczności, niż byłby w stanie samodzielnie rozwinąć.
To całkiem dobry model: Może masz kogoś tak utalentowanego jak on i związanego budując swój własny biznes - ale jednocześnie, pracując z nami.
A co jeśli powstrzymasz Lachlana Cartwrighta albo następną Emily Sunberg, która może teraz pracować dla jednej z twoich publikacji? Jak ich przekonasz, żeby zostali?
Nie mieliśmy ich zbyt wiele.
Niefortunna sprawa z Substock jest taka, że nie ma zbyt wiele, które mogą naprawdę dobrze żyć robiąc to. I myślę, że ci, którzy to robią, uważają to za trudne. Musisz stale produkować, musisz stale myśleć o tym, jak rozwijać swój biznes.
Dla niektórych ludzi jest to ekscytujące i może być bardzo skuteczne, a dla niektórych - wyczerpujące. Myślę, że jest granica, ile osób będzie w stanie to zrobić.
Pewnego dnia Anna Wintour i David Remnick przestaną dla ciebie pracować. Nie są nowe. Są bardzo dobrzy w tym, co robią, a twoja firma opiera się na ich autorytecie w naprawdę znaczący sposób. Jaki jest plan, kiedy wyjdą?
Mówimy o dwóch najbardziej udanych redaktorach wszech czasów. Trudno będzie znaleźć ludzi, którzy mogą je zastąpić. Ale wiesz co? Jestem pewien, że to samo zostało powiedziane o Grace Mirabella, kiedy przewodziła Vogue przez dziesięciolecia przed przyjazdem Anny, Tiny Brown lub Williama Shawna.
Czy któraś z nich powiedziała, że"jest tą, którą chcę zastąpić"?
Jedną z rzeczy, które zastosowałem, kiedy dołączyłem, było zaplanowanie mojego spadku. Było bardzo jasne, że nie było tego w Condé przed Nastem, i to sprawiło, że ludzie poczuli się bardzo niekomfortowo, kiedy zaczęli mówić o tym, kto mógłby ich zastąpić.
Zawsze staramy się mieć szeroki wybór potencjalnych ludzi, którzy mogą wypełnić rolę, ale nigdy nie wiadomo, czy będą one dostępne lub jaka jest sytuacja. Pracujemy także nad dostarczaniem talentów, a mianowicie idei dziedziczenia. Każdego roku prowadzimy bardzo zdyscyplinowany proces: zgłaszam go do zarządu, spędzamy czas badając go. Mamy naszych redaktorów...
Przechodzisz przez proces", jeśli David Remnick został potrącony przez autobus dzisiaj, kto mógłby go zastąpić?
Standardowa procedura dla każdej firmy, którą prowadzę, polega na zidentyfikowaniu następcy. Masz listę ludzi, którzy mogą być gotowi teraz, albo w ciągu najbliższych 1-2 lat. Masz listę, która może być od trzech do pięciu lat, i listę, która może być pięć i więcej.
Te listy istnieją. Pliki istnieją, są na twoim biurku, jak powiedziałaby Pam Bond.
Nie ma ich na moim biurku. Zamknięte.
Przeglądamy je co roku. Przechodzimy przez formalny proces, w którym cenimy go co roku, dodawane są niektóre nazwy, a niektóre usuwane.
Czy Anna i David uczestniczą w tym procesie?
Tak.
W porządku. Znajdźmy listę.
Powodzenia.












