Dea Michel ostro reaguje na Gridę Dummę: Wkurzyła cię odmowa zaproszenia.

Debata, która rozpoczęła się w ostatnich dniach w sprawie roli podmiotów wpływających na Albanię, nabrała nowych rozmiarów, ponieważ towarzyszyły jej silne starcia i osobiste oskarżenia na ekranach telewizyjnych.
Zeszłej nocy, podczas występu “Top Story”, dziennikarz Blade Mane złożył surowe oświadczenia w stosunku do dawnej rezydencji Wielkiego Brata. V IP Albania i znany wpływ, Dea Michel.
W trakcie dyskusji opracowanej w studiu, Mane używała do niej poniżającego języka, komentując swoje osobiste zachowanie i higienę wpływów. Jego zeznania skłoniły do szybkiej reakcji moderatora Gridy Dumy, który interweniował, prosząc go o zatrzymanie.
Stop! Pozwolę ci to zrobić”, Duma powiedział, a następnie ostrzegł dziennikarza, że usunie mikrofon, jeśli będzie kontynuował w tym samym języku.
Kontrowersje nie zakończyły się jednak po zamknięciu programu. Po transmisji, na portalach społecznościowych, właśnie przejście, gdzie Dea Michel był przedmiotem obelg, co skłoniło ją do publicznej reakcji, Telegraph donosi. Peryskop.
Poprzez list otwarty do Grid Doma, influencer wyraził rozczarowanie sposobem postępowania z sytuacją.
Jestem rozczarowany faktem, że w 22-godzinnym programie, jedyną rzeczą, którą chcesz dzielić na swoim koncie na Instagramie jest moment, w którym deigning siebie za pomocą oszczerstwa, tak jak żadna dziewczyna nie zasługuje, aby być”, napisała.
Dea Michel podkreśliła, że chociaż moderator zareagował podczas transmisji, zwracając uwagę na język, który był niedopuszczalny, dyskusja trwała, a następnie ten moment promowano w sieciach społecznościowych.
W swojej odpowiedzi wyraziła wątpliwości, czy publiczny atak na nią może być związany z zaangażowaniem się w niedawne protesty obywatelskie lub odmową zaproszenia do udziału w pokazie. Byłoby bardziej honorowo wyrazić, że odrzuciłaś moje zaproszenie, więc patrzę na te klipy dzisiaj. Klipe, który, jak już skomentowali i inni, przypomina próby z przeszłości” systemu, powiedział.
Informator dodał, że nie wierzy, iż poprzez te ataki można wyciągnąć coś brzydkiego z jej figury i że uważa te działania za próby zdyskredytowania jej publicznie.
Pod koniec orędzia Dea Michel opisała sytuację jako “polecenie wolności” wyrażanie swoich przekonań i postaw, jednocześnie kierując bezpośredni przekaz do moderatora. “Powiem wam, że myślę, że jesteście po złej stronie historii”, to wszystko.
Pomimo kontrowersji Dea Michel wezwała swoich zwolenników do kontynuowania zaangażowania w sprawy obywatelskie, ponownie zapraszając ich do udziału w przyszłych działaniach i protestach. /Peryskop/











