Cytat Kurti w Gjakovie: Nie komunistyczne metody przetrwania, kto nie chce Ameryki nie chce Kosowa

Sojusz otworzył kampanię wyborczą w Gjakovie. Były przywódca partii Ramush Haradinaj pochwalił Ardiana Djindina jako jednego z najlepszych kandydatów na premiera. Według niego Djind słusznie reprezentowałby kraj i sprawiał, że Kosowo i naród byli dumni.
Haradinaj powiedział, że kraj ten nie jest w dobrym stanie i że każde z nich jest potrzebne do poprawy sytuacji.
Kosowo nie czuje się dobrze, każdy z nas musi zrobić, co w naszej mocy, aby wyjść z tej sytuacji. Wierzę, że zrobiłem, co mogłem, ponieważ moim sercem, przekonaniem i duszą powierzyłem jednego z najlepszych ludzi, których znam jako kandydata na premiera, Ardiana Gianniego”, powiedział Haradinaj.
Haradinaj powiedział, że obecnie jesteśmy na wolności nie powinniśmy akceptować komunistycznych metod przetrwania, odnosząc się do obecnego rządu ruchu Vetevendosje.
Po tylu dekadach wolności komunistyczne metody przetrwania nie powinny być akceptowane. Są to metody komunistyczne, ale nie komunizm jakiegokolwiek zaawansowanego systemu, są to metody, które nas odsyłają. Nie powinniśmy żyć z tymi metodami. Potrzebujemy dobrobytu z dochodów i godnego wynagrodzenia. Nie zwiększyła się płaca w sektorze publicznym, nie zwiększyła się wysokość emerytur, a pomoc społeczna należąca do każdego słusznie” - powiedział Haradinaj.
Kandydat Sojuszu na premiera Ardiana Gjini został ostro skrytykowany przez premiera Albina Kurtiego. Powiedział, że kto nie kocha Ameryki, nie chce też Kosowa.
A tu mamy człowieka, który mówi: "Tak, kochamy Amerykę i bez niej". Ci, którzy mówią, że bez Ameryki, nawet bez NATO, nie są kochankami Kosowa, nie są Albańczykami. Uwierzą, że w jakiś sposób możemy odwrócić się od niego inaczej, ale to, co mówimy o naszych sojuszach, to nie tylko oportunizm. Nie chodzi o to, że potrzebujemy tylko naszych partnerów, którzy nazywają nas partnerami, mimo że jesteśmy młodzi. Jesteśmy ludźmi potrzebnymi komercyjnie, którzy doceniają tych z nas, gdy byliśmy najtrudniejsi”, powiedział Jean. /Peryskop/












