Regionalni przewoźnicy blokują granice z UE, Kosowo ma kłopoty

Przewoźnicy z Serbii, północnej Macedonii, Bośni i Hercegowiny oraz Czarnogóry od połowy 26 stycznia zablokowali punkty graniczne dla przepływu towarów do strefy Schengen Unii Europejskiej. Ruch ten jest odpowiedzią na nowy unijny system kontroli napływu, który uważają za przyczynę deportacji, opóźnień i [...]
Ruch ten jest odpowiedzią na nowy unijny system kontroli napływu, który uważają za przyczynę deportacji, opóźnień i strat gospodarczych, i wymaga wykluczenia przedsiębiorstw transportowych z jego wdrażania.
Przewoźnicy ogłosili, że blokady będą trwać siedem dni, chyba że w tym czasie znajdzie się rozwiązanie ich problemu.
Jako importer wielu towarów przez Serbię i Północną Macedonię, Kosowo powinno odczuwać konsekwencje protestów w przepływie pojazdów transportowych.
Krajowe Centrum Zarządzania Granicą ogłosiło, że zgodnie z informacjami przyjętymi przez urzędników serbskich na granicy, “będą miały przystanki dla samochodów ciężarowych we wszystkich punktach granicznych z Serbią”.
Protesty te mają wpływ na ruch pojazdów transportowych i towarowych, a także na przeciążenie ruchu na obszarach przygranicznych Republiki Kosowa z krajami regionu, które są zaangażowane w protesty”, jak stwierdzono w sprawozdaniu.
Krajowe Centrum Zarządzania Granicami ostrzegło, że Czarnogóra dokona podobnych blokady.
Przewodniczący Izby Ekonomicznej Kosowa (OEK), Lulzim Rafuna, w tym samym czasie szef Odni Gospodarczej Bałkanów Zachodnich, twierdzi, że Kosowo nie uczestniczy w proteście, ponieważ kraj ten nie posiada jeszcze firm logistycznych prowadzących regularny transport z państwami UE.
Ostrzega jednak, że jego skutki będą odczuwalne również w Kosowie.
Ze względu na blokadę granic Kosowo nie będzie w stanie eksportować ani importować towarów”, Rafuna informuje Radio Free Europe.
Według danych celnych Kosowa w ubiegłym roku kraj ten importował produkty o łącznej wartości ponad 7 miliardów euro, czyli około 20 milionów euro dziennie, w dużej ilości za pośrednictwem Serbii i północnej Macedonii.
Tymczasem wartość eksportu wynosiła około 942m euro w ubiegłym roku, czyli około 2,6m euro dziennie.
W celu znalezienia rozwiązania Rafuna twierdzi, że sześć Odni Gospodarczych Bałkanów Zachodnich wysłało list do przewodniczącego Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyeen.
Pismo przedstawione przez Radio Free Europe z dnia 20 stycznia wzywa do trwałego rozwiązania tej kwestii.
Oczekiwane zmiany wynikające z tych środków są niepokojące i mogą stać się systematycznym wyzwaniem gospodarczym i politycznym dla regionu” - mówi list.
Według Rafuny, nowy system zmusił przedsiębiorstwa na Bałkanach Zachodnich do zatrudniania nowych kierowców co trzy miesiące.
Jest to duży problem, ponieważ jest ich brak... i to wszystko rozbija łańcuch dostaw”, mówi.
Zastępca przewodniczącego Stowarzyszenia Komunikatorów Kosowa, Besnik Aliu, mówi Radiowi Wolna Europa, że przewoźnicy w Kosowie stoją w obliczu podobnych wyzwań ze swoimi kolegami w regionie z powodu systemu EES.
Według niego, chociaż w Kosowie licencjonowano około 2000 ciężarówek do transportu towarów, sektor ten pozostaje słaby w transporcie międzynarodowym, ponieważ większość importu i eksportu jest realizowana przez przedsiębiorstwa regionalne i unijne.
Nie jest łatwo znaleźć kierowców na rynku UE, ponieważ są one dla transportu wewnątrz Kosowa lub regionu”, mówi.

Sasho Ilievski, właściciel firmy “Stema Transport” w Skopje, twierdzi, że nie ma to bezpośredniego wpływu na nowe przepisy, ponieważ jego ciężarówki jeżdżą do najbliższych państw UE, ale dodaje, że będzie wspierał kolegów w proteście.
Nasza podróż “odbywa się głównie w Austrii, Słowacji, Czechach i na Węgrzech. Dla każdego rejsu, stoimy od czterech do pięciu dni”, mówi.
Jednakże są firmy, które działają głębiej w UE... wjeżdżają do Szwecji, Norwegii, Portugalii. Na wycieczkę spędzają 15-20 dni wewnątrz UE. Po powrocie nie mogą wrócić w tym miesiącu. A jeśli nie podróżują ponownie, firma i biznes przegrywają, ponieważ kierowcy nie mogą spełnić swoich obowiązków zawodowych w tym czasie. Nie są turystami, są profesjonalnymi kierowcami i powinni mieć prawo do dłuższego pobytu”, dodaje Ilievski.
Przed wejściem w życie systemu elektronicznego, EES, macedońscy przewoźnicy nie mieli problemów, mimo że obowiązuje zasada 90-dniowego pobytu w strefie Schengen.
Customiści zapieczętowali paszporty, ale nie liczyli dni i często “przeglądał” palce, mówi Ilievski.
Jednak od początku funkcjonowania systemu elektronicznego UE postawy w strefie Schengen są ściślej monitorowane.
Komputer z danymi biometrycznymi dokładnie podsumowuje wszystkie dni od czasu spędzonego na podróży, wakacji parkingowych do oczekiwania na granicy.
Wszyscy ci, którzy podróżują głębiej wewnątrz Unii Europejskiej, pozostaną na dłużej. Dotyczy to około 70% przedsiębiorstw w kraju. Koledzy w Szwecji, na przykład, nie mogą szybko wrócić... Kierowca prowadzi pojazd w ciągu dziewięciu godzin dziennie, a następnie musi odpocząć. Reszta, którą zajmuje, jest w UE i jest uważana za stanowisko, nawet jeśli nie działa”, mówi Ilievski.
Dlatego też zwracamy się do UE o wyłączenie przedsiębiorstw transportowych. Kierowcy powinni przedłużyć swój pobyt lub tylko obliczyć ich godziny pracy”, według niego.

Macedońscy przewoźnicy zablokują dziesięć punktów kontroli granicznej graniczących z Bułgarią, Grecją, Albanią i Kosowem.
Punkt kontroli granicznej Tabanovc nie będzie blokowany przez Macedończyków, ale serbskich przewoźników po ich stronie granicy, którzy już zablokowali inne punkty.
Blokady dotyczą tylko ruchu towarowego, zamykania pasów ruchu i terminali dla samochodów ciężarowych, podczas gdy pojazdy wspólne, autobusy i ruch pasażerski będą poruszać się bez przeszkód.

W północnej Macedonii mobilizacja do blokowania została zorganizowana przez “Makam- Trans” największe stowarzyszenie pracodawców firmy transportowej kraju.
Bilana Muratovska, sekretarz generalny “Makam- Trans”, mówi macedońscy kierowcy, jak również inni w regionie, stoją w obliczu ryzyka deportacji po 90-dniowym pobytu w strefie Schengen.
Wcześniej konsorcjum logistyczne Bośni i Hercegowiny ogłosiło, że 100 zawodowych kierowców zostało zmuszonych do powrotu z krajów UE, podczas gdy 47 kierowców straciło pracę z powodu problemów z pobytem w tych krajach.
Mamy takie przypadki. Nie mam dokładnej liczby, ale trzeba zrobić różnicę... na przykład, flota transportowa w Bośni i Hercegowinie i Serbii jest znacznie większa niż nasza”, mówi Muratovska.
Dodaje, że szkody dla firm są duże i powodują dodatkowe wydatki.
Kiedy policzymy koszty, które nas powodują, ponieważ narzędzie zostaje na parkingu pełnym towarów, które mogą być bardzo drogie i bez ochrony, a nie wiemy, co stanie się z kierowcami sytuacja staje się trudna. Kierowcy są wydaleni samolotem, ponieważ nie mają wystarczająco dużo dni na powrót autobusem lub kolegami. Koszty te obowiązują przewoźnika”, Muratovska wyjaśnia.
UE: Nic nie zmieniło się z przepisami Schengen
System EES nie ustanawia nowych wymogów dotyczących krótkich pobytów w strefie Schengen, rzecznik Komisji Europejskiej Markus Lammert, w odpowiedzi na oświadczenia stowarzyszeń transportowych z Bałkanów Zachodnich, że nowy system pozostawia pracowników i kierowców bez pracy.
“EES zapewnia lepsze wdrażanie istniejących przepisów i systematyczne wykrywanie nieprawidłowości”, powiedział Lammert, podkreślając, że Komisja Europejska ściśle śledzi kwestię blokowania przez przewoźników.
Zgodnie z przepisami obywatele krajów trzecich wolnych od wizy mają prawo do pozostania w strefie Schengen przez łącznie 90 dni w każdym 180-dniowym okresie. Każdego dnia, który przekracza ten próg, musi być objęty wizami długoterminowymi lub zezwoleniami wydanymi przez państwo członkowskie”, dodano Lammert.
Jednak zdaniem Muratovskiej, mimo że UE twierdzi, że 90-dniowa zasada pobytu w ciągu 180 dni nie uległa zmianie, okoliczności uległy zmianie.
Wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej są obecnie w strefie Schengen oraz dwa państwa, które nie są członkami UE, Norwegii i Szwajcarii. Bez względu na to, jak opuścisz kraj, natychmiast wchodzisz do strefy Schengen. Dlatego, twierdzi, że sytuacja jest taka sama jak poprzednio są obelgi wobec inteligencji”, Muratovska mówi.
Rząd macedoński bronił przewoźników tego kraju.
Minister transportu Aleksandr Nikolovski powiedział, że rozumie powstanie i zaproponował, aby rozwiązać ten problem, naciskając na system elektroniczny dla kierowców zawodowych, lub dając im możliwość uzyskania wiz roboczych. /REL












