Regionalna blokada transportu nadal na granicach z UE

Kierowcy firm transportowych z północnej Macedonii, Serbii, Czarnogóry oraz Bośni i Hercegowiny kontynuują blokadę przez punkty graniczne ruchu towarowego w dniu 27 stycznia. Po zablokowaniu wyjść dzień wcześniej przewoźnicy zablokowali obecnie dostęp do punktów granicznych Bałkanów Zachodnich z Unią Europejską. [...]
Po zablokowaniu wyjść dzień wcześniej przewoźnicy zablokowali obecnie dostęp do punktów granicznych Bałkanów Zachodnich z Unią Europejską.
Kierowcy blokują terminale towarowe z powodu procedury wejścia do strefy Schengen. Mówią, że procedury są teraz bardziej skomplikowane i mogą skrócić czas pobytu w krajach Unii Europejskiej.
Żądają one, aby ich pobyt w Unii Europejskiej wzrósł w ciągu czterech miesięcy, w porównaniu z trzema obecnie, w ciągu sześciu miesięcy.
Firmy transportowe ostrzegały, że blokady będą trwać siedem dni, chyba że znajdziemy rozwiązanie.
Rzecznik Komisji Europejskiej Markus Lammert powiedział 26 stycznia, że instytucje europejskie pracują nad znalezieniem możliwości umożliwienia pracownikom niektórych zawodów, w tym kierowcom ciężarówek, pozostawania w strefie Schengen dłużej niż obecnie obowiązujące przepisy.
“Zdajemy sobie sprawę, że w okresie 180 dni liczba pracowników z państw trzecich, którzy nie są pracownikami transgranicznymi, może wymagać pozostania w strefie Schengen dłużej niż 90 dni. Dotyczy to wysoko wykwalifikowanych zawodów, takich jak kierowcy ciężarówek, ale nawet sportowców i artystów”, Lammert powiedział między innymi.
Według niego Unia Europejska jest świadoma obaw wyrażanych przez przewoźników w regionie i ściśle monitoruje sytuację, a także kontaktuje się z partnerami z Bałkanów Zachodnich.
Wpływ blokady na rynek Kosowa
Jako importer wielu towarów przez Serbię i Północną Macedonię, Kosowo powinno odczuwać konsekwencje protestów w przepływie pojazdów transportowych.
Przewodniczący Izby Ekonomicznej Kosowa (OEK), Lulzim Rafuna, w tym samym czasie szef Odni Gospodarczej Bałkanów Zachodnich, twierdzi, że Kosowo nie uczestniczy w proteście, ponieważ kraj ten nie posiada jeszcze firm logistycznych prowadzących regularny transport z państwami UE.
Ostrzega jednak, że jego skutki będą odczuwalne również w Kosowie.
Ze względu na blokadę granic Kosowo nie będzie w stanie eksportować ani importować towarów”, Rafuna informuje Radio Free Europe.
Według danych celnych Kosowa w ubiegłym roku kraj ten importował produkty o łącznej wartości ponad 7 miliardów euro, czyli około 20 milionów euro dziennie, w dużej ilości za pośrednictwem Serbii i północnej Macedonii.
Tymczasem wartość eksportu wynosiła około 942m euro w ubiegłym roku, czyli około 2,6m euro dziennie.
Kosowska Izba Handlu i Przemysłu wezwała instytucje tego kraju do skontaktowania się z UE w celu znalezienia rozwiązania.
Wolna Europa Radio skontaktowało się z zasiedziałym rządem Kosowa w tej sprawie i czeka na odpowiedź.
Zastępca przewodniczącego Stowarzyszenia Komunikatorów Kosowa, Besnik Aliu, mówi Radiowi Wolna Europa, że przewoźnicy w Kosowie stoją w obliczu podobnych wyzwań ze swoimi kolegami w regionie z powodu systemu EES.
Według niego, chociaż w Kosowie licencjonowano około 2000 ciężarówek do transportu towarów, sektor ten pozostaje słaby w transporcie międzynarodowym, ponieważ większość importu i eksportu jest realizowana przez przedsiębiorstwa regionalne i unijne.
Nie jest łatwo znaleźć kierowców na rynku UE, ponieważ są one dla transportu wewnątrz Kosowa lub regionu”, mówi. /












