Iran przerywa internet w miarę intensyfikacji protestów

Protesty przeciwko siłom duchownym Iranu szybko się rozprzestrzeniają, w tym nowe miasta, grupy społeczne i symbole. Aktywiści opisują je jako etap spotkania z władzami. To, co zaczęło się jako szeroko rozpowszechnione demonstracje przeciwko szybkiej inflacji i upadku waluty krajowej w dniu 28 grudnia, [...]
Te, które rozpoczęły się jako powszechne demonstracje przeciwko szybkiemu wzrostowi inflacji i upadkowi waluty krajowej w dniu 28 grudnia, są obecnie widoczne na ulicach i na zamkniętych rynkach w całym kraju z około 92 mln osób.
Protesty w dniu 8 stycznia były jak dotąd największe, od początku niezadowolenia z kwestii gospodarczych. Tego samego dnia doszło do ataków na regiony kurdyjskie na zachód od Iranu. W nocy, po wezwaniach przywódcy opozycji i byłego księcia, Rezy Pahlavi, największe protesty wybuchły od czasu zamieszek w 2022 roku.
W nocy z dwunastu protestów, przywódca Najwyższej Ajatolah Ali Khamenei powiedział: “Republika Islamska nie zostanie powstrzymana”. Nazwał protestujących “garstką sabotażystów, sabotażystów i ludzi, którzy niszczą kraj” i twierdził, że niszczą państwowe budynki, aby zadowolić amerykańskiego prezydenta”. Khamenei powiedział również, że Republika Islamska “nie wycofuje się przed tymi sabotażystami”.
Przywódca Republiki Islamskiej odniósł się również do przesłania Donalda Trumpa, który ostrzegł urzędników Republiki Islamskiej, że podejmie działania przeciwko rządowi Iranu, jeśli mają zabić protestujących.
Według niego Trump ma w rękach krew Irańczyków” po atakach na Iran w czerwcu, twierdząc, że amerykański przywódca “spadnie” z władzy.
Według opublikowanych obrazów, władze używały brutalności wobec protestujących, ale demonstranci zmienili taktykę i starli się z siłami bezpieczeństwa i spalili punkt kontrolny paramilitarydów.
Iran 's Human Rights Organisation, z siedzibą w Norwegii, co najmniej 45 protestujących zostało zabitych, w tym osiem dzieci, od czasu protestów rozpoczętych do 7 stycznia.
Protesty te przypominają rewolucję islamską z 1979 roku.
Podczas wywiadu telewizyjnego dla Fox News, amerykański prezydent Donald Trump został zapytany, czy przeczytał wiadomość, że Ajatolah Ali Khamenein ma alternatywę do wyjazdu do Rosji.
“Tak, lub gdzie indziej. Chce gdzieś pojechać. Irański reżim może być na krawędzi upadku, a jeśli uderzy w protestujących, Ameryka uderzy”, powiedział.
W ciągu ostatnich dwóch dni protesty rozprzestrzeniły się na większą część stolicy Teheranu oraz na północno-wschodnie miasto Mashhad, drugie co do wielkości miasto tego kraju, jak również na coraz większą liczbę ośrodków prowincji i małych miast, w tym Abadani w południowo-zachodnim i Borujan w centralnym Iranie.
Jeden z największych protestów miał miejsce w zachodnim mieście Abdana, gdzie główną drogę wypełnili demonstranci 7 stycznia. Miasta w zachodnim Iranie, gdzie żyją mniejszości etniczne, były sceną największych protestów i najsurowszych uciśnień rządu.
Oprócz ulicznych protestów, przedsiębiorcy w coraz większej liczbie centrów handlowych w Iranie zamknęli sklepy i strajkują solidarnie z protestującymi.
Wielu Irańczyków bezpośrednio porównało te sceny do kluczowych strajków na rynku, które pomogły zrzucić irańskie szachy w 1979 roku.
Organizacja monitorująca internet, NetBlocks, poinformowała 9 stycznia, że w Iranie nie było internetu przez 12 godzin, podczas gdy władze Republiki Islamskiej ograniczyły dostęp do Internetu do wysiłków na rzecz powstrzymania zamieszek.
Wskaźnik dostępu do Internetu w tym kraju wynosi 1% po nałożeniu przez władze krajowych zakazów prób tłumienia protestów i ukrywania raportów na temat brutalności reżimu” - powiedziała ta międzynarodowa grupa monitorująca za pośrednictwem punktu X.
Nawet Departament Stanu USA potwierdził, że Iran przestał korzystać z Internetu do Irańczyków do “, aby zwrócić się do” ich głosów.
Mieszkańcy Iranu. Świat nadal słucha i widzi Cię”, powiedział w X post na stronie podłączonej do Departamentu Stanu.
Wielki upadek ekonomiczny powoduje gniew
Przyczyną protestów był pogłębiający się kryzys gospodarczy w Iranie. Ogromny spadek wartości realnej, waluty narodowej, przekłada się na to, co ludzie opisują jako wzrost cen z godziny na godzinę dla podstawowych produktów, takich jak jaja i olej do gotowania, wzmacniając postrzeganie, że kraj jest na skraju upadku.
Wraz ze wzrostem zamieszek, nawet najczęstsze i coraz bardziej gwałtowne starcia w miastach, gdzie siły bezpieczeństwa używały gumowych patyków, gazu łzawiącego i prawdziwej amunicji.
Przemawiając do Radio Farda 8 stycznia, protestujący w zachodnim mieście Qorveh powiedział, że ulice miasta około 87 000 mieszkańców są “wypełnione siłami bezpieczeństwa”.
Protestujący, który przemawiał pod warunkiem anonimowości ze strachu przed zemstą, powiedział, że siły bezpieczeństwa nie były w stanie powstrzymać protestów ze względu na dużą liczbę uczestników.
Symbole, strajki i ryzyko eskalacji
W niektórych miastach, w tym Kerman w południowo-wschodniej części Iranu, demonstranci upadli lub uszkodzili posągi Qassem Solemana, najwyższego irańskiego generała, który zginął w amerykańskim ataku lotniczym w 2020 r.
Działania te stanowią bezpośrednie wyzwanie dla jednego z głównych męczenników systemu duchownego.
Protestujący w Mashhadzie usunęli flagę narodową 7 stycznia. Obecna flaga narodowa Iranu została przyjęta po 1979 roku, a krytycy Republiki Islamskiej nazywają ją flagą reżimu, a nie kraju.
Niepokój jest widoczny na drogach w całym Iranie i rozprzestrzenił się na grupy rodzinne w Whatsapp i Telegram, gdzie debaty na temat “, co dzieje się dalej” i kto wspierać stały się codziennym rytuałem, często gorące.
Kwestie przywództwa, strategii i alternatyw nie ograniczają się już do kanałów aktywistów, ale wchodzą w codzienne rozmowy między krewnymi i kolegami.
Ta debata jest surowa z otwartymi międzynarodowymi przesłaniami. Konto Persyjno-językowe Amerykańskiego Departamentu Stanu wielokrotnie wyrażało poparcie dla demonstrantów.
Prezydent Donald Trump zagroził ingerencją, jeśli rząd będzie dalej uciskał.
Podczas demonstracji, które miały miejsce 12 stycznia 8 stycznia, użytkownicy portali społecznościowych w dużych miastach, takich jak Teheran, Karaji, Isfahan, Chiraz, Mashhad i Tabriz zgłosili się w słabych sieciach internetowych.
Eksperci odnotowali znaczny spadek prędkości Internetu.
Amir Rashid, przewodniczący Grupy Miean z siedzibą w USA, powiedział Radiowi Fardzie, że władze przygotowują się do całkowitego zatrzymania internetu.
Ograniczenie sieci internetowej zbiega się z nowymi wezwaniami ze strony grup opozycyjnych do ogólnokrajowych strajków i protestów ulicznych w dniach 8 i 9 stycznia, zwiększając możliwość, że protesty już stanęły w obliczu najpoważniejszych wyzwań, przed jakimi Islamska Republika stoi od lat, aby jeszcze bardziej się rozprzestrzenić. / REL /












