Ambasador USA w Radzie Bezpieczeństwa ONZ: żadnej wojny w Wenezueli, Trump dał szansę dyplomacji, ale Maduro odmówił

Ambasador Stanów Zjednoczonych w ONZ Mike Waltz zwrócił się dziś do Rady Bezpieczeństwa, twierdząc, że w Wenezueli nie ma wojny w następstwie ataków na dużą skalę oraz schwytania i aresztowania prezydenta Nicolasa Maduro i pierwszej damy. Nie zajmujemy miejsca. To była operacja organów ścigania [...]
Nie zajmujemy miejsca. To była operacja organów ścigania wspierająca uzasadnione zarzuty, które istniały od dziesięcioleci”Woltz dodał, twierdząc, że istnieje precedens dla tego rodzaju działań po tym, jak USA schwytały byłego przywódcę Panamy Manuela Noriegi w 1989 roku.
Podobne działania podjęto w 1989 r. przeciwko Manuelowi Noriedze. Został aresztowany, oskarżony, skazany w sądzie i odsiedział karę więzienia w Stanach Zjednoczonych i Panamie”, wyjaśnił.
Waltz powiedział, że przytłaczające dowody zbrodni Maduro będą “otwarcie przedstawione w amerykańskich postępowaniach sądowych”.
Mahduro nie jest zwykłym dilerem. Był tak zwanym nielegalnym prezydentem. Chcę powtórzyć, że prezydent Trump dał dyplomacji szansę. Zaoferował Maduro kilka ofert, które próbował zmniejszyć napięcie. Maduro odmówił przyjęcia.
Według niego dziesiątki krajów nie uznaje go za prezydenta i wybory były farsą.
Ponad 50 krajów i organizacji nie uznaje Madurona za lidera tego kraju. Wybory były farsą i Maduro nie jest prezydentem kraju”, powiedział ambasador.
Pamiętamy, że upadły prezydent jest oskarżony o spisek o terroryzm narkotykowy, planujący import kokainy i handlu bronią. /Panorama. na












