Serbska propaganda mówi, że KLA regularnie, hierarchia

Świadek John Duncan oświadczył, że Armia Wyzwolenia Kosowa, według serbskiej propagandy, była regularną armią o hierarchicznych strukturach. Ponadto, mówi Serbowie prawdopodobnie powiedział to, aby uzasadnić swoją porażkę przeciwko KLA, donosi “Justice Trust “. “Serbowie! Serbska propaganda, jak rozumiem, i z informacji [...]
Ponadto, twierdzi Serbowie prawdopodobnie powiedział to, aby uzasadnić swoją porażkę przeciwko KLA, donosi “Justice Trust “.
Serbowie! Serbska propaganda, jak rozumiem, i z informacji, które otrzymałem, zaczęli nazywać ją terrorystą, a potem patrzeć na nią jak na prawdziwy bałagan, jak na regularną i zdyscyplinowaną armię hierarchii i działającą jako regularna armia”, powiedział Duncan.
Świadek powiedział, że KLA naprawdę poniósł wiele porażek, ale za każdym razem pojawiały się z więcej osób w liczbie dołączając do ruchu.
Ponadto świadek powiedział, że Armia Wyzwolenia Kosowa chciała pokazać, że nie byli tylko partyzantami w środku góry, ale że są one poważne z wojskowego punktu widzenia.
Próbowali nam pokazać, że z wojskowego punktu widzenia byli bardzo poważni. Więc kiedy całkowita ciemność nadeszła 17-go, była Gwardia Honorowa w nowych mundurach, Tinsnikov i Berettas, przedstawiając nam wojskowe powitanie delegacji wojskowej. Chcieli pokazać sobie, że nie tylko partyzantów w środku lasu”, dodał.
Świadek powiedział, że łatwo znaleźć mundur dla niektórych.
Łatwo znaleźć mundury dla sześciu osób i Beretty. Więc nie mogę powiedzieć, jak konieczne było stać się takim”, powiedział.
Ale to niekoniecznie była ta, która przedstawia rzeczywistość, według świadka Johna Duncana.
Z doświadczeń z wizyt w innych krajach, możesz być przyjmowany przez dobrze ubranego strażnika podczas gdy armia jest w kawałkach... nie jest wyrazem dobrej struktury organizacyjnej. Z mojego doświadczenia i informacji z różnych źródeł na ziemi wynika, że była to partyzancka armia, bardzo chaotyczna. Myślę, że to było niezorganizowane, że w rzeczywistości było coraz lepiej i lepiej. To były partyzanckie armie, nawet nie regularne. Stąd są też tytuły, które wydają się być przerośnięte”, powiedział.
W przeciwnym razie, na wniosek adwokata Niny Tawakoli o omówienie pewnych poufnych aspektów, sesja odbyła się na sesji prywatnej dla publiczności. /Peryskop/












