Salihu reaguje po incydencie w Prisztinie: nie zaatakowałem nikogo butelkami.

Ambasador LDK w stolicy, Sami Salihu, zareagował po dzisiejszym incydencie w gminie Prisztina, twierdząc, że nie zaatakował nikogo butelkami. Poprzez odpowiedź na jego profil na Facebooku, Salihu powiedział, że nagle został zaatakowany, ponieważ jego reakcja była tylko po to, by się chronić. Obiecał współpracę [...]
Poprzez odpowiedź na jego profil na Facebooku, Salihu powiedział, że nagle został zaatakowany, ponieważ jego reakcja była tylko po to, by się chronić.
Obiecał pełną współpracę z organami wymiaru sprawiedliwości, gdy przepraszał za zainteresowanych.
Pamiętamy, że dziś w gminie Prisztina, Prisztina rzekomo atakowała szklanymi butelkami na czele Zgromadzenia Miejskiego Fehmi Kupina.
Pełne delegowanie:
Reakcja!
Nikogo nie zaatakowałem butelkami.
Dzisiaj zostałem zaatakowany i zareagowałem tylko po to, by się chronić. Kamery mówią prawdę, a ja będę w pełni współpracował z organami śledczymi. Przemoc, zwłaszcza ta za twoimi plecami, jest nie do przyjęcia.
Przepraszam moją rodzinę, moje społeczeństwo i wszystkich obywateli, którzy zostali zaniepokojeni tą sytuacją. Nie jest to moja natura i nie odzwierciedla nawet wartości, które reprezentuję. Stało się to z powodu prowokacji, obelg i niesprawiedliwej napaści na mnie.
Będę nadal stać prosto, z godnością i oddaniem dla obywateli, którzy mi zaufali. Nikt nie ma prawa uderzać za plecami i nikt nie powstrzyma mnie przed odpowiedzialną pracą dla Prisztiny.












