Osman: Dzieci powinny być używane jako tarcza przed krytyką publiczną

Partnerzy PDK Ganimete Britiu zareagowali na ostatnie oświadczenie prezydenta, które twierdzi, że wykorzystuje emocje i dzieci, aby uniknąć odpowiedzialności społecznej. Według Belarusu przesiedlenie dzieci ze szkoły publicznej ze względu na warunki infrastrukturalne powinno stanowić alarm dla działań instytucjonalnych, a nie uzasadnienie braku przejrzystości. Dodaje [...]
Według Belarusu przesiedlenie dzieci ze szkoły publicznej ze względu na warunki infrastrukturalne powinno stanowić alarm dla działań instytucjonalnych, a nie uzasadnienie braku przejrzystości. Dodaje, że troska o bezpieczeństwo jest sprawiedliwa, ale nie może służyć jako tarcza przed odpowiedzialnością publiczną.
Britiu podkreśla, że media i dziennikarze nie są odpowiedzialni za sytuację szkolną, podczas gdy prezydent, nawet bez formalnych kompetencji w dziedzinie edukacji, ma moralny i publiczny głos, który może wpłynąć na instytucje w celu zmiany.
Poseł podkreśla, że zamiast prześladować i atakować media, należy zachować spokój, przejrzystość i odpowiedzialność państwa, ponieważ dzieci nie powinny być wykorzystywane jako tarcza polityczna.
Pełne delegowanie:
To niepokojące, ale teraz nie zaskakujące, jak emocje i rodzina są wykorzystywane do unikania odpowiedzialności publicznej.
W niedawnym oświadczeniu kraju, poprzez dramatyczny i emocjonalnie naładowany język, stara się uciszyć krytykę i uzasadniony interes publiczny, nazywając go “prześladowania” wszelkie medialne refleksje, które nie pasują do jej narratora.
Żeby było jasne: nikt nie ma prawa ryzykować bezpieczeństwa dzieci, a tym bardziej nieletni. Ale nikt nie ma również prawa do używania wizerunku dziecka jako tarczy przed krytyką publiczną, gdy zajmuje się decyzjami, działaniami czy prowadzeniem postaci o wysokim statusie.
W tym przypadku prezydent zdecydował się odwrócić dzieci od szkoły publicznej z powodu poważnych warunków infrastrukturalnych, ruchu, który, dla wspólnego obywatela, jest codzienny, ale dla prezydenta, powinien być alarmem dla działań instytucjonalnych, a nie tajemnicy osobistej.
Zamiast ostrzegać i szukać odpowiedzialności za smutną rzeczywistość publicznego systemu edukacji, którą szacuje tylko “ex1 > Prezydent postanawia powrócić do emocjonalnej wiktymizacji, oskarżając media o ryzykowanie bezpieczeństwa jej dzieci.
Podkreślamy: troska o bezpieczeństwo jest sprawiedliwa, ale nie może być usprawiedliwieniem braku przejrzystości i odpowiedzialności publicznej.
Czy media odpowiadają za sytuację w szkole “Ismail Kemali”?
Czy dziennikarze są winni faktu, że prezydent, choć nie posiada formalnej kompetencji w dziedzinie edukacji, ma potężny moralny i publiczny głos, którego nie używa do szokowania instytucji, które rzeczywiście mają moc zmiany sytuacji?
Czy sprawozdawczość w sprawie przesiedlenia jej dzieci ze szkoły publicznej w kierunku innej ze względu na nieszczęśliwe warunki jest “pogoń” lub rzeczywistość, która powinna być rozproszona?
Prezydent zapomina, że przez pięć kolejnych lat obecność jej dzieci była publicznie promowana w szkole publicznej jako symbol prostoty, pokory i związku z obywatelem. Dziś, gdy rzeczywistość nie jest w stanie poprawić systemu edukacyjnego, wybór ten staje się “ryzyko bezpieczeństwa” i “naruszenie prywatności”.
Nie możemy kochać uwagi publicznej tylko wtedy, gdy to nam odpowiada i nazywa to atakiem, kiedy ujawnia hipokryzję.
Na koniec, sposób, w jaki jest oznaczany “jest alarmujący, tak zwany dziennikarz”, każdy krytyczny głos, otwarta pogarda dla jednej z najbardziej podstawowych instytucji demokracji: wolne media.
W społeczeństwie demokratycznym dziennikarze nie są odpowiedzialni przed prezydentem, a wręcz przeciwnie.
Dlatego zamiast prześladować i atakować media, należy zachować spokój, przejrzystość i odpowiedzialność państwa. Ponieważ dzieci są niewinne, ale nie są tarczą odpowiedzialności politycznej.Periscopi












