Kamerzysta, który nie mógł bronić Osmana do wykonywania swojej pracy.

Kamerzysta portalu Paparaci Jetmir Muji został dziś aresztowany w Prisztinie, kiedy kręcił o edukacji córek prezydenta Kosowa Vjosa Osmani. Wydarzenie wywołało reakcję Stowarzyszenia Dziennikarzy Kosowo (AGK), które za pośrednictwem Facebooka zażądało natychmiastowego uwolnienia Muji przez [...]
Kamerzysta portalu Paparaci Jetmir Muji został dziś aresztowany w Prisztinie, kiedy kręcił o edukacji córek prezydenta Kosowa Vjosa Osmani.
Wydarzenie wywołało reakcję Stowarzyszenia Dziennikarzy Kosowa (AGK), które za pośrednictwem Facebooka zwróciło się o natychmiastowe uwolnienie Muji, nazywając aresztowanie arbitralnym i sprzecznym z prawami człowieka.
“AGK jest zaniepokojony i głęboko zaniepokojony tym aresztowaniem i arbitralnym zakazem i wzywa policję Kosowa do natychmiastowego uwolnienia Mujin”, odpowiedziała AGK.
Według nich zakaz kamerzysty stanowi naruszenie wolności mediów i nadużycie władzy policyjnej. “AGK uważa aresztowanie za nielegalne, arbitralne i nadużycie przez policję Kosowa.
Jest to niedopuszczalny atak na wolność mediów i prawo obywateli do informowania” - powiedział w odpowiedzi.
Do chwili opublikowania wiadomości nie było żadnych komentarzy ze strony policji Kosowa ani biura prezydenta Osmani w tej sprawie.












