W demokracji brakuje VV. Wrócili do pracy. Czterech gliniarzy, którzy zawiesili po tym, jak nabijali się z Dimal Bashy.

Sierżant policji, który został zawieszony wraz z trzema innymi współpracownikami policji, podobno żartował o mianowaniu Dimala Bashy na czele Zgromadzenia, wrócił do pracy. Arbenita Aliu, prawnik sierżanta policji w Kosowie Sami Hoti, ogłosił, że on i trzech innych policjantów są [...]
Arbenita Aliu, prawnik sierżanta Samiego Hotiego z Kosowa, ogłosił, że wraz z trzema innymi policjantami wrócił do służby.
Jak twierdzi prawnik, wrócili po tym, jak policja uznała, że czterech policjantów nie naruszyło zasad dyscyplinarnych.
Komendant Sami Hoti, wraz z trzema innymi policjantami, wrócił na policję kilka minut temu, Policja Kosowa oszacowała, że w przypadku Sami Hoti nie było żadnego naruszenia dyscyplinarnego i postanowił zwrócić go na stanowisko. Decyzja ta dowodzi ostrożnego i sprawiedliwego podejścia, zajmując się tą sprawą z profesjonalną oceną i wiarygodnością instytucjonalną”, sprawozdania prawników.
Adwokat mówi, że sierżant Hoti zeznawał godnie podczas i po wojnie i dodaje, że decyzja o przywróceniu go do urzędu jest dowodem na wartość policji Kosowa.
Sami Hoti udowodnił swoją godność nie tylko w czasie wojny, ale także po, pod mundurem policji w licznych akcjach, gdzie służył z oddaniem dla kraju. Nawet w tym okresie zawieszenia, okazał spokój i uczciwość, po raz kolejny potwierdzając swój stały charakter jako funkcjonariusza policji i jako obywatel, tak jako jego przedstawiciel wzywałem do refleksji na podstawie konkretnych przepisów ustawy administracyjnej i ustawy o policji.
Decyzja w sprawie jego powrotu do urzędu jest dowodem na to, że sprawiedliwość i odpowiedzialność instytucjonalna to wartości, które policja Kosowa wie, by zachować i szanować.

Zrzut ekranu












