Bardoni: Belgrad zna < x0 czerwone linie” w Kosowie!

Dowódca sił pokojowych Kosowa, generał dywizji Enrico Bardonini, powiedział, że zamknięcie mostu w Mitrovicy jest polityczne, a decyzja w tej sprawie musi zostać podjęta w drodze dialogu w Brukseli. Generał Bardonini pod koniec swojego mandatu na czele sił pokojowych NATO w Kosowie mówi również o rozwoju sytuacji w zakresie bezpieczeństwa w [...]
Generał Bardonini pod koniec swojego mandatu na czele sił pokojowych NATO w Kosowie mówi również o rozwoju sytuacji w zakresie bezpieczeństwa w północnej części Kosowa oraz o zobowiązaniach sił pokojowych w utrzymaniu stabilności i pokoju. Generał Bardonini powiedział, że Serbia ma w Kosowie czyste linie “czerwone linie”, które jego zdaniem są przekazywane do rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Data urodzenia: ok. “... Niestety Belgrad i Prisztina przez długi czas nie poczyniły widocznych postępów w normalizacji swoich relacji. Nawet w trakcie mojego mandatu znam również bezpośredni wpływ obecnego impasu w dialogu na bezpieczeństwo, nie możemy wykluczyć, że brak znaczącego dialogu może zmienić kwestie polityczne w kwestie bezpieczeństwa”, powiedział w wywiadzie z RTV21, Dowódca KFOR Enrico Bardoniti.
Bardonini: Otwarcie mostu w Mitrovica-kwestiach politycznych, rozwiązanie dialogu!
Generale, otrzymał pan nakaz w czasie napięcia na północy. Rok później nie zmienił się wiele, z wyjątkiem sporów o most nad rzeką Iber, które ostatnio były nieco “dotyczy”. Co sprawiło, że rola KFOR stała się dziś trudna w ciągu tego rocznego okresu?
Generał Bardonini: Bez wątpienia Kosowo od dawna charakteryzuje się złożonymi i wzajemnie powiązanymi wyzwaniami, których konsekwencje odczuwa się w całym regionie Bałkanów Zachodnich. Wśród tych nierozwiązanych wyzwań politycznych są bez wątpienia najpilniejsze, ponieważ podważają one proces normalizacji między Belgradem a Prisztiną oraz wpływają na bezpieczeństwo wszystkich społeczności żyjących w Kosowie. Dlatego też KFOR utrzymuje czujność i elastyczną obecność w całym Kosowie, dobrze przygotowany do szybkiego reagowania na wszelkie odpowiednie zmiany, które mogłyby zagrozić stabilności regionalnej i bezpieczeństwu lokalnemu. Robimy to zgodnie z naszym długoterminowym mandatem Organizacji Narodów Zjednoczonych, przyczyniając się do zachowania bezpiecznego i stabilnego środowiska dla wszystkich ludzi i społeczności mieszkających w Kosowie przez cały czas, bezstronnie, a w szczególności w ścisłej współpracy z policją Kosowa i Misją Unii Europejskiej na rzecz praworządności, w ramach swoich ról, jako dostawcy bezpieczeństwa. Celem naszej obecności i codziennej działalności jest również utrzymanie ram bezpieczeństwa wspierających wysiłki dyplomatyczne, które są w toku i ważne.
Ogólnie rzecz biorąc, są dwie perspektywy na most nad rzeką Iber. Po pierwsze, podział Kosowa na dwie części. A drugi to most ochronny. Przyszłaś i most był zamknięty. Wyjeżdżasz, a most jest zamknięty. Więc nadal jest jakiś problem?
Generał Bardonini: Mogę również dodać, że nawet podczas mojej poprzedniej służby w Kosowie w 2001 i 2015 roku most został zamknięty dla obiegu. Dla mnie to oznacza, że zamknięcie mostu to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale głównie polityczna natura. Aby wyjaśnić stanowisko NATO w tej sprawie, mogę powiedzieć, że było ono jasne, spójne, spójne i przejrzyste w całym zakresie: decyzja w sprawie mostu Iber w Mitrovicy powinna być podejmowana poprzez dialog oraz we właściwej koordynacji i skuteczności ze społecznościami lokalnymi, a także ze społecznością międzynarodową. Tymczasem KFOR utrzymuje i utrzymuje, dopóki nie otrzyma innej dyrektywy, stałą obecność na moście i prowadzi regularne patrole w okolicznych obszarach do czasu znalezienia rozwiązania politycznego.
Generale, cała uwaga jest oczywiście skupiona na północnym Kosowie, KFOR zwiększył swoją obecność. Ale cytuję twoje stwierdzenie: “sytuacja pozostaje spokojna, ale wrażliwa na niespodziewaną eskalację”. Kogo obawiasz się, że sytuacja może nagle się pogorszyć?
Generał Bardonini: Pozwól mi to podkreślić. Niestety w przeszłości, ale także w ostatnich wydarzeniach, przedstawiono kilka przykładów tej konfrontacji. Może ona wskazywać na częste stosowanie stymulującej retoryki. Liczne jednostronne działania, wydarzenie w Banskiej w 2023 roku oraz wybuch, który dotknął kanał wodny Iber Lepenc w listopadzie 2024 roku. Obecność KFOR była jeszcze ważniejsza w tych trudnych okolicznościach, pomagając zachować stabilność, zapobiegać eskalacji poprzez zapobieganie i uspokajanie sytuacji, które mogły doprowadzić do incydentów. Czyniąc to, uważam za szczególnie ważne utrzymanie stałej i przejrzystej komunikacji ze wszystkimi moimi odpowiednikami, w tym z przedstawicielami społeczności międzynarodowej, organizacjami bezpieczeństwa w Kosowie, a także serbskimi siłami zbrojnymi w celu wzmocnienia dwustronnej świadomości sytuacji, uniknięcia nieporozumień, a tym samym zmniejszenia ryzyka eskalacji.
Bardoni: Belgrad przestrzega zobowiązań wynikających z rezolucji nr 1244 ONZ
Generale, są tam siły policyjne Kosowa, KFOR, EULEX, także tam. Jednakże obawy opinii publicznej w Kosowie dotyczą dalszej eskalacji od, jak to mówią, tendencji Serbii do destabilizacji Kosowa. Czy te oświadczenia opierają się na Prisztinie?
Generał Bardonini: Jako zawodowiec wojskowy wolę polegać na faktach. Moja rola nie pozwala mi na osobiste spekulacje. Mogę powiedzieć, że Serbia jest ważnym czynnikiem w regionie i lubimy, jak NATO oczekuje, że Belgrad będzie w dalszym ciągu w pełni wypełniał swoje zobowiązania wynikające z mandatu udzielonego przez rezolucję nr 1244 Rady Bezpieczeństwa ONZ z 1999 roku oraz dołączonego do niej wojskowego porozumienia technicznego. W ten sposób oczekujemy, że Belgrad odegra konstruktywną rolę w regionie. Z naszej perspektywy nadal uważnie monitorujemy sytuację, zachowujemy widoczną i elastyczną obecność w Kosowie oraz współpracujemy z kosowską organizacją bezpieczeństwa i serbskimi siłami zbrojnymi. Jeśli chodzi o Serbię, chciałbym podkreślić, że współpraca między KFOR i serbskimi siłami zbrojnymi jest bardzo profesjonalna i doskonała, podobnie jak moje regularne kontakty z szefem obrony Serbii, generałem Mojsiloviciem. Po raz kolejny uważam, że wysiłki te mają kluczowe znaczenie dla utrzymania stabilności regionalnej.
Bardoni: Belgrad zna < x0 czerwone linie” w Kosowie!
Czy wyraziłeś się jasno dla serbskiej armii i władz państwowych, które są czerwonymi liniami w Kosowie podczas twoich spotkań z nimi?
Generał Bardonini: Tak. Pozwolę sobie podkreślić, że wspomniane przez pana czerwone linie to te określone w rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i ze szczególnym odniesieniem do relacji między KFOR a serbskimi władzami wojskowymi. Są one zapisane w wojskowej umowie technicznej podpisanej przez NATO i Serbię w 1999 r. Mogę dodać, że nasza misja nadal koncentruje się na przyczynianiu się do bezpiecznego i zrównoważonego środowiska dla wszystkich ludzi i społeczności mieszkających w Kosowie. To kluczowy priorytet KFOR. Oczywiście nasze jednostki są obecne na miejscu, a głównym celem jest zapobieganie wszelkim poważnym zagrożeniom związanym z przejściem. W razie potrzeby jesteśmy jednak gotowi reagować na wszelkie ważne zmiany w zakresie bezpieczeństwa zgodnie z mandatem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Wielokrotnie świadczyliśmy, że możemy zaoferować w tym względzie. Serbskie Siły Zbrojne i wszyscy aktorzy, z którymi współpracujemy, są świadomi naszej odpowiedzialności i naszego stałego oddania. Jedynie w celu dostarczenia pełnych informacji na ten temat, biorąc pod uwagę istniejące procedury wynikające z wojskowego porozumienia technicznego, Serbia ma wyraźny obowiązek zawsze ogłaszać KFOR o wszelkich działaniach rozwojowych i operacyjnych w pobliżu granicy administracyjnej w strefie trzymilowej, którą nazywamy dawną strefą bezpieczeństwa naziemnego. Pomaga to uniknąć nieporozumień, które mogą mieć wpływ na sytuację w zakresie bezpieczeństwa. Ogólnie rzecz biorąc, mechanizm ten nadal funkcjonuje skutecznie i jestem zadowolony z wysokiego poziomu profesjonalnej współpracy KFOR rozwinęła się w tym kierunku.
Dla jasności, generale: KFOR ma swoje oddziały w Kosowie, zwłaszcza na północy. Władze Kosowa mówią o koncentracji oddziałów serbskich na granicy z Kosowem. Jeśli to prawda, jaki jest poziom gotowości KFOR do zapobiegania ewentualnym konfliktom?
Generał Bardonini: Tak więc po pierwsze, jak powiedziałem, serbskie siły zbrojne muszą zadeklarować swoją obecność i działalność na tej administracyjnej granicy NATO przed czasem i zawsze wypełniały ten obowiązek. W tym sensie mogę zaświadczyć, że podczas mojego mandatu nie zaobserwowaliśmy znaczących zmian w ich obecności i nastawieniu. Po drugie, KFOR utrzymuje silną i widoczną obecność w okolicy. Stale monitorujemy tę sytuację poprzez szeroki wachlarz działań, w tym regularne patrole, sondaże, a także odkrycia lądowe i powietrzne oraz kontakty z cywilami. Środki te pozwalają nam na utrzymanie dokładnego uznania sytuacji i natychmiastową identyfikację sytuacji nieprawidłowej lub rozwijającej się, która mogłaby zagrozić stabilności. Jednocześnie, jak wspomniałem, utrzymujemy regularny kontakt z serbskimi siłami zbrojnymi, ponieważ komunikacja zawsze pomaga zapobiegać nieporozumieniom i zachować stabilność. Przejrzystość, komunikacja i współpraca to najskuteczniejsze sposoby zapobiegania ryzyku przekraczania granic.
Generale, w Kosowie prowadzono wiele dyskusji i debat, dlaczego KFOR ograniczył dostęp sił bezpieczeństwa Kosowa do północnego Kosowa. Prosi pan o wstępną koordynację z KSF, ale w niektórych sytuacjach nie pomoże to zwiększyć bezpieczeństwa, zwłaszcza w północnej części Kosowa?
Generał Bardonini: Dziękuję za pytanie, ponieważ pozwól mi wyjaśnić tę sprawę. Zgodnie z istniejącymi zobowiązaniami uzgodnionymi przez organy instytucji Kosowa z NATO w 2013 r. KSF może być rozmieszczony na północy Kosowa jedynie za uprzednim zatwierdzeniem dowódcy KFOR. Jako dowódca KFOR z zadowoleniem przyjmuję dalsze poszanowanie przez KSF tego zobowiązania, które niedawno zostało potwierdzone na piśmie przez instytucje Kosowa w tej sprawie. Jeśli chodzi o możliwość zwiększenia bezpieczeństwa na północy, mogę zapewnić, że KFOR jest dobrze przygotowany i przygotowany do działania na własną rękę. Jednak relacje między KFOR i KSF mają wyjątkowe znaczenie, co zostało niedawno udowodnione, kiedy KSF wysłał zespół poszukiwawczy do jeziora Gazivoda pod autoryzacją i kontrolą KFOR. Jednocześnie współpraca między KFOR a KSF jest kontynuowana regularnie w pełnej zgodności z mandatem regionalnym, a także z udziałem zespołu doradczego i łącznikowego NATO, który jest kolejnym ważnym i obecnym w Kosowie. Na przykład w tym roku opracowaliśmy wiertło o nazwie Golden Sabre, w którym uczestniczyła wystarczająca liczba personelu KSF odpowiedzialnego za niszczenie materiałów toksycznych i amunicji wybuchowej, zarówno bardzo ważnych w obecnym kontekście. Chcę również wyizolować ze szczególnym odniesieniem unicestwienie niebezpiecznych materiałów, które przy wsparciu KFOR z powodzeniem działały w rzeczywistych okolicznościach. i więcej niż raz w ostatnich miesiącach.
Dobrze. Ale w tym względzie chciałbym zapytać: Minęły dokładnie dwa lata od ataku Banjska. Wiele kwestii pozostaje otwartych, zwłaszcza jeśli chodzi o udział Serbii w ataku. Dlaczego tak trudno jest określić, co się stało, kiedy była ofiara i kiedy były dla niego dowody? Za kogo jesteś odpowiedzialny?
Generał Bardonini: Po pierwsze, chciałbym podkreślić, że atak na Banjską, jak również atak na oddziały KFOR w 2023 roku, są nie do przyjęcia, a autorzy powinni zostać wyraźnie zidentyfikowani i postawieni przed sądem. Nie będę spekulował ani wnosił zarzutów, ale NATO wyraźnie stwierdziło, że to nie powinno się powtórzyć. NATO natychmiast zareagowało na taką niedopuszczalną przemoc. W rzeczywistości rozmieściliśmy w Kosowie do tysiąca dodatkowych oddziałów, umożliwiając KFOR wzmocnienie pozycji i zapobieganie, zwłaszcza w północnej części Kosowa i wzdłuż granicy administracyjnej. Stanowiło to największy wzrost personelu KFOR w ciągu ostatnich dziesięciu lat i pod warunkiem, że nadal z powodzeniem wykonujemy nasz mandat.
Ale to nie tylko atak na Banjską wstrząsnął Kosowem. Był kolejny atak. Wspominał pan o tym kilka razy w wywiadzie w Iber- Lepenc. Więc, kiedy mówi pan o nagłej eskalacji, obawia się pan, że takie wydarzenia mogą się powtórzyć w Kosowie?
Generał Bardonini: Jeśli chodzi o ewentualną eskalację, jak powiedziałem, KFOR pozostaje dobrze wyszkolony i czujny, gotowy interweniować i zapobiegać wszelkim zagrożeniom lub wydarzeniom, które mogłyby zagrozić ogólnemu bezpieczeństwu i stabilności, nie tylko w Kosowie, ale w całym regionie. Wyraźnie wykazaliśmy to w przypadku, o którym pan wspomniał, gdy KFOR natychmiast zabezpieczył obszar, umieszczając ponad 250 żołnierzy i oferując wsparcie logistyczne, możliwości inżynieryjne i likwidację materiałów wybuchowych dla instytucji w Kosowie. Następnie, we współpracy z właściwymi władzami lokalnymi, udało nam się zidentyfikować inną infrastrukturę krytyczną w Kosowie, która wymagała monitorowania w celu zapobieżenia podobnym incydentom. W takich przypadkach ważne jest unikanie prowokacyjnej retoryki, która wywołuje strach i wzmacnia napięcia. To odpowiedzialność nas wszystkich, a zwłaszcza podmiotów politycznych.
Bardoni: Brak dialogu grozi przekształceniem kwestii politycznych w kwestie bezpieczeństwa
Wspomniał pan o dialogu na początku wywiadu. Zablokowano okres dialogu między Kosowem a Serbią. Kilka razy mówiłeś, że to ważne dla obu krajów. Jak trudny był ten aspekt bezpieczeństwa w Kosowie?
Generał Bardonini: Nie można zaprzeczyć, że niestety Belgrad i Prisztina przez długi czas nie poczynili widocznych postępów w normalizacji swoich stosunków. Nawet podczas mojego mandatu wiem również, że bezpośredni wpływ obecnego impasu w dialogu na bezpieczeństwo nie może wykluczyć, że brak znaczącego dialogu może zmienić kwestie polityczne w kwestie bezpieczeństwa. Jako dowódca KFOR. Nie mogę pomóc, ale powtórzę raz jeszcze, że dialog prowadzony przez Unię Europejską pozostaje kluczowy dla rozwiązania nierozwiązanych problemów i osiągnięcia trwałej stabilności w Kosowie oraz ochrony bezpieczeństwa regionalnego z korzyścią dla wszystkich społeczności. Jak zauważono, rozwiązanie jest raczej polityczne niż wojskowe. W tym kontekście KFOR pozostaje w pełni zaangażowany we wspieranie tego procesu w ścisłej współpracy z innymi podmiotami społeczności międzynarodowej obecnymi w Kosowie.
Generale, wybory w Kosowie nie stworzyły jeszcze instytucji Kosowa. Jak bardzo ta instytucjonalna próżnia wpłynęła na bezpieczeństwo?
Generał Bardonini: Jak pan podkreślił, sytuacja polityczna może wpłynąć na bezpieczeństwo lokalne. Dlatego też uważnie śledzimy rozwój sytuacji politycznej po wyborach parlamentarnych, które odbyły się w lutym. W tym sensie KFOR będzie nadal monitorować ewentualny rozwój sytuacji, a jednocześnie przyłączamy się do społeczności międzynarodowej, zachęcając strony do poważnych postępów.
Pozwól mi wrócić do początku. Czy Kosowo jest gotowe dołączyć do NATO, z pańskiej perspektywy, generale?
Generał Bardonini: Pytanie to jest rzeczywiście poza moim mandatem, to pytanie będzie skierowane do przywództwa politycznego NATO, ponieważ wszystkie decyzje, w tym decyzje dotyczące członkostwa, są jednogłośnie podejmowane przez sojuszników.
Generale, opuszcza pan Kosowo, a to już trzeci raz od początku XXI wieku. Tym razem dowodził pan wielonarodowymi siłami. Co tym razem zabierasz ze sobą z Kosowa?
Generał Bardonini: Pozwolę sobie podkreślić, że jak wielokrotnie wspominałem, Kosowo jest miejscem, z którym czuję się osobiście związany. Moja kariera sprowadziła mnie tu trzy razy w Kosowie przez dwa i pół roku mojego życia. A powrót jako dowódca KFOR był przywilejem, ale również wielką odpowiedzialnością. Ten region jest naprawdę wyjątkowy w wielu społecznościach, bogatych tradycjach i silnym pragnieniu rozwoju i poprawy. Przede wszystkim biorę ze sobą wrażenie wytrzymałości i determinacji. Widziałem, zwłaszcza w nowych pokoleniach, zaangażowanie w budowanie bezpieczniejszej i zamożniejszej przyszłości. W tym kierunku chciałbym powiedzieć, że KFOR ma przywilej przyczynienia się do budowania tej pomyślnej przyszłości poprzez wspieranie bezpiecznego środowiska dla wszystkich ludzi i społeczności w Kosowie. Mówiąc to, chciałbym podzielić się moim osobistym wrażeniem, wspieranym w jakiś sposób przez zapoznanie się z moimi wcześniejszymi obowiązkami w KFOR. Myślę, że wszyscy ludzie i społeczności w Kosowie dzielą jedno i silne pragnienie życia w pokoju, cieszyć się stabilnością i budować dobrobyt, a sposobem na osiągnięcie tego pragnienia nie jest wojsko, ale polityka. Rolą KFOR jest określenie ram rzeczywistego i szczerego zaangażowania politycznego.
I wracając do tematu: W związku z rozwojem sytuacji na świecie, czy można przeprowadzić restrukturyzację sił NATO w Kosowie, biorąc pod uwagę fakt, że istniały oświadczenia o wycofaniu amerykańskich wojsk z Kosowa?
Generał Bardonini: Po pierwsze, Stany Zjednoczone wyraźnie potwierdziły swoje zaangażowanie w sojusz, a także w KFOR poprzez swój długoterminowy wkład, który obecnie sięga około 600 amerykańskich żołnierzy. Więc nie widzę żadnych oznak wycofania się z USA. Po drugie, niedawno podzieliłem się moją oceną sytuacji w zakresie bezpieczeństwa oraz najnowszymi informacjami na temat działalności KFOR w ramach Rady Północnoatlantyckiej i Komitetu Wojskowego NATO w Brukseli. I kilka dni temu z ambasadorami 33 żołnierzy KFOR w Prisztinie. I obowiązkiem naszych przywódców politycznych będzie określenie kolejnej trajektorii KFOR. Mogę powiedzieć, że zaangażowanie NATO na rzecz stabilności w Kosowie i w całym regionie jest stabilne, a KFOR pozostaje kluczowym filarem zaangażowania NATO na rzecz Bałkanów Zachodnich. Udana kolumna. Zgadzam się.Peryskop/












