Były amerykański pułkownik: Drony IA zrewolucjonizują wojnę na Ukrainie

Frank Sobchak, emerytowany pułkownik armii amerykańskiej i profesor w US Navy College, powiedział, że użycie dronów stworzyło światowy bałagan. Radia Wolna Europa: Zacznijmy od punktu widzenia rosyjskiej ofensywy na Ukrainie, która wydaje się dużo lepsza niż wiele [...]
Radia Wolna EuropaZacznijmy od pańskiej opinii na temat rosyjskiej ofensywy na Ukrainie, która wydaje się dużo lepsza niż wielu oczekiwało. Czym jest rzeczywistość na polu bitwy?
Frank SobchakMyślę, że to część szerszego pytania o to, gdzie jest konflikt. Pod wieloma względami przypomina to statyczną wojnę I wojny światowej: Rosja wygrywa małe, stopniowe zwycięstwa, czasami tylko milę kwadratową dziennie. Jeśli Rosja będzie kontynuować postęp w tym tempie, podbój Ukrainy zajmie 300 lat, według Instytutu Badań Wojennych.
Radia Wolna EuropaAle tempo przyspieszyło w ostatnich tygodniach. Sytuacja stała się jeszcze poważniejsza w okolicach Pokrovska i Kupjańska, gdzie Rosjanie dokonali taktycznych zwycięstw, a później zostali wygnani przez siły ukraińskie. Jaka jest pańska ocena obecnej sytuacji?
Frank Sobchak: Dostrzegłbym to raczej z perspektywy strategicznej niż taktycznej. Z taktycznego punktu widzenia widzimy dwóch bokserów na ringu wymieniających ciosy. Strategiczne pytanie brzmi: kogo to obchodzi? Kto się poddaje i spada? Jest to związane z dwiema rzeczami: przemysłem obronnym i wolą. Jeśli chodzi o wolę, obie strony pozostają niezwykle silne. Nie ma nic z Rosji, co sugerowałoby, że porzucili swoje maksymalne cele wojenne. Determinacja Ukrainy również pozostaje nienaruszona. Tak, po obu stronach są podziały i pęknięcia, ale nic istotnego.
Na poziomie taktycznym widzimy bałagan podobny do I wojny światowej. Część jest spowodowana przez siłę woli, dwóch bokserów, którzy wciąż wymieniają się ciosami. Innym ważnym czynnikiem, który sprawia, że statyczny przód jest drony. W pierwszej wojnie światowej było to spowodowane przez karabiny maszynowe, artylerię i trujący gaz, a dziś jest to głównie związane z dronami. Ich wpływ jest dwojaki. Po pierwsze, w wywiadzie, obserwacji i odkryciu: Teraz każda strona ma o wiele jaśniejszy obraz tego, co dzieje się za linią wroga, który jest najjaśniejszym widokiem niż w prawie każdym innym konflikcie w przeszłości.
Radia Wolna EuropaCo czyni taktyczną niespodziankę trudniejszą.
Frank SobchakOczywiście. Ale ponieważ zaskoczenie jest teraz niezwykle trudne, za każdym razem, gdy jeden z nich to robi, nagrody są jeszcze większe. Ukraińcy pokazali to podczas ofensywy w Kursku, kiedy byli w stanie wykonać niespodzianki operacyjne, ale nie strategiczne. Drugim czynnikiem jest to, że drony są wykonywane, na wiele sposobów, moc powietrza biednego człowieka” Wsparcie powietrzne biednego człowieka. Pozwolili Ukrainie osiągnąć coś takiego jak równość powietrza. Rosja nie ma dominacji powietrznej, w przeciwieństwie do wczesnych prognoz wielu zachodnich analityków. Drony stworzyły równość na polu bitwy. Obie strony mogą przeprowadzać skuteczne ataki na piechotę i pojazdy opancerzone, czyniąc ogromne koncentracje żołnierzy i szybki postęp prawie niemożliwe.
Radia Wolna EuropaWięc w najbliższej przyszłości nie oczekuje się żadnych znaczących postępów?
Frank SobchakTo trochę prawdopodobne. Ale po studiowaniu historii wojskowej, odkąd skończyłem 10 lat, mam wrażenie, że wojny takie jak ta zwykle idą bardzo wolno, aż nagle przyspieszą. Powrót do boksu: Kiedy bokser jest całkowicie zmęczony i nie może się bronić, wtedy przychodzi ostateczny hit. Kiedy pęknięcia, które widzimy, zaczną się rozszerzać i pękać, wtedy możemy zobaczyć gwałtowny upadek jednej z dwóch stron, pod warunkiem, że wojna trwa wystarczająco długo, aby osiągnąć ten punkt.
Radia Wolna Europa: Jak trudne byłoby, gdyby Rosja zabrała Pokrovscu? Czy to byłby postęp strategiczny, może nawet ostateczny cios?
Frank SobchakNie sądzę. Oczywiście Rosja daje przewagę taktyczną, ale nie decydującą. Pomysł, że mogą one wykorzystać takie postępy w głównych atakach wydaje się bardzo niemożliwy, chyba że sama armia ukraińska zostanie zniszczona, a to nie wydaje się mieć miejsca. Najprawdopodobniej, gdyby Rosjanie dostali Pokrovscu, byłby to przełom taktyczny. Rosja nie ma już dużej zdolności manewrowej. Większość rezerw wydali już z czasów zimnej wojny. Masywne dostawy broni i maszyn, które wcześniej łączyliśmy z siłami sowieckimi, zniknęły. Nie mają takiej zdolności, przynajmniej na razie.
Nawet jeśli w jakiś sposób, nie mają szkolenia do prowadzenia manewrowej wojny z połączoną bronią. Jest to bardzo złożone przedsiębiorstwo i wymaga szeroko zakrojonego szkolenia i przygotowania na wszystkich szczeblach i przywództwa w całym łańcuchu dowodzenia.
Radia Wolna Europa: Tego rodzaju wojna manewrowa jest zasadniczo doktryną NATO, nie rosyjską.
Frank SobchakDokładnie. Rosyjskie środki wojenne są przeciwieństwem Amerykanów. Amerykański sposób to wysłać kulę, nie człowieka. Użyj technologii, artylerii lub samolotów do rozwiązania problemu. Rosyjski sposób to wysyłanie ludzi. Zaopatrujcie ludzi, dopóki maszyna nie zostanie zniszczona. Dlatego nie ma dla nich możliwości manewrowania na skalę światową i nie widzę żadnego postępu operacyjnego.
Radia Wolna EuropaKiedy mówimy o wielkim wpływie strachu na tę wojnę, możemy powiedzieć, że wzięli koronę z artylerii i stali się królem pola bitwy?
Frank SobchakDobre pytanie. Tradycyjnie artyleria oznacza masę: Można umieścić bataliony, regimenty, firmy i używać nadzwyczajnych ilości broni w jednym obszarze. Jeśli spojrzeć tylko na liczbę dronów obecnie produkowane na Ukrainie, jest oczywiście zasięg również, chociaż każdy cios pojedynczego zagrożenia często ma mniej energii wybuchowej niż 152 lub 155-milimetrowej powłoki. Więc w czystej sile ognia, artyleria może nadal mieć swój priorytet. Ale tak naprawdę patrzymy na zmianę. Zwłaszcza po stronie NATO. Była percepcja, że artyleria ewoluowała od masowego gradu do precyzyjnego ognia. Strach wypełnia tę pustkę.
Radia Wolna Europa: Innym aspektem często omawianym jest wpływ artylerii na siły ziemskie. W przeciwieństwie do żołnierzy, zagrożenie może się zawalić, ale nie cierpi na uraz bojowy. Nie ma załamania nerwowego, bo rakiety spadają z nieba.
Frank SobchakOczywiście. Obawy mają również swój sposób na wywołanie niszczycielskiego terroru psychologicznego. Spójrz na filmy, w których Rosjanie panikują, biegną się ukryć, skaczą do bunkrów i często pierwszy strach łamie pozycję, potem kolejny leci po żołnierzach. To sprawa osobista. To okropne uczucie być ściganym w ten sposób w porównaniu do bycia narażonym na ogień artyleryjski. Nawet ludzie operujący dronami mogą cierpieć na uraz.
Radia Wolna Europa: Jeśli kierunek i działanie stopniowo wchodzi w ręce sztucznej inteligencji, która wydaje się być preferowaną dynamiką, czy to przesuwa równowagę na korzyść dronów?
Frank SobchakTak, oczywiście. Jesteśmy na progu, jeśli nie osiągnęliśmy jeszcze rewolucji na wojnie, gdzie zmierzamy w kierunku przejęcia przywództwa w obawie przed sztuczną inteligencją (IA). Jak dotąd nie widzieliśmy pełnej kontroli nad sztuczną inteligencją, gdzie człowiek jest całkowicie wykluczony. Ale słowo kluczowe wciąż tu jest. W miarę trwania wojny, w miarę jak kraje stają się coraz bardziej przygnębione w tej konfrontacji, opcje, które kiedyś wydawały się nieodpowiedzialne i nieodpowiedzialne, mogą zacząć wyglądać na najlepszy sposób.
Radia Wolna Europa: Jak bardzo wykorzystanie obaw ułatwiło ostrą nieobecność żołnierzy doświadczających Ukrainy?
Frank Sobchak: Drony odegrały bardzo ważną rolę. Drony stały się centralnym elementem ukraińskiego przemysłu obronnego. Odnosi się nawet do produkcji do 1 miliona dronów rocznie. Taki stopień pomogłoby całkowicie zrekompensować brak żołnierzy.
Radia Wolna EuropaA co z Rosjanami? Jak dobrze się adaptują?
Frank SobchakRosjanie pokazali, że pasują bardzo dobrze. Stary Stereotyp, który opisuje Rosję jako uciekinierkę z pierwszej lub drugiej wojny światowej, nie docenia ich zdolności do innowacji i widzimy to teraz.
Jednocześnie ich baza przemysłowa jest większa. Większość z tego, co widzieliśmy ze strachu Rosji, to szczególnie ataki na ukraińskie miasta, które były ostatnio częstsze, były popierane przez irańskie obawy, zwłaszcza typ Shahed.
Coraz więcej jest produkowanych w Rosji. Rozwinęli również własne systemy, takie jak Rubikon, i zwiększają produkcję strachu zakładników. Może to być prawdziwy problem dla Ukrainy, chyba że przystosowuje się on bardziej i pozostaje krokiem naprzód w wyścigu innowacyjnym.
Strategicznym pytaniem jest, czy sojusznicy Rosji będą nadal zwiększać wsparcie. Korea Północna dała miliony pocisków artyleryjskich i dziesiątki tysięcy żołnierzy oraz doniesienia o kolejnych żołnierzach. Czy to będzie trwać? Czy Iran będzie nadal zaopatrywał się w ten sam wolumen, skoro istnieją inne obawy? To pozostaje niejasne. I szczerze mówiąc, największym czynnikiem pozostaje to, co robią Stany Zjednoczone. Szczerze mówiąc, sukces Ukrainy zależy od Stanów Zjednoczonych. Z połową ukraińskiej pomocy wojskowej przybywającej z Ameryki, jeśli ta pomoc przestanie działać, stworzy ona głęboki problem strategiczny. A polityka USA jest, powiedzmy, nieprzewidywalna od 2014 roku.
Radia Wolna Europa: Porozmawiajmy o umowie, którą prezydent USA Donald Trump zawarł z NATO, aby Europejczycy kupowali broń ze Stanów Zjednoczonych, by oddać ją Ukrainie. Czy istnieją takie same ograniczenia jak wcześniej? Na przykład, czy możemy zobaczyć Tomahawk pływające pociski w takim opakowaniu? Jeśli wszystko ma związek z transakcjami, NATO na pewno znajdzie wcześniej ukryte skrzynie do otwarcia pod warunkiem, że Stany Zjednoczone są gotowe do sprzedaży.
Frank Sobchak: Wydaje się, że użycie NATO jako agenta do zakupu i przekazania broni wydaje się być nową polityką USA. Jeśli to będzie miało takie same ograniczenia, jak wcześniej, ale jeśli będzie musiało zgadywać, to nie sądzę, że zmieni to znacznie równanie. Ponadto pozostaje niejasne, czy Tomahawkowie się zaangażują, ale powiedziałbym, że nie ma żadnego systemu zbrojeniowego, który zmieniłby kurs na korzyść jednej strony. Rdzeń konfliktu dotyczy woli narodowej, bazy ochrony przemysłowej i liczby żołnierzy. Zwycięstwo jednej strony lub drugiej nastąpi tylko wtedy, gdy jeden z tych strażników spadnie pierwszy ze zmęczenia.
Radia Wolna EuropaWygląda na to, że Ukraina też nie będzie czekać. Kijów awansował z produkcji nowego Flamingo pocisku system, który wielu mówi jest porównywalny i pod pewnymi względami, nawet lepiej niż amerykański przeciwnik. Jak ważne to może być dla równowagi na polu bitwy?
Frank Sobchak: Chociaż nowy ukraiński pocisk Flamingo jest oczywiście innowacją taktyczną, umieściłbym go w tej samej kategorii, co latające pociski Tomahawa. Żaden system jednej broni nie może dramatycznie zmienić równowagi sił na korzyść jednej strony.Periscopi












