Enver Hasani: Rasup São może być nominowany na zastępcę prelegenta w imieniu społeczności Serbów, co widzieliśmy jest niekonstytucyjne

Były szef Trybunału Konstytucyjnego, Enver Hasani, zasugerował, że to, co stało się dzisiaj w Zgromadzeniu Kosowskim w sprawie wyboru wiceprzewodniczących ze społeczności niewiększościowej, jest całkowicie sprzeczne z konstytucją Kosowa. Ocenia on, że większości społeczności nie można prosić o konstytucyjne prawa społeczności spoza USA. [...]
Ocenia on, że większości społeczności nie można prosić o konstytucyjne prawa społeczności spoza USA.
W tym wywiadzie dla Nacional Hasani powiedział, że poseł Nenad Rassic nie ma prawa i nie może być nominowany na zastępcę szefa parlamentu Kosowa w imieniu społeczności Serbów.
Według niego wniosek ten może zostać złożony wyłącznie przez serbską grupę parlamentarną w Zgromadzeniu Kosowskim.
Pytanie: Pan Hasan, dziś w Zgromadzeniu, pojawił się biały “ ”. Przewodniczący Parlamentu został wybrany, ale sprawa została zablokowana przez wiceprzewodniczącego. Jak to się stało, że parlament podjął dziś próbę konstytucji?
Hasani: Uważam, że zachowanie PDK było słuszne i zgodne ze swoją publiczną obietnicą, że zagłosuje na kandydata, który nie był częścią rządu wykonawczego Kurti. Dla obywateli to dobra wiadomość. Jednakże z aspektu politycznego taki krok PDK, bez porozumienia politycznego, okazuje się problematyczny, ponieważ nie ma gwarancji, że zostanie on osiągnięty do czasu konstytucjonalizacji parlamentu Kosowa i odblokowania impasu, co wynika z obecnego zachowania przewodniczącego nieograniczonego zgromadzenia.
Liczenie PDK i obywateli, że głosowanie przewodniczącego Parlamentu, które ma być automatycznie przekazane formacji wykonawczej, okazało się błędne.
Pytanie: Proces wstrzymał się od wyboru zastępców szefów Zgromadzenia ze społeczności, kiedy procedura wyboru dwóch wiceprzewodniczących Parlamentu reprezentujących niewiększość społeczności została podzielona. Czy ta akcja była w porządku?
Hasani: To, co dziś widzieliśmy, jest całkowicie sprzeczne z konstytucją Kosowa, zarówno z literą, jak i jej duchem. Przepisy konstytucyjne są jasne, podobnie jak dla przewodniczącego parlamentu Kosowa, i stanowią absolutny priorytet propozycji większości posłów ze społeczności niealbańskich, aby wybrać kandydata na zastępcę przewodniczącego Parlamentu. Nie są one ideologią polityczną, ale prawami i interesami ich społeczności, ponieważ są chronione rozdziałem I II Konstytucji Kosowa i jej postanowieniami dotyczącymi niedyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny.
Przepisy te są podzielone na trzy części: ich pierwsza część odnosi się do przewodniczącego Zgromadzenia Kosowa. Reprezentuje ona wszystko, a jego kompetencje są jasno określone w Konstytucji; druga część jest powiązana z zastępcami przywódców ze społeczności albańskiej; a trzecia część dotyczy podprzewodniczących ze społeczności niealbańskich. Te ostatnie przepisy wyraźnie wskazują, że głosowanie na zastępców szefów społeczności niealbańskich musi odbywać się w pakiecie, jak to miało miejsce zawsze w praktyce parlamentarnej, bez wyjątku.
Obsadzanie partii jest tylko wtedy, gdy same społeczności spoza USA nie osiągają porozumienia między sobą dla swojego przedstawiciela. Procedura ta ma zastosowanie wyłącznie do społeczności niealbańskich i nieserbskich. Przewodniczący sojuszu z własną inicjatywą i arbitralnie, jak to miało miejsce dzisiaj, nie może wprowadzić reguły losów.
Pan poseł Rassic nie ma prawa być proponowany ani na mocy konstytucji Kosowa, ani zgodnie z zasadą Parlamentu. Głosowanie musi być przeprowadzone przez większość społeczności Serbów, którą wyraźnie określa konstytucja i regulamin Parlamentu. Rozporządzenie to jest jedynym aktem prawa podprawnego, który jest w pełni oceniany zgodnie z konstytucją Kosowa i służy jako parametr oceny konstytucyjności aktów Zgromadzenia Kosowa, jeżeli zostaną one umieszczone w Trybunale Konstytucyjnym.
Jeśli chodzi o ducha, chcę im przypomnieć, że demokracja konstytucyjna w Kosowie jest spójna, kierowana pakietem Ahtisaari. Na tej podstawie ogłoszono niepodległość Kosowa. Ta forma demokracji oznacza w skrócie, że większość społeczności nie może przetrwać lub dyskryminować społeczności niealbańskich, które należą do mniejszości. Dotyczy to wszystkich dziedzin władzy - prawodawcy, kierownictwa i sądownictwa - w tym Trybunału Konstytucyjnego.
We wszystkich tych instytucjach musi istnieć odpowiednia reprezentacja społeczności spoza USA. Społeczność nie może zostać poproszona i ustalona większość dla praw konstytucyjnych społeczności spoza USA. Każdy, kto nie rozumie tej zasady, jest głęboko szanowany.
Pytanie: Czy propozycja kandydata na zastępcę szefa społeczności serbskiej z innych partii była działaniem konstytucyjnym?
Hasani: Nigdy. Wyjaśniłem to wcześniej: pan Nenad Rassic, który jest moim starym przyjacielem, nie ma racji i nie może być nominowany na zastępcę szefa Zgromadzenia Kosowa w imieniu społeczności Serbów. Wniosek ten może zostać złożony wyłącznie przez serbską grupę parlamentarną w Zgromadzeniu Parlamentarnym Kosowa, po głosowaniu większości w sprawie procedury wewnętrznej i zwykłej, zawsze na piśmie.
Pytanie: Wniosek ten został przedstawiony poprzez odniesienie do niedawnych wyroków Trybunału Konstytucyjnego i procedury losowej. Jakie jest twoje uznanie dla tych działań?
Hasani: Przewodniczący parlamentu Kosowa, kraj nadal nieograniczony, nie ma prawa interpretować wyroków Trybunału Konstytucyjnego do celów ich wykonania. Ma to prawo tylko w odniesieniu do Regulaminu Parlamentu i dopiero po jego przejściu. Jak wiadomo, Zgromadzenie uważa się za wiążące tylko wtedy, gdy zostanie wybrane przez wiceprzewodniczącego. Z aspektu sądowego wynika, że sytuacja w ogóle nie różni się od sytuacji przed wyborami pana Dimala Bashy jako przewodniczącego Parlamentu.
Pytanie: Z tych działań wydaje się, że partia nie ma uprawnień do tworzenia Parlamentu. Jak myślisz, dlaczego robisz to na imprezie Albina Kurta?
Hasani: Główny powód, dla którego pan Kurti nie chce konstytucjonalizacji instytucji, a dokładniej, chce to zrobić dzieląc winę z opozycją jest bezpośrednio związany z umową z Ohrid z Brukseli i załącznikiem. Jak państwo wiedzą, pan Kurti zaakceptował utworzenie serbskiej autonomii politycznej-terytorialnej, która w sensie sądowym, w przyjętych przez niego umowach 2023 roku, nazywa się samoenaminacją. Jest to określenie zawodowe stosowane w kulturze zachodniej jako wspólny mianownik dla wszelkiego rodzaju autonomii.
Oprócz tych umów zaakceptował projekt Karty Unii Europejskiej, która ma zostać przekazana Trybunałowi Konstytucyjnemu krótko po utworzeniu nowego rządu.
Akordy Brukseli i Ochrydy wraz z projektem państwa europejskiego stanowią istotę konstytucji materialnej, którą sam zbudował pan Kurti i o której wie. Zanim je przyjął, nie był świadomy ich rozmiarów, ale zrozumiał to. Te obietnice, kosztem Kosowa, będą musiały bez wyjątku wdrożyć przyszły rząd, sprawujący władzę.
Dlatego też, pan Kurti, z zachowaniem, które sabotuje tworzenie nowych instytucji centralnych, próbuje podzielić się odpowiedzialnością z opozycją, aby wina nie pozostała wyłącznie na niej. Ale ten opór ma granice i pewnego dnia się złamie, ponieważ nie ma innego sposobu. Wtedy Kosowo nie będzie więcej omawiać, czy autonomia zostanie wdrożona, ale tylko dla szybkości jej wdrażania.
Przykładem może być Rada Europy: straciliśmy szansę, chociaż podjęliśmy decyzję o powrocie do klasztoru Decani, ale spóźniliśmy się. To samo stanie się z porozumieniami w sprawie autonomii Serbii zawartymi w Kosowie w Brukseli i w załączniku Ohrid. Każdy opór, wykluczenie Serbów z instytucji i wszelka dyskryminacja wobec nich tylko przyspieszają i legitymizują ustanowienie autonomii.
Kwestia powstania serbskiej autonomii, zgodnie z obietnicami pana Kurti złożonymi w Brukseli i Ohridzie w 2023 r., jest głównym powodem, dla którego zachodni sojusznicy i przyjaciele z Kosowa nie ingerują w proces tworzenia instytucji, tak jak kiedyś. Interesuje ich jedynie wysłanie projektu statusu Unii Europejskiej do Trybunału Konstytucyjnego, a następnie wdrożenie serbskiej autonomii. Dla nich nie ma znaczenia, kto jest u władzy, ponieważ wiedzą, że ktokolwiek przyjdzie do rządu, będzie zmuszony do realizacji tego międzynarodowego zobowiązania Kosowa. Tam jedzie Albin Kurti.












