Citaku odwiedza Thaci: Głowa w górę i dusza niezłamana, dla nich wolność była przywilejem, ale obowiązkiem i dla nich dali wszystko

Partia Demokratyczna Kosowa Vlora Citaku odwiedziła byłego prezydenta Hashim Thaci w Hadze. Powiedziała, że Thaci był na górze, dusza nie złamana, oczy, które nikogo nie unikają. Citaku napisał również, że nie jest to dla niego zaskoczeniem, ponieważ Thaci i byli przywódcy KLA nie są [...]
Chitaku również napisał, że nie jest to dla niego zaskoczeniem, ponieważ Thaci i byli przywódcy KLA nie są zwyczajni, ponieważ, jak powiedział zastępca PDK, między innymi, nie budują państwa z niczego, dając swoim ludziom wolność i bezpieczną przyszłość.
Są dziś w areszcie, ale nie są więźniami. Ponieważ ściany nie mogą powstrzymać wolnego ducha. Bo prawda jest szybsza niż jakakolwiek decyzja sądu. A ponieważ wolność, jak słońce, nie zatrzymuje się przy chmurach, zawsze znajduje pęknięcie, które eksploduje w światło, napisała między innymi.
Delegowanie:
Dziś, jak wiele innych razy, w Hadze, w pobliżu naszych wybawicieli.
Gdzie czas wydaje się iść wolniej, ale ich godność rośnie codziennie. Poznałem prezydenta Thaci. Pytałem go o przyjaciół. To zawsze ta sama historia: głowa do góry, dusza niezłamana, oczy, które nigdy nie uciekają przed niczym i niczym.
Dla mnie nie jest to ani zaskakujące, ani zaskakujące. Bo nie są zwyczajne. Zwykli nie przekraczają granicy z tylko workiem na ramionach i idealnym sercem. Zwykli nie rozpoczynają wojny, kiedy wiedzą, że mają przed sobą znacznie większą machinę wojenną. Zwykli nie budują stanu niczego, dając swoim ludziom wolność i bezpieczną przyszłość.
I nie, to nie przeznaczenie. Nikt nie przyznał się do swojego losu, sami to napisali, z śmiałym wyborem, ciężkim jak ołów, ale sprawiedliwy i biały jak światło.
Nawet tutaj, w Hadze, żaden z nich nie zajmuje się mentalnością ofiary. Przeciwnie, stoją jako ludzie czyści i dumni, stawiając czoła końcowemu wyzwaniu tak godnemu jak pierwsze bitwy.
Dla nich wolność nie była słowami, ale krwią. To nie był przywilej, to był obowiązek. A dla niego, dali wszystko. Wciąż dają, nie mogąc wrzucić garstki do grobów swoich rodziców.
Są dziś w areszcie, ale nie są więźniami. Ponieważ ściany nie mogą powstrzymać wolnego ducha. Bo prawda jest szybsza niż jakakolwiek decyzja sądu. A ponieważ wolność, jak słońce, nie zatrzymuje się przy chmurach, zawsze znajduje pęknięcie, które eksploduje w świetle.
Więc tak, słońce wzejdzie ponownie!)












