Umierająca albańska wioska nie ma dziecka, jej najmłodszy mieszkaniec ma 65 lat.

Tylko dwie mile [7 km] od Gjirokastra jest wieś Andon Pochi, gdzie życie wydaje się zatrzymać na czas. V IDEO Wiejska 9-letnia szkoła, która kiedyś zebrała około 120 uczniów, jest dziś zamknięta. W wiosce nie ma więcej dzieci, a młodych ludzi nie ma od lat. Najmłodszy w wiosce [...]
Wiejska 9-letnia szkoła, która kiedyś zebrała około 120 uczniów, jest dziś zamknięta. W wiosce nie ma więcej dzieci, a młodych ludzi nie ma od lat.
Najmłodszy w wiosce ma 65 lat, a reszta jest starsza niż 70, mieszka samotnie i pracuje na ziemi, aby się utrzymać.
Ten, który czule pamięta czasy, kiedy wioska miała życie, to Nasho Shitun, były nauczyciel szkoły. Uczy tam od 20 lat, a dziś, w wieku 85 lat, widzi sytuację, w której budynek pozostaje.
“Szkoła była regularna, z dobrymi uczniami i oddanymi rodzicami. Przykro mi to dziś widzieć w ten sposób” Mówi między innymi.
W Andon Pochi większość domów jest pusta, a alejki pokrywane są tylko schodkami osób starszych.
Brakuje nam głosu dziecka”Mieszkańcy mówią:
W Andon Poci, podobnie jak w wielu innych wioskach Gjirokastra, ewakuacja i zamknięcie szkół są wynikiem odejścia młodzieży i ciągłej imigracji.












