Murati po pochowaniu ojca Saliha Mustafa: Jeszcze większy ból Cal nie jest tutaj z powodu niesprawiedliwości w Hadze

Były przewodniczący Ruchu na rzecz Unii Valon Murati napisał, że ból jest o trzy razy większy, że Salih Mustafa nie był w Kosowie, by pochować ojca. Murati powiedział, że ból staje się coraz większy z powodu niesprawiedliwości, która została mu wyrządzona przez Sąd Specjalny. Pełne delegowanie: Dzisiaj [...]
Były przewodniczący Ruchu na rzecz Unii Valon Murati napisał, że ból jest o trzy razy większy, że Salih Mustafa nie był w Kosowie, by pochować ojca.
Murati powiedział, że ból staje się coraz większy z powodu niesprawiedliwości, która została mu wyrządzona przez Sąd Specjalny.
Pełne delegowanie:
Dzisiaj, na cmentarzu w Rimanii, pochowano honoraria wojskowe i pochowano wysoki udział obywatelski Jahja Mustafa, ojca Sali Mustaf- Cal. W imieniu mojej rodziny i przyjaciół, miałem zaszczyt wygłosić mowę powitalną.
Zebraliśmy się, aby pożegnać się ostatni raz z ukochanym, dobrym członkiem rodziny, dobrym ojcem, który był dużą częścią jego życia jest to, że cała rodzina, na szczycie naszego ukochanego Cal, zaangażowała się w działalność patriotyczną, oczywiście był zaangażowany, a jego dom był jedną z najważniejszych baz w Prisztinie.
Kiedy tracimy ukochaną osobę, tracimy coś z siebie. Pochowamy część siebie.
Oczywiście, ból jest świetny, ale dzisiaj jest potrójny. Jest potrójne, ponieważ tracimy bazę Jah, tracimy ukochaną osobę, która wniosła wkład i była wielkim domem wolności Kosowa. Ale też go tracimy, czujemy ból, bo nie mamy tu Cala. To wielki ból, nie mamy jego syna, naszego drogiego przyjaciela, jednego z najbardziej przyczyniających się do naszej dzisiejszej wolności. Ale mamy kolejny ból, bo go tu nie ma z powodu wielkiej niesprawiedliwości, która nas spotyka. To niesprawiedliwość sprawia, że ból jest jeszcze większy. Cala tu nie ma, bo jest niesprawiedliwie skazany, niestety przez niesprawiedliwy sąd, który mówi w naszym imieniu, ale nie działa w naszym imieniu. Nie ma go tu, nawet jeśli został ukarany, niesprawiedliwie ukarany. Ale z żadnej zasady nie trzeba by było zakazywać żadnej międzynarodowej zasady przychodzenia i oglądania ojca na łożu śmierci i nie powinno się mu uniemożliwiać przebywania tu tego ostatniego dnia i dzielenia się z ojcem z godnością.
W imieniu rodziny i przyjaciół, dziękuję za wasz udział. I niech Yahya zostanie pochwalony!












