Sorensen przedłuża mandat na dwa lata jako mediator w dialogu Kosowo Serbia

Źródła dyplomatyczne zgadzają się, że dialog jest w kryzysie, ale dlatego zostawiają go Kosowu i Serbii, a nie mediatorowi UE. Danezi Peter Sorensen będzie kontynuował dialog między Kosowem a Serbią przez co najmniej dwa lata. Państwa członkowskie [...] już się na to zgodziły.
Danezi Peter Sorensen będzie kontynuował dialog między Kosowem a Serbią przez co najmniej dwa lata. Państwa członkowskie już się zgodziły i oczekuje się, że w najbliższych tygodniach tylko sformalizują.
Uzyskuje się to ze źródeł dyplomatycznych w Brukseli, które mówią, że Rada UE musi również poprzeć budżet na pracę zespołu Sorensen. W celu utrzymania mandatu Sorensena wniosek został złożony zgodnie z procedurami przez wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Kaya Kallas, a tym samym, po kilku dyskusjach w strukturach Rady, zatrudniono państwa członkowskie.
Nasz obecny mandat wygasa w lutym przyszłego roku, ponieważ początkowo został mianowany na stanowisko na okres zaledwie 13 miesięcy. To, ponieważ w czasie pobytu w UE, nie było pewne, co myślą o nawiązaniu dialogu po zakończeniu mandatu Miroslava Lajkaka, Time.net, transmisja Peryskop.
Źródła dyplomatyczne zgadzają się, że dialog jest w kryzysie, ale dlatego zostawiają go Kosowu i Serbii, a nie mediatorowi UE.
Nawet w dokumentach UE, zarówno w sprawozdaniach z postępów, jak i w projekcie konkluzji, które mają zostać przyjęte na posiedzeniu Rady UE, stwierdza się, że ani Kosowo, ani Serbia nie wypełniły należycie zobowiązań wynikających z dialogu.
Podczas pierwszego roku mandatu Sorensena na stanowisku specjalnego wysłannika ds. dialogu nie odbywały się spotkania wysokiego szczebla, podczas gdy spotkania na szczeblu głównych negocjatorów nie przyniosły postępu. Spotkania te były wykorzystywane wyłącznie do wymiany opłat wnoszonych przez strony przeciwko sobie, podczas gdy UE wyraziła jedynie niezadowolenie z braku woli stron do wypełnienia swoich zobowiązań.
Ze względu na brak postępów w dialogu, tym razem UE znajduje swoją przyczynę w krajowej sytuacji politycznej w Kosowie i Serbii. Jednak nawet w tych warunkach mówią, że wysoka przedstawiciel Kaya Kallas jest nadal gotowa zorganizować spotkanie wysokiego szczebla, gdy strony będą na to gotowe. Nie oczekuje się jednak, że nastąpi to przed zakończeniem nowego procesu wyborczego w Kosowie i ustanowieniem rządu za nimi.
Mimo że nie osiągnięto postępu w dialogu, UE uważa, że może on wzrosnąć i że strony zrozumieją szkody, jakie wyrządzają swoim krajom, jeśli nie poczynią postępów w procesie normalizacji sprawozdań, ponieważ postęp ten jest również warunkiem ich europejskiej podróży i korzyści płynących z planu wzrostu Bałkanów Zachodnich. /Peryskop/












