Set Merz: Wojna w Syrii się skończyła, nie ma powodu do azylu

Mimo że minister spraw zagranicznych Wadehul uważa deportacje do Syrii za kontrowersyjne, rząd wzmaga presję na tych, którzy muszą odejść. To działa? W ramach “Rhyathation Ofensive”, Koalicja Unii CDU / CSU i SPD, która jest u władzy w Niemczech od maja 2025 roku, mają na celu znaczne zwiększenie liczby [...]
Mimo że minister spraw zagranicznych Wadehul uważa deportacje do Syrii za kontrowersyjne, rząd wzmaga presję na tych, którzy muszą odejść. To działa?
W ramach “Rhyathation Ofensive” unijna koalicja CDU / CSU i SPD, która sprawuje władzę w Niemczech od maja 2025 r., mają na celu znaczne zwiększenie liczby osób, które będą musiały opuścić kraj. Debata polityczna i medialna na temat migracji jest jednak zazwyczaj zdominowana przez inne kluczowe słowo: deportacje.
Trudności i duża różnorodność opinii doskonale ilustruje spór o deportacje do Syrii, kraju zniszczonego długą wojną domową. Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadeuphul (CDU) ostatnio odwiedził kraj, a następnie dokonał następującej oceny obowiązkowych deportacji: “Jest to możliwe jedynie w przypadku bardzo ograniczonego środka w chwili obecnej”.
Jednakże odrzuca to minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrint (CSU), ale także sam kanclerz Friedrich Merz. Wadephul uważa, że deportacje urodzonych w Syrianie przestępców są możliwe tylko w “bardzo niewielu wyjątkowych przypadkach”. Podczas gdy Dobrint podkreśla, że rozpoczęły się deportacje przestępców do Afganistanu i że zgodnie z umową koalicyjną trwają przygotowania do rozpoczęcia deportacji do Syrii.
Różnice w poglądach
W tej debacie kanclerz Friedrich Merz (CDU) został jednoznacznie umieszczony na liście ministra spraw wewnętrznych Dobrint. “Wojna domowa w Syrii się skończyła, teraz nie ma absolutnie żadnego powodu do azylu w Niemczech” i powrotu mogą się rozpocząć, powiedział kanclerz, dodając, że “w tym odmowie powrotu, oczywiście, ” mogą być deportowane.
W praktyce jednak ramy prawne dotyczące składowania w Niemczech są bardzo złożone. Berliński serwis medialny < x0W Intergrition” podkreśla to w swojej analizie przedstawionej w poniedziałek, 3 listopada:
“ (Ramy prawne dla deportacji) zostały utworzone przez krajowe prawo pobytu i procedury, przez prawo konstytucyjne, europejskie dyrektywy i rozporządzenia oraz międzynarodowe zobowiązania prawne”, mówi analiza, Peryskop.
Za mało miejsc dla osób zakazanych do deportacji?
Dodatkowe miejsca zakwaterowania zostaną ustanowione w specjalnych ośrodkach zatrzymań lub specjalnych miejscach przeznaczonych do zatrzymania deportacji. Obecnie w Niemczech istnieje około 800 takich obiektów.
Według Hanny Franz, liczba osób zakazanych wzrosła przez długi czas każdego roku w 2024 roku o około 6000. Istnieje również ogromna różnica między płcią a 90% mężczyzn.
Franka Rel, która jest odpowiedzialna za takie sprawy w Regionalnej Radzie Karlsuhe (Baden- Wurtemberg), wyjaśnia, że ci zatrzymani to głównie ludzie, którzy popełnili przestępstwa, ale inni: “osoba, która jest agresywna w biurze imigracyjnym lub w komorze, a także ludzie, którzy opierali się wcześniejszej nieudanej próbie deportacji, Rel wyjaśnia.
Jak można określić tożsamość?
Kolejnym problemem jest to, że tylko dziesięć z 16 niemieckich ciał ma własne udogodnienia dla zatrzymanych czekających na deportację. Dlatego muszą osiedlić się gdzie indziej. Engelhard Macanke, z Państwowego Urzędu Migracji w Berlinie, twierdzi, że musi istnieć rozwiązanie tej porażki.
Ponadto istnieją znaczne przeszkody dla ścisłych deportacji prawnych. Często ma to związek z niejasnym pochodzeniem poszkodowanych. Jeśli nie mogą lub nie chcą okazać paszportu, staje się to trudne, jak Macanke wielokrotnie doświadczał w swojej 30-letniej pracy migracyjnej.
Turcja, Iran czy Syria?
Wiele krajów nie jest jednorodnych etnicznie”, eksperci twierdzą, że przytaczając Kurdy jako przykłady mogą pochodzić z Turcji, ale także z Iranu lub Syrii. Czasami nie jest jasne, z którego kraju przychodzi człowiek. W takich przypadkach tożsamość jest ogromnym problemem. Dlatego też wywiady prowadzone są czasami w ambasadach domniemanych krajów pochodzenia. Ale w końcu zawsze istnieje potrzeba kraju, który twierdzi, że jest skłonny zaakceptować daną osobę.
Zdaniem szefa berlińskich władz imigracyjnych kluczem do sukcesu jest mniej wydaleń, a więcej dobrowolnej ewakuacji. Podczas gdy deportacje powinny być rozumiane jako ostateczność. / DW












