Serbskie archiwum zbrodni: nie ufam samemu państwu, Tutsi w innych aktach.

Archiwum materiałów wojennych, Esat Shala, oświadczyło, że posiada ponad 30 000 godzin autentycznych nagrań z masakry popełnionych w Kosowie w latach wojny. Według niego, jedyne masakry, które nie są przez niego rejestrowane są Meya, udokumentowane przez braci Buqpay z Tropo, i rzeź Poklek w Drenas. [...]
Według niego, jedyne masakry, które nie są przez niego rejestrowane są Meya, udokumentowane przez braci Buqpay z Tropo, i rzeź Poklek w Drenas.
Shala wskazała, że ponad 10 metabijskich materiałów i setki fotografii dokumentujących Serbskie zbrodnie w Instytucie Przestępstw Wojennych. Mówi jednak, że nie czuje się ceniony ani chroniony przez instytucje państwowe.
Wzięli gówno, są dumni z mojej pracy. Dlatego zostawiłam to w ich rękach. Nie ufam samemu państwu, Tutsi rozdają inne nagrania”, powiedział w klanie Kosowa.
Shala podkreśliła, że ponad 2000 godzin nagrań wysłano również do Sądu Specjalnego w Hadze, gdzie proces jest prowadzony przeciwko byłym przywódcom Armii Wyzwolenia Kosowa.
Powiedział, że od dawna czuje się zagrożony z powodu materiałów, które posiada i pracy, jaką wykonał w dokumentowaniu zbrodni wojennych. Według niego podróżował nawet z Drenicy do Prisztina w kamizelkach kuloodpornych.
Shala powiedziała, że nie ma nic do zrobienia w przyszłości.Peryskop/












