Nie sądzę, by Trendafilova zaakceptowała list Kurti.

Przewodniczący Organizacji Weteranów Armii Wyzwolenia Kosowa Hysni Gucati powiedziała, że nie wierzy, iż pismo premiera, Albina Kurti, zostało przyjęte przez Ekaterinę Trendafilovę, przewodniczącą Sądu Specjalnego. W dniu “Czas Siedem (7” pokazać w Kosowie, on oświadczył, że dokument [...] musi pochodzić z rządu urzędującego.
Na pokazie “Time Seven” w Klan Kosova stwierdził, że od rządu zasiedziałego muszą przedstawić dokument i pokazać, że Trendafiłowa przyjęła list.
Nie wiem, czy Trendafiłowa zaakceptowała list pierwszy, czy odpowiedziała na ten list. W przypadku gdy uważa się, że wysłał list do Sądu Specjalnego, który polecił ten list do Trendafilovej, który go zatwierdził, ma podpis lub jest nawet podpis, że list ten został pierwotny”.
Zgaduję, że nie ma nic złego w tym liście w ręce Trendafilovy. Ten list musi być złożony. Czy istnieje protokół, że list został przyjęty przez Special? Jego gabinet powinien opublikować dokumentację, że dokument ten” został przyjęty w Sądzie Specjalnym, Gucati powiedział.
Pełniący obowiązki premiera Kosowa, wczoraj wieczorem, Albin Kurti, opublikował po trzech latach pisma, w którym stwierdziła, że wysłała bezpośrednio do prezesa Sądu Specjalnego Ekaterinę Trendafilovę dla byłych szefów KLA przetrzymywanych w Hadze przez pięć lat.
Dzięki poście na Facebooku Kurti wyjaśnił, że list podaje go do wiadomości publicznej, ponieważ, jak mówi, uważa za sprawiedliwe, że Hashim Thaci, Kadri Veselini, Rexhepi i Jakup Krasniqi wracają do swoich domów i bronią uczciwej wojny wyzwolenia Kosowa w wolności.
Jednakże twierdzi, że złożone wnioski nie zawierały rozwiązania. /Peryskop/












