Polska ogłasza zdecydowane działania przeciwko Rosji

Polska staje się coraz bardziej celem ataków. Po sabotażu na strategicznie ważnej trasie kolejowej minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oskarża Rosję o “terroryzm państwowy”. Polski Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski nie ukrył powagi sytuacji po sabotażu w polskiej sieci kolejowej. [...]
Polski Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski nie ukrył powagi sytuacji po sabotażu w polskiej sieci kolejowej. “Nie był to akt sabotażu, jak wcześniej, ale terroryzm państwowy, ponieważ jego wyraźnym celem było spowodowanie ofiar śmiertelnych”, Sikorski powiedział w parlamencie w środę w Warszawie.
“Obcy kraj wysłał dobrze przygotowanych ludzi, którzy, tylko dla naszego szczęścia, nie osiągnęli swojego celu”, dodał polski minister spraw zagranicznych, oskarżając rosyjską służbę wywiadu wojskowego GRU o zatrudnianie ludzi dla brudów “ ”. Później powiedział dziennikarzom, że rosyjski konsulat w Gdańsku, ostatni pozostały rosyjski urząd konsularny w Polsce, zostanie zamknięty.
Tusk: Najpoważniejszy incydent od ataku na Ukrainę
Dzień wcześniej premier Polski Donald Tusk nazwał ten incydent "“" uderzeniem bezpieczeństwa kraju od wybuchu wojny na Ukrainie”. Podkreślił, że “przekroczył określoną linię”.
Wszystkie linie kolejowe w Polsce znajdują się obecnie na drugim najwyższym poziomie alarmowym Charlie. Przepisy określają całodobową ochronę w ważnych obiektach kolejowych, a także uzbrojenie strażników w prawdziwą amunicję. Oczekuje się, że do końca lutego będą obowiązywać poważne środki bezpieczeństwa, pisze DW, transmisja Peryskopu.
Polskie siły bezpieczeństwa potrzebowały zaledwie 70 godzin na zidentyfikowanie podejrzanych w obu aktach sabotażu. W niedzielę rano kierowca pociągu na linii Warsaw- Lulbin zatrzymał pociąg w pobliżu Miki z powodu poważnych uszkodzeń szyny i ogłosił zarządzanie Polskimi Kolejami Państwowymi (PKP). Nieco później, na tej strategicznie ważnej trasie kolejowej prowadzącej od stolicy Polski do granicy Ukrainy, w pobliżu Pulay odkryto kolejny uszkodzony teren.
Dwóch Ukraińców w służbie rosyjskiej
Podejrzani to dwaj obywatele Ukrainy, którzy od dawna współpracują z rosyjskim wywiadem. Ich tożsamość jest znana. Jeden z nich został skazany we Lwowie na Ukrainie, w maju za sabotaż, a drugi pochodzi z Donbasu na wschodniej Ukrainie. Jesienią obaj weszli do Polski z Białorusi. Po ataku rzekomo opuścili Polskę przez punkt graniczny Terespolu i wrócili na Białoruś.
Jak donosi gazeta Rzecpopolita we wtorek, śledczy znaleźli odciski palców jednego z napastników i kartę SIM z jego telefonu na miejscu zbrodni. Telefon został rzekomo użyty do nagrania eksplozji. Służby wywiadowcze z krajów przyjaznych również prawdopodobnie pomogły w dochodzeniu.
Dochodzenie wskazuje, że w pobliżu miasta Mika rozmieszczono trzy ładunki wybuchowe, z których tylko dwa wybuchły w sobotę wieczorem. Aktywowano je przy pomocy 300-minutowego kabla. Ładunki wybuchowe okazały się zbyt słabe, by zniszczyć docelowy pociąg towarowy. Kierowca pociągu nawet nie zauważył eksplozji. Jednak stan tej części toru uległ pogorszeniu w miarę, jak każdy z nich przechodził, aż w niedzielę stał się niebezpieczny.
W Pulawach zainstalowano stalowy kilof, który miał spowodować wyjście pociągu z torów, ale spowodował nieskuteczność. Ponadto sieć kontaktowa została uszkodzona. Pociąg pasażerski musiał zwolnić, ale nikomu nic się nie stało.
Polska jako docelowy
Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku Polska była wielokrotnie celem sabotażu. Polski rząd stoi w pobliżu Ukrainy od początku, wysyłając broń i oferując pomoc humanitarną. Ponad milion Ukraińców znalazło schronienie w sąsiednim kraju.
W Parlamencie Tusk przypomniał, że w styczniu 2024 r. we Wrocławiu spłonęła fabryka farb. Centrum handlowe spłonęło w Warszawie. W sumie aresztowano 55 osób pod zarzutem umyślnego podpalenia, z czego 23 w areszcie. Ostatnio aresztowano również osiem osób pod zarzutem szpiegowania obiektów strategicznych. “Jest to zdradliwa gra rosyjskich służb wywiadowczych, które zarządzają tymi kampaniami”, wiceprzewodniczący parlamentu Piotr Zgorzhelski powiedział TVN.
Internetowa kampania nienawiści przeciwko Ukrainie
Tusk ostrzegał również przed rosyjską dezercją. Przywódcy rosyjscy są zaniepokojeni nie tylko bezpośrednimi konsekwencjami takich działań, ale także konsekwencjami społecznymi i politycznymi.
Oznacza to zerwanie, chaos, panikę, spekulacje, niepewność. Ukraińskie zatrudnienie do sabotażu ma również na celu promowanie antyukraińskich nastrojów w Polsce. Sondaże pokazują, że wsparcie dla Ukrainy wśród Polaków od jakiegoś czasu spada.
Sikorski ogłosił, że Polska będzie poszukiwać Białorusi do ekstradycji podejrzanych, choć szanse są niewielkie. Powiedział również, że Polska nie planuje zerwać stosunków dyplomatycznych z Rosją. Rosyjscy dyplomaci będą jednak musieli poprosić władze polskie o pozwolenie na wyjazd poza obszar Warszawy. Sikorski będzie polecał sojusznikom Polski, aby zapobiegli swobodnemu przemieszczaniu się rosyjskich dyplomatów po strefie Schengen.
Kreml odrzucił oskarżenia Tuska. “Rosja jest oskarżona o wszelkie formy wojny hybrydowej i bezpośredniej”, rzecznik Kremla Dmitrij Peskov powiedział rosyjskiej telewizji państwowej. Jego zdaniem byłoby dziwne, gdyby Rosja nie została natychmiast oskarżona. Polska zawsze jako pierwsza to robi. “W tym kierunku, Rosja kwitnie tam”, Peskov powiedział. Periscopi












