Napięcie ponownie w Serbii, wielu protestujących i policji w pobliżu Parlamentu

Dijana Hrka, matka młodego Stefana Hrki, który zmarł podczas upadku wiaduktu kolejowego w Novi Sad, rozpoczęła dziś strajk głodowy przed parlamentem Serbii, jak to ogłosiła. Według zagranicznych mediów, śledzę Telegrafi, tym działaniem, ona szuka odpowiedzialności za śmierć jej syna i mieszkańców [...]
Dijana Hrka, matka młodego Stefana Hrki, który zmarł podczas upadku wiaduktu kolejowego w Novi Sad, rozpoczęła dziś strajk głodowy przed parlamentem Serbii, jak to ogłosiła.
Według zagranicznych mediów, to prześwietlenie, z tą akcją, szuka odpowiedzialności za śmierć syna i innych ludzi.
Jej strajk rozpoczął się o 11: 52, a obywatele, studenci i osoby publiczne, którzy przyszli ją wspierać, zaczęli zbierać.
Początkowo chciała zbudować namiot w pobliżu parlamentu i pozostać tam, dopóki władze nie spełnią swoich żądań, nadając telegraf.
Jednak policja otoczyła przestrzenie, żeby mogła uderzyć na ulicy.
W ten sposób postawa policji i władz wobec jej matki, która straciła dziecko, wywołała powstanie wśród obywateli, którzy zgromadzili się w tym kraju przez cały dzień.
Jednak wraz ze wzrostem liczby obywateli, coraz większa liczba brygad policyjnych przybyła do kraju z pełnym wyposażeniem do rozpraszania demonstracji.
W międzyczasie media zgłosiły poważne napięcia w tych przestrzeniach.
Ponadto przed Parlamentem rozmieszczono silne siły policyjne, w tym żandarmerię.
Obywatele popierający Dijanę Hrkan wyrazili swój bunt, dodając, dlaczego tarcze były prowadzone przez matkę, która straciła syna i szukała prawdy i sprawiedliwości.
Jednocześnie pojawiły się informacje o blokach wejściowych do Belgradu.
W komentarzach, inni użytkownicy zgłosili duże tłumy na autostradzie do Nis i około tuzin wozów policyjnych, które opuściły Novi Sad do Belgradu.
Pamiętamy, że obywatele, pod przewodnictwem studentów w Serbii, nadal wychodzą na ulice po roku protestów antyrządowych, które wywołały śmierć 16 osób w wypadku w Novi Sad.
Głównym wymogiem w najbardziej masywnych protestach w nowej historii Serbii są wczesne wybory.
Władza w Serbii odmawia ich ogłoszenia, ostrzegając jedynie o możliwości wyborów w 2026 r., nie wspominając o dokładnej dacie. /Peryskop/












