Iran będzie współpracował z USA tylko jeśli opuszczę Izrael.

Najwyższy przywódca Iranu, Ali Khamenei, powiedział, że Teheran dokona przeglądu współpracy ze Stanami Zjednoczonymi tylko wtedy, gdy zmieni swoją politykę w regionie, w tym wsparcie dla Izraela. Jeśli całkowicie porzucą poparcie dla reżimu syonistycznego, wycofują swoje bazy wojskowe stąd (region) i powstrzymają się od interwencji w tym regionie, to [...]
“Jeśli całkowicie zaniechają wsparcia dla reżimu syonistycznego, wycofują swoje bazy wojskowe stąd (region) i powstrzymają się od ingerencji w tym regionie, wówczas (współpraca) można uznać je za”, Khamenei powiedział w poniedziałek.
Zeznania te pojawiły się podczas spotkania ze studentami w Teheranie, które upamiętniło rocznicę przejęcia przez ambasadę amerykańską w 1979 roku po rewolucji irańskiej, która zniszczyła wspieranego przez West- backed Shah, Mohammad Reza Pahlavi.
W połowie czerwca Izrael rozpoczął bezprecedensowy atak lotniczy na Iran, wywołując wojnę, w której Stany Zjednoczone krótko połączyły ataki na irańskie elektrownie jądrowe i zabiły 935 ludzi w Iranie i 24 w Izraelu.
12-dniowa bitwa z Izraelem wywołała irańską reakcję z atakami rakietowymi i obawami, podważając rozmowy nuklearne między Teheranem a Waszyngtonem, które rozpoczęły się w kwietniu.
Od dnia 24 czerwca między Iranem a Izraelem istnieje od dnia 24 czerwca wstrzymanie broni ze strony USA i Katar, a telegrafy są przekazywane.
Jeśli kraj stanie się silny i wróg zda sobie sprawę, że stawianie czoła temu mocnemu narodowi nie doprowadzi do zysku, ale przyniesie straty, kraj z pewnością zyska immunitet”, Khamenei dodał.
Iran od lat jest zszokowany międzynarodowymi sankcjami, zwłaszcza po tym, jak Stany Zjednoczone w 2018 r. wycofały się z porozumienia w sprawie energii jądrowej i ponownie ustalone sankcje.
We wrześniu ONZ ponownie ustanowiła sankcje w ramach tzw. mechanizmu konwersji < x0- > po promowaniu tego procesu przez Wielką Brytanię, Francję i Niemcy.
W niedzielę minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Arghchi, powiedział w wywiadzie dla Al Jazeera, że Teheran pozostał “chętny do rozpoczęcia negocjacji z Waszyngtonem”, ale tylko dla jego programu jądrowego, z wyłączeniem jakiejkolwiek rozmowy na temat jego możliwości rakietowych.
Dodał, że rozmowy mogą wznowić “kiedy Amerykanie są skłonni negocjować na równych warunkach i w oparciu o wzajemne interesy. Najwyraźniej się nie śpieszą. My też nie.Peryskop/












