Zabijemy dilerów, a nie domagamy się zgody Kongresu.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że ataki Stanów Zjednoczonych przeciwko “narkoterrorystom” nie wymagają ogłoszeń wojennych ani zgody Kongresu. Ostrzegł, że po atakach lotniczych na statki podejrzane o handel narkotykami na Morzu Karaibskim i Oceanie Spokojnym ataki rozciągną się również na ląd.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że ataki Stanów Zjednoczonych przeciwko “narkoterrorystom” nie wymagają ogłoszeń wojennych ani zgody Kongresu. Ostrzegł on, że po atakach lotniczych na statki podejrzane o handel narkotykami na Morzu Karaibskim i Oceanie Spokojnym ataki te obejmą również ląd.
Zabijemy ludzi, którzy przynoszą narkotyki do naszego kraju. Zabijemy ich.
Według Pentagonu, od początku września amerykańskie siły uderzyły w co najmniej dziewięć statków na Karaibach i Pacyfiku, gdzie zginęło co najmniej 37 osób. Waszyngton nazwał je operacjami wojskowymi przeciwko terrorystom narkotykowym”, ale nie przedstawiając konkretnych dowodów na zarzuty.
Operacje związane są z rozlokowaniem okrętów wojennych, F-35, okrętu podwodnego i tysięcy żołnierzy w regionie Karaibów.
Jednocześnie Stany Zjednoczone zaostrzyły oskarżenia przeciwko Wenezueli i Kolumbii, twierdząc, że prezydenci Nicolaas Maduro i Gustavo Petro są zamieszani w handel narkotykami, nadając Klakosova.tv
Maduro oskarżył Waszyngton o użycie wojny z kartelami jako uzasadnienia interwencji wojskowej w Wenezueli. Ostrzegł, że jego armia ma 5000 rosyjskich pocisków lądowych, które chronią się przed ewentualnym amerykańskim atakiem.
Kolumbijski prezydent Gustavo Petro oskarżył USA o “zarządzanie procesami pozaprocesowymi”, podczas gdy Amnesty International nazwał amerykańską kampanię “rażące naruszenie prawa międzynarodowego”.












