Vucinqi wzywa do wojny, Osmani: Niepowodzenie jak Milosevic

Prezydent Vjosa Osmani skomentowała wypowiedzi swojego serbskiego odpowiednika Aleksandra Vuciqa, który powiedział, że “wszyscy przygotowują się do wojny”. Poprzez odpowiedź X prezydencji Osmani mówi, że lekkomyślne wezwania Vuciki do wojny są, według niej, niebezpiecznym echem najmroczniejszych rozdziałów [...] historii.
Poprzez odpowiedź X prezydencja Osmani mówi, że nierozważne wołania Vuciki są niebezpiecznym echem najmroczniejszych rozdziałów najnowszej historii.
Między innymi, po raz pierwszy kraj dodał, że pomimo lat starannego zaangażowania Ameryki i Europy w utorowanie drogi do trwałego pokoju, podkreśla, że Vucinqi pokazuje światu, że nie wybrała drogi do pojednania.
Zamiast zmieniać strony, Vuciqi i jego reżim znowu flirtują z tymi samymi niszczycielskimi fantazjami, które kiedyś zniszczyły niezliczone życia niewinnych i niewinnych ludzi”, odpowiedź prezydencji Kosowa jest twierdzona.
Chociaż, według Osmana, takie przedstawienie było widziane jeszcze wcześniej.
W latach 90. Slobodan Milosevic wybrał wojnę ludobójstwa jako ostatni instrument władzy. Rozwijał nieludzką przemoc w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie, a ostatnio w Kosowie wszystkie starannie udokumentowane, że świat może zobaczyć. Przez swój samochód propagandowy, z Vucinqi jako szefem propagandy, wywołał nienawiść, która doprowadziła do systematycznego mordowania, masowych grobów, zniszczenia i najgłębszej izolacji Serbii. Jego moc skończyła się hańbą: pokonany przez swój lud, sądzony jako zbrodniarz wojenny i zapamiętany jako człowiek, który sprowadził swój naród do ruiny i jako bałkański rzeźnik, ”, mówi się w odpowiedzi.
W odpowiedzi prezydencji mówi się teraz, że Serbski prezydent wydaje się wierzyć, iż może ożywić tę samą trującą formułę: promowanie konfliktów, hazard z życiem ludzi i zakładanie się, że rozlew krwi zachowa jego rządy.
Ale historia jest jasna i bezwzględna. Milosevic zawiódł. To samo zawiedzie Vuciqi”.
“Wojna nie jest środkiem przywództwa. Jest to ostatnia kryjówka przywódców, którzy stracili legitymację, którzy nie mogą zainspirować się wizją i którzy nie widzą drogi naprzód, chyba że poprzez zniszczenie”, powiedział oświadczenie.
Z drugiej strony, w oświadczeniu prezydenta mówi się, że Kosowo wybrało pokój, “pokój, który będziemy bronić za wszelką cenę”. /Peryskop/












