Ojciec zabójca w Durres: Nie pozwolił mi jeść chleba w spokoju, wziąłem nóż i go zastrzeliłem.

Poważne wydarzenie wstrząsnęło miastem Durres, gdzie Marjan Kodeli dźgnął swojego ojca, Petera Kodeli, lat 69, w rodzinnej rezydencji w wiosce Shkalnur. Według zeznań policji, młody człowiek oświadczył, że przestępstwo miało miejsce podczas jego spożywania lunchu, po odbyciu bieżącej debaty z [...]
Zgodnie z zeznaniami przekazanymi policji, młody człowiek twierdził, że przestępstwo miało miejsce podczas jego spożywania obiadu, po obecnej kłótni z ojcem, ponieważ nie pozwolił mu jeść spokojnie.
Wydarzenie miało miejsce po serii trwających konfliktów między ojcem a synem.
Marjan Kodeli, który wrócił z Grecji jakieś sześć miesięcy temu, po latach za granicą, przyznał się, że po debacie stracił kontrolę i wziął nóż, który uderzył ojca na śmierć.
Powiedział, że nie wie, jak to się stało.
Policja aresztowała autora zaraz po incydencie, ponieważ dochodzenia nadal wyjaśniają okoliczności zbrodni, które wstrząsnęły rodziną Kodeli i jej społecznością.
Jedliśmy chleb i mój ojciec mnie wrobił. Nie pozwolił mi jeść w spokoju. Nie pamiętam, dlaczego to się stało, ale kłóciliśmy się, odkąd wróciłem z Grecji pół roku temu. Mieszkałem we Francji, z francuskim paszportem. Zostałam tam około sześciu lat, a potem pojechałam do Grecji, gdzie pracowałam przez sześć miesięcy. Z Grecji wróciłem do domu i byłem bezrobotny. Pokłóciliśmy się z tatą. Sherry jadła lunch. Nie wiem jak to się stało, wzięłam nóż i zastrzeliłam”, powiedział autor, zgłaszając JOQ. /Peryskop/












