Miliony wyborów, minimalna przejrzystość

Prawie cztery miliony euro zostały wydane przez 28 podmiotów politycznych podczas kampanii na 9 lutego wybory do Zgromadzenia Kosowa. Tylko pięć głównych partii - Ruch Vetevendosje, Demokratyczna Partia Kosowa, Demokratyczna Liga Kosowa, Sojusz na rzecz Przyszłości Kosowa / Nisma i Serbska Lista - wydał około 3,6 mln euro, według opublikowanych danych [...]
Jedynie pięć głównych partii - Ruch Vetevendosje, Demokratyczna Partia Kosowa, Demokratyczna Liga Kosowa, Sojusz na rzecz Przyszłości Kosowa / Nismy i Serbska Lista - wydało około 3,6 mln euro, zgodnie z danymi opublikowanymi przez Centralną Komisję Wyborczą.
Prawo nakłada na strony obowiązek przedkładania sprawozdań finansowych w terminie 30 dni od otrzymania poświadczenia wyników.
Wybory lokalne odbyły się 12 października, a ich druga runda odbędzie się 9 listopada. Dane dotyczące tych kampanii zostaną udostępnione później, ale w poprzednich wyborach lokalnych w 2021 r. pięć głównych partii wydało około 1,3 mln euro.
Przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego ostrzegają, że rzeczywiste kwoty wydatkowane mogą być znacznie wyższe, niż kwoty zgłoszone do CEC.
Powoduje to również zaniepokojenie brakiem przejrzystości i kontroli nad pieniędzmi obywateli.
Medjide Demolli, dyrektor wykonawczy organizacji FOL Movement promującej odpowiedzialność w instytucjach publicznych, twierdzi, że partie polityczne w Kosowie nadal nie są przejrzyste w zgłaszaniu środków wydanych w trakcie kampanii wyborczych.
Według niej absurdalne jest to, że w sprawozdaniach finansowych niektórych największych stron deklarowane przychody są wyraźnie niższe od kosztów za dany okres.
Według danych Centralnej Komisji Wyborczej, od 16 sierpnia 2024 r. do 9 lutego 2025 r., LVV zadeklarował dostęp do ponad 1,1m euro, PDK ponad 559 tys. euro, LDK ponad 94 tys. euro i AAK ponad 18 tys. euro.
Niestety nadal brakuje jasnego i skutecznego mechanizmu monitorowania wydatków w trakcie kampanii. Jest to jeden z głównych problemów, które CEC pilnie musi rozwiązać - mówi Demolli, dodając, że tylko przejrzysty system zapewniłby realną sprawozdawczość, a nie “w wariancie partyjnym”.
Centralna Komisja Wyborcza nie zareagowała na zainteresowanie Radia Wolna Europa istnieniem mechanizmów monitorowania wydatków partii podczas kampanii wyborczych.
Profesor ekonomii na Uniwersytecie w Prisztinie, Berim Ramosaj, uważa proces deklarowania wydatków partii politycznych za pozytywny krok w kierunku przejrzystości finansowej.
Wyraził jednak poważne wątpliwości co do dokładności i wiarygodności przekazywanych danych.
Według Ramosj w ostatnich latach znacznie wzrosły koszty kampanii wyborczych, głównie ze względu na powszechne wykorzystanie sieci społecznych i rozwój marketingu politycznego.













