Limaj przemawia po spotkaniu z prezydentem: Osman jasno mówi, że rząd ma większość

Przewodniczący NISMA powiedział, że dzisiejsze spotkanie z prezydentem jest obowiązkiem konstytucyjnym. Dzisiejsza wizyta jest konstytucyjnym obowiązkiem, który został naznaczony transkryptami, a nie możliwością sprzeniewierzenia, do ogłoszenia stanowiska partii opozycyjnych. [...]
Przewodniczący NISMA powiedział, że dzisiejsze spotkanie z prezydentem jest obowiązkiem konstytucyjnym.
Dzisiejsza wizyta jest konstytucyjnym obowiązkiem, który został naznaczony transkryptami, a nie możliwością sprzeniewierzenia, do ogłoszenia stanowiska partii opozycyjnych. Wykonuje również dla nas zadanie konstytucyjne. Dzisiejsza obecność była konstytucyjnym obowiązkiem, aby nie zostawiać mi miejsca na odchylenia lub nadużycia sytuacji, powiedział.
Powiedział również, że podczas spotkania, zwrócił się do prezydenta Vjosa Osmani, mówiąc mu, że zawsze byłeś za tą pracą, ponieważ duże partie poprosiły o pójście do urn.
Te dwie wielkie partie, w rzeczywistości trzy, które nie mają większości i proszą o uczciwe wybory nie mają upoważnienia, Nigdy nie powiedział prezydentów łatwiej niż masz za tą pracą, nie trzeba czekać na tę kwestię, teraz publicznie oświadczył, że nie ma możliwości drugiej kadencji i nie ma wysiłku po drugiej kadencji. Chciałbym, żeby ci ludzie mogli dziś zbudować tymczasowy rząd. Ale jest wola polityczna. Następnie przewodniczący VV poprosił nas o dwa dni konsultacji. Mandat prezydenta nie może dać, jeśli jest demonstracja większości. Przewodniczący wyraża się bardzo jasno, że większość obywateli budujących rząd nie ma w tym składzie parlamentu, oświadczył w T7.
Z drugiej strony, zapytał, czy istnieje możliwość innego scenariusza budowania rządu, poprzez mandat Glauka Konjufca, rezygnację Dimala Bashy i wybory burmistrza premiera, pierwszy NISMA zaprzeczył, mówiąc, że usłyszał to po raz pierwszy dziś wieczorem.
Berat się nie odzywał. Myślę, że sprawa jest zamknięta. To miejsce idzie na wybory. Niestety, było osiem miesięcy do zbudowania. Zgodnie z prawem i konstytucją do 5. Prezydent musi wydać dekret w sprawie podziału parlamentu, a od chwili podpisania dekretu prezydent ma 10 dni na ogłoszenie wyborów. Mam nadzieję, że prezydent nie wykorzysta tych 10 dni.












